eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoPrzejechałbym babę...Re: Przejechałbym babę...
  • Data: 2025-07-27 13:57:14
    Temat: Re: Przejechałbym babę...
    Od: Shrek <...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 27.07.2025 o 13:23, Robert Tomasik pisze:

    >> Pytanie na ile masz się spodziewać niespodziewanego. Pieszy na
    >> chodniku przez który przejeżdzasz - jasne. Pieszy na jedni w miejscu
    >> niedozwolonym - może. Patrzysz nie ma w bliskiej okolicy, czy masz
    >> domniemywać, że ci biegiem wpadnie z drugiej strony...
    >
    > Ale to na miejscu czasem jest trudne do ustalenia.

    Tu akurat by nie by

    >>> Nagranie z rajdu BMW "wypłynęło" chyba kilka dni po tragedii.
    >> Następnego dnia już było. No i w rejest wypadków typowali winę kianki.
    > Wszystko wskazuje na to, że masz rację. Ale jak następnego dnia
    > wypłynęło nagranie, to policjanci, którzy działali na miejscu zapewne
    > już zajmowali się innymi sprawami. Po za tym ogarnij, że tymczasowe
    > aresztowanie, to dość specyficzna forma.

    Już pal sześć to aresztowanie - gdyby nie cała reszta to można by to
    jakoś bronić. Oni typowali kierowcę kianki a rzecznik pytany o drugi
    samochód zapadła się pod ziemie, choć jest jak dupa od srania żeby na
    takie wątpliowści składane oficjalnie od dziennikarzy odpowiadać.
    > Weź tę Twoją sytuację. Powiedzmy, że jednak by się ta kobieta wywaliła i
    > był wypadek. Czy uznałbyś za właściwe zabranie Ci prawa jazdy w
    > oczekiwaniu, że może jakaś przypadkowa osoba nagrała zdarzenie

    Akurat ta przypadkowa osoba z nagraniem to ja, więc by się znalazła od
    razu:P BTW - za każdy wypadek z miejsca zabierają prawko, czy tylko za
    te "ciekawsze"?
    > Teraz narasta zresztą nowy problem. Jak świadek się zatrzyma i zgramy
    > filmik z rejestratora, to szanse na manipulacje są niewielkie. Jak
    > przyjdzie po miesiącu, a w dodatku filmik nie jest z miejsca zdarzenia,
    > tylko kilka kilometrów wcześniej, to jaką masz pewność, że to nie jest
    > jakaś manipulacja?

    Biegli. Ale jak patrzę co ejaj potrafi, to coraz wiekszy problem z tym
    będzie.
    >> W sumie czemu? Taka sama albo i lepsza przesłanka jak każda inna. W
    >> zaufaniu powiem ci że wiem, że co lepsi policjanci przychodzą na
    >> miejscu i pytają czy można od ręki zobaczyć nagranie z kamery
    >> przemysłowej.
    >
    > Podstawowa rzecz. Sprawdzenie, czy w okolicy nie ma CCTV to obowiązek
    > patrolu skierowanego na miejsce zdarzenia.

    Zapisany gdzieś, czy tak ogólnie na zdrowy rozsądek?

    > Nie zawsze przejrzenie, bo
    > czasem nie ma dostępu. Czasem trafisz na "konstytucjonaliste"  i on wie,
    > że Policja nie ma prawa przeglądać.

    Ma prawo, tylko ma złożyć wniosek. Z niewiadomych powodów... zdarzają
    się i tacy co nie chcą się pod wnioskiem podpisać. Wygląda na to że z
    powodu tego że dostają do łapy gotowy druk, a nie chcą się podpisać pod
    niczym czego sami nie napisali. Był taki jeden... co przepisał odręcznie
    i dopiero wtedy podpisał;)

    To chyba Ci bardzo źli tak nie
    > robią. Ja często zamiast ryzykować, że gdzieś "wetnie" nagranie, to na
    > wszelki wypadek ważny filmik zabezpieczam poprzez nagranie monitora,
    > albo fotki sprawcy.

    Chwali się - a często wymagają od ciebie papieru o dostęp, czy wystarczy
    mundur i pokazują - z ciekawości pytam jak to u innych wygląda.

    > Przeważnie prościej oczywiście uzyskać nagranie.

    Powiem tak - jak się zgłosi patrol na miejscu albo nie odezwie się
    wcześniej sam zainterwsowany to zwykle dzwonią po trzech miesiącach
    potwierdzić że już nie ma. Ale... często się dziwią, że nagranie
    zabezpieczono bez wniosku z ich strony i jest;)

    > Przyznam, że Twoja uwaga, iż to tylko mądrzy policjanci robią wzbudza we
    > mnie strach.

    Nie pisałem że mądrzy a że lepsi;)

    > U nas nadzorujący Ci bez tego albo notatki, że kamer nie ma
    > materiałów nie weźmie.

    U nas często proszą o zabezpieczenie, ba czasami na piśmie wnioskują i
    nie odbierają. Domyślam się że w międzyczasie następuje umorzenie.

    > Natomiast - nie wiem, czy wiesz - że zabezpieczanie filmików często
    > pozbawia nas wielu cennych dowodów.

    Na pewno mniej niż jak się nadgra, bo nikt nie zabezpieczy;)

    > Powinno się to robić inaczej i wiele
    > lepszych rejestratorów ma taką opcje, a ludzie zabezpieczają avi albo
    > mp4 z niewiedzy oraz lenistwa.

    Nagrania idą tak jak je rejestrator zgra w kodeku jakim zapisze, czyli
    data i czas (często letni w zimę) i znak wodny jeśli jest - nikt się nie
    bawi w kopię cyfrową dysków. Więcej nie będę pisał jak to się w praktyce
    odbywa, ale nigdy nie spotkałem się z prośbą o specyficzne
    zabezpieczenie kopii. A jakby to było powszechne to z pewnością bym
    wiedział. Może jakby była sprawa o zabójstwo głowy państwa to by cały
    rejestrator zawinęli jako dowód;)
    > Tych problemów jest więcej, ale nie będę publicznie tego walcował, bo
    > zaraz jakiś idiota się czepi szczegółów. Zdarzyło mi się w ważnej
    > sprawie celem uniknięcia zatarcia dowodu (właściciel sklepu formatował
    > dysk, by zatrzeć nagrania obciążające jego i jego kolegów) odciąć nożem
    > rejestrator od sieci elektrycznej.

    To nie prościej wtyczkę wyciagnąć? ;)

    > Pomówiono mnie o spowodowanie zagrożenia pożarem (iskry się posypały
    > ostro z przecinanego kabla) i zniszczenie cennego kabla. Dostałem sporą
    > premię. :-)

    Taa. Iskry... Przecież to jest b16 zabezpieczone i nie zasilane
    bezpośrednio z trafoka;)

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1