eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoPrzejechałbym babę...Re: Przejechałbym babę...
  • Data: 2025-07-27 11:04:32
    Temat: Re: Przejechałbym babę...
    Od: Shrek <...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 27.07.2025 o 10:47, Robert Tomasik pisze:

    > Masz się upewnić. Jej nie wolno wchodzić pod samochód, ale Ty masz się
    > upewnić. W razie konieczności zapewnić sobie pomoc innej osoby. Jaka
    > jest praktyka, każdy, kto jeździ wie.

    Pytanie na ile masz się spodziewać niespodziewanego. Pieszy na chodniku
    przez który przejeżdzasz - jasne. Pieszy na jedni w miejscu
    niedozwolonym - może. Patrzysz nie ma w bliskiej okolicy, czy masz
    domniemywać, że ci biegiem wpadnie z drugiej strony... No już nie
    bardzo. Ale nie mam niestety wątpliwości że ani policjant aniz sąd
    pierwzej instancji nie będzie do tego tak podchodził. Powiedzą że
    przepis jest przepis, literalnie nie można po prostu cofać o ile nie
    nastąpi apokalipsa, która wybiła wszystkich ludzi poza tobą, bo zawsze
    może się jakiś za pojazdem znaleźć:( Dobrze że się na strachu skończyło.
    Jak z tą babką co ją tir z głównej skasował na rozbiegówce przewalając
    przez obszary wyłączone z ruchu. Ciekawe czy jakby jechała prosto i
    zatrzymała się na linii zatrzymania to też by pierdolili że tir był na
    głównej.

    > W takich sprawach najgorsze jest, że nikt nie chce na miejscu podejmować
    > decyzji. W tej ostatniej sprawie, z obawy o "pomówienie", że założono
    > brak winy kierującego, bo policjant. Pamiętasz jeszcze sprawę rajdu BMW
    > i rodziny, która spłonęła? Tam też uznano, że to się wyjaśni później i
    > nie ma co zatrzymywać kierującego BMW - a to się okazało akurat błędem.
    > Po prostu czasem trudno podjąć celne działania na podstawie tego, co
    > masz na miejscu. Sprawy nie zawsze są tak oczywiste, jak się wydaje
    > ludziom, którzy za takie decyzje odpowiadać nie muszą. Nagranie z rajdu
    > BMW "wypłynęło" chyba kilka dni po tragedii.

    Następnego dnia już było. No i w rejest wypadków typowali winę kianki.
    > Pomyśl o tej Twojej sprawie. Zatrzymał byś się, ale ona idąc by się
    > wystraszyła i wywaliła łamiąc rękę - wypadek, bo obrażenia powyżej 7dni,
    > gdyż ręka w tydzień się nie zrośnie. Przyjeżdża Policja. Zatrzymują Ci
    > prawo jazdy. OK! Masz nagranie z kamery, ale tego na miejscu nikt nie
    > oceni.

    W sumie czemu? Taka sama albo i lepsza przesłanka jak każda inna. W
    zaufaniu powiem ci że wiem, że co lepsi policjanci przychodzą na miejscu
    i pytają czy można od ręki zobaczyć nagranie z kamery przemysłowej.
    Wtedy akurat jest problem, bo nie wiadomo czy w zasadzie można im
    pokazać, ale jak się podpisze od ręki na wniosku (nie wszyscy chcą) o
    udostępnienie nagrania to jak jest komu to się pokazuje. Więc skoro chcą
    zobaczyć to znaczy że jednak do czegoś im potrzebne.


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1