eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZabójstwo dzikaRe: Zabójstwo dzika
  • Data: 2025-11-15 11:10:54
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 15.11.2025 o 09:51, _Master_ pisze:
    > To tak jak jechać nawigacją przez środek ronda On nie miał ZAMIARU.
    > On strzelał do ssaka bo mu go sprzęt POKAZAŁ ? nowoczesna
    > technologia "CZYNI CUDA"

    Poproś jakiegoś myśliwego, by Ci dał na chwilę potrzymać termowizor.
    Porozglądaj się wokół. Zrozumiesz. To nie gra komputerowa, w której
    termowizor daje obraz, jak lornetka tylko z kolorami od ciepła.
    Termowizor jest dobry do tego, do czego jest dobry.

    Jak szukam zaginionego w lesie, to mogę podejść i osobiście przy użyciu
    latarki sprawdzić każdą większą plamę ciepłego. Jak poluję na
    kłusowników albo osoby nielegalnie przekraczające granicę, to do nich
    nie strzelam, tylko je zasadniczo staram się złapać. Tu możliwa pomyłka
    w ocenie nie jest krytyczna. Dzika wylegitymować się nie da.

    Myśliwy może łatwiej zidentyfikować cel, ale nie pójdzie zobaczyć, czy
    to dzik. Strzela z daleka. Z artykułu wynika, że strzelił z 167 metrów.
    Nie chce mi się szukać, ale chyba limit strzału, to 100 metrów - z tym,
    że to wynika z przepisów łowieckich. Limit jest na pewno i chyba wynosi
    100 metrów, bo na taki dystans przestrzeliwuję bron myśliwską. Ale nie
    wykluczam, że są jakieś wyjątki, bo nie jestem myśliwym.

    Typowe termowizory używane przez myśliwych mają najczęściej matryce o
    rozdzielczości 384×288 pikseli, które stanowią obecnie standard
    zapewniający dobrą szczegółowość sylwetek zwierząt i komfort obserwacji
    na dystansach praktycznych dla łowiectwa. Coraz częściej spotyka się
    także modele z matrycą 640×480 pikseli, które dają wyraźnie lepszą
    jakość obrazu, szczególnie przy większych powiększeniach oraz w gorszych
    warunkach atmosferycznych. W segmencie tańszym nadal występują
    urządzenia 256×192 piksele i sporo myśliwych je po prostu posiada, bo
    kilka lat temu były topowe, a teraz nikt tego od nich nie odkupi.

    Matryca, to nie wszystko. Ważna jest jeszcze konfiguracja optyki. Żeby
    to policzyć, trzeba założyć jakiś konkretny ,,typowy" celownik. Weźmy
    jako przykład bardzo popularny wśród myśliwych Pulsar Thermion 2 XQ35
    Pro: matryca 384×288 px, obiektyw 35 mm, pole widzenia ok. 10,7° poziomo
    i ok. 8,0° pionowo przy powiększeniu 2,5×. W takim typowym celowniku
    384×288 z obiektywem 35 mm stojący człowiek na dystansie 167 m będzie
    miał około 22 piksele wysokości. Szerokość zależy od tego, co przyjmiemy
    za ,,szerokość sylwetki": przy 0,5 m (tułów) wychodzi ok. 6 pikseli, przy
    0,8 m (ramiona) około 10 pikseli. Przy matrycy 256×192 piksele będzie
    miał 12 x 5 pikseli.

    A weź jeszcze pod uwagę, że jak człowiek idzie pośród zimnych zarośli,
    to widać powiedzmy jego popiersie. Oczywiście strzelanie do czegoś
    takiego jest po prostu nieodpowiedzialne. Tak, to ja mogę się bawić na
    strzelnicy, gdzie sobie między kulochwytami zasadniczo będące pewien, że
    tam nie ma niczego żywego strzelam na 300 metrów do papierowej tarczy i
    najwyżej nie trafię. Przecież w tych zaroślach może być coś, czego w
    ogóle nie widzę.

    Dla mnie tez zaskakujące jest to, że dwóch myśliwych znalazło się w
    jednym łowisku. Oni mają stosowne procedury. Większość kół wprowadziła
    elektroniczne rejestracje i nie możesz się wpisać do łowiska, jak ktoś
    inny jest wpisany. Artykuł ten aspekt w ogóle pomija. Ma on drugorzędne
    znaczenie w mojej ocenie, bo jakby to był grzybiarz albo miłośnik
    fotografowania zwierząt (sam tak chodzę z aparatem), to nadal myśliwy do
    niego nie powinien strzelać. No ale też jest to interesujące, jak to się
    stało, że dwóch myśliwych znalazło się na sąsiednich ambonach.

    Ja bym chciał wiedzieć, co tam tak faktycznie się wydarzyło. Bo strzał
    do dzika z dystansu blisko 200 metrów nawet w dzień w pełnym słońcu nie
    jest zbyt mądry. Przecież chodzi o zabicie go jednym strzałem, a nie
    zranienie. Zatem cel z pół metra wysokości. Cel ruchomy, strzał z ręki.
    To wygląda na nieodpowiedzialny dowcip na zasadzie "wystraszę kolegę
    strzelając obok".
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1