eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawośrodki przymusu bezpośredniegoRe: środki przymusu bezpośredniego
  • Data: 2025-10-04 11:57:31
    Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 04.10.2025 o 09:49, Shrek pisze:

    >> Nie chcąc wymyślać tylko Ci zwrócę uwagę na to, że czyjąś śmierć można
    >> spowodować poprzez zaniechanie. Przy dorosłym, to przykładowo poprzez
    >> zaniechanie obrócenia w pozycję bezpieczną i dopuszczenie do
    >> zachłyśnięcia się przez pijanego wymiocinami.
    > To jest nieudzielenie pomocy a nie spowodowanie śmierci.

    Przestępstwo nieudzielenia pomocy dopuszcza się przypadkowy świadek
    zdarzenia, a nie osoba, która poprzez zaniechanie opieki powoduje czyjąś
    śmierć. Co więcej w wypadku tu opisywanym w ogóle o nieudzieleniu pomocy
    przez matkę nie można mówić, bowiem zostawiła dziecko i nie była
    świadkiem zagrożenia życia.

    >> Jak stawiasz mordercy zarzut, bo zastrzelił ofiarę, to też nie można
    >> wykluczyć, że ofiara zmarła na skutek wzburzenia sytuacją na wylew w
    >> momencie, gdy pocisk leciał.
    > A jak paralizatorem?

    Też. Paralizator z zasady śmierci nie powoduje. Przynajmniej tak
    zapewnia producent. >
    >> Czy za absolutnie nieprawdopodobną uważasz tezę, że dziecko zmarło,
    >> bowiem zasnęło na pasie fotelika w taki sposób, że się udusiło i gdyby
    >> matka je nadzorowała, to by z łatwością zareagowała? Tyle, że trzeba
    >> mieć też świadomość, że matka z różnych powodów cały czas patrzyć na
    >> dziecko nie może. Pytanie, jaki czas braku nadzoru akceptujemy.
    > Już pomijając, że nie ma o tym żadnej wzmianki, już pomijając, że
    > wielokrotnie pisałeś że zarzuty nie muszą mieć odzwierciedlenia w
    > materiale dowodowym, bo najwyżej się zmienia a chodzi o to żeby coś
    > postawić, już pomijając że to będzie niezapewnienie opieki (a i to nie)
    > a nie spowodowanie śmierci, to jak proponujesz prowadzić samochód
    > patrząc do tyłu na dziecko?

    Ale wzmianki gdzie? W Twoich wypowiedziach? W mich wypowiedziach? W
    aktach sprawy? Może dziecko się zakrztusił wymiocinami, a to by jadąca z
    nim matka słyszała. Będąc w sklepie nei miała takiej szansy. Przy czym
    zwracam uwagę, że piszesz o rzeczach, o których nikt z nas nie wie.

    >> Celowo nie chcę omawiać tu sprawy opieki nad dzieckiem. Mamy opiekę
    >> przez profosa nad osadzonym. I tam są dwa tryby. Zwykły, gdzie profos
    >> ma sprawdzić chyba raz na godzinę (nie chce mi się szukać) i
    >> obostrzony, gdzie sprawdza powiedzmy raz na 15 minut. Jak mu facet w
    >> trybie obostrzonym zejdzie, to się sprawdza, czy sprawdzał go co 15
    >> minut.
    > A co to ma do rzeczy do opieki nad dzieckiem? Pojebało cię dokumentnie -
    > uważasz że aresztant to dobra analogia do dziecka?

    Uważałem, ze na tyle zła, ze nawet Tobie nie przyjdzie do głowy uważać
    tego za analogie. I miałem rację.>
    >> No ale powiedzmy, że matka chce podnieść, że zgon mogła spowodować
    >> teściowa, bo dała dziecku coś, na co było uczulone (to tylko taka
    >> sugestia).
    > Powiedzmy że mocno odlatujesz - chciałbym zobaczyć minę sędziego - jaki
    > był powód postawienia zarzutów? Sprytny wysoki sędzio! Postawiliśmy
    > matce zarzuty bo wymyślyliśmy że to teściowa! Mam dla ciebie radę - jak
    > już napiszesz całego posta to go jeszcze raz przeczytaj przed wysłaniem
    > i zastanów się czy warto;)

    Skoro już znalazłeś przepis, to wiesz, że uzasadnienia to postanowienie
    nie wymaga. Sędzia nie będzie oceniał postanowienia o przedstawieniu
    zarzutów, a dowody winy, które są w akcie oskarżenia (ewentualnie
    wniosku o tymczasowy areszt). >
    >> Stanowisko RPO, to jedynie było podparcie mojego stanowiska,
    > Stanowisko RPO dotyczy przypadków gdy słuchasz świadka co do którego są
    > postawy żeby był w tym momwencie oskarżonym. A nie stawiana zarzutów z
    > dupy, bo dla ciebie jest ważny status a nie podstawy.

    Prowadzący uznał, ze są. Mnie tam nie było, a Ty nie masz o tym
    zielonego pojęcia. >
    >> jak na prosty argument kilku oszołomów zaczęło twierdzić, ze to
    >> niedorzeczne.
    > Nie oszołomów, tylko nie rozumiesz słowa pisanego w stanowisku RPO. Na
    > dodatek jesteś z tego dumny, obnosisz się z tym, działasz na szkodę
    > swojej formacji i wyzywasz interlektorów od oszołomów. Jesteś wioskowym
    > głupkiem. Problem w tym że nosisz mundur.

    Intelektualistów?
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1