eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZabójstwo dzikaRe: Zabójstwo dzika
  • Data: 2025-11-15 23:12:01
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-11-15, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    > W dniu 15.11.2025 o 05:44, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> Tylko w Twojej wyobraźni działało. Jedyne, co w pewnych okolicznościach
    >>> może się wydarzyć, to zmiana kwalifikacji prawnej na nieumyślne
    >>> spowodowanie śmierci. In concreto raczej nie, bowiem "Był wyposażony w
    >>> celownik termowizyjny, z którego korzystał, a nadto wiedział, że
    >>
    >> Zależy co to była za termowizja. Jak 80x60pixeli to różnie z tym być
    >> może.
    >
    > Zgodził bym się, gdyby cel szedł przez las. Oczywiście nie powinien
    > strzelać do niego, ale pomylić się mógł. Ale dzik schodzący z drugiej
    > ambony? Bądźmy poważni. W naszych warunkach, to mógłby być niedźwiedź

    A on go zastrzelił jak schodził z tej ambony lub chociaż w poliżu?

    > ewentualnie. Podobny rozmiarami i mający zdolność włażenia na drzewa.
    > Niedźwiedzie są chyba pod ochroną i nie są gatunkiem łownym, ale
    > powiedzmy byłoby to kłusownictwo, a nei zabójstwo.>
    >>> pokrzywdzony zszedł ze swojej ambony i kieruje się w jego stronę". No to
    >>> nie pomylił, tylko wiedział, ze strzela do człowieka. Chyba, ze za
    >>> prawdopodobne uznamy, że dzik może siedzieć na ambonie, a potem zejść z
    >>> niej po drabinie.
    >>
    >> No chyba, że nie śledził jak tamten idzie, bo koncentrował się na
    >> dzikach. A śledzić mógł tylko termowizją zamontowaną na broni. Czy to
    >> aby dobry sposób śledzenia kolegi i czy to się praktykuje? A dzika
    >> spotkać łatwo i niekoniecznie są płochliwe. Mogło być tak, że byli tam i
    >> myśliwi i dziki.
    >>
    > Mogło. Nie mam zielonego pojęcia, jakie mają praktyki myśliwi. Jest to
    > używany przeze mnie argument przeciwko używaniu oświetlenia taktycznego
    > na broni bojowej. Uważam, ze należy się nauczyć strzelać z latarką w
    > ręce. Bo latarką możesz przeszukiwać teren bez mierzenia w przeszukiwane
    > miejsce.
    >
    > Ale wracając do tematu. Jeśli - co uważam za mało prawdopodobne - nie
    > wyglądało to tak, że ktoś celownikiem termowizyjnym śledził teren i
    > sztucer przypadkowo odpalił (Musiałby być odbezpieczony i załadowany, a
    > lustrujący teren trzymać palec na spuście), to mamy zabójstwo. Właśnie w
    > zamiarze ewentualnym, bo strzelił do celu, co do którego nie miał
    > pewności, ze nie jest człowiekiem.

    Jeśli rzeczywiście tak było, że zastrzelił schodzącego z ambony, no to
    jest bezdyskusyjne, ale jeśli w innej lokalizacji? Jeśli było bardzo
    ciemno, musiałby monitorować na termowizji ruchy tamtego myśliwego, a
    taka lunetka to jest przecież raczej wąski kąt, czyli obejmuje niewielki
    wycinek. A jak raz go spuścił z oka no to już nie ma gwarancji.
    Musielibyśmy wiedzieć jak tamten szedł z tej ambony. Mógł coś upuścić w
    jakiejś nierówności terenu, szukać pochylony i już jest dzik wypisz
    wymaluj. Strzelał zdaje się z 200++ metrów. To trochę jest.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1