eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawośrodki przymusu bezpośredniegoRe: środki przymusu bezpośredniego
  • Data: 2025-10-03 22:02:25
    Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 03.10.2025 o 20:34, J.F pisze:

    >>> Na tym etapie to nie ma wystarczających dowodów ??????
    >>> Ani wyników sekcji, ani wiedzy o przebiegu zdarzenia.
    >> Nie wiemy, czy nie ma.
    > Zakładam że nie ma. Lekarz określi, że bez sekcji nie może określić
    > przyczyny.

    Ale to założenie i nie wiemy, na ile ma potwierdzenie w faktach.

    > O ile w ogóle będzie lekarz ... no musi jakis przyjechac zgon
    > stwierdzic ... to kiedyś przyjedzie ... czy mu do szpitala przywiozą?

    Zgon może stwierdzić i ratownik medyczny. Przy czym w tej konkretnej
    sytuacji może chodzić nie tylko o przyczynę zgonu. Nie chcę publicznie
    rozwodzić się na temat możliwych przyczyn przedstawienia zarzutów, bo
    nie wiem, kto to będzie czytał. Trafi się osoba pokroju Shreka i będzie
    potem wywodzić, ze ja pisałem, że taka była przyczyna. Ktoś tam na
    miejscu był, ktoś to ocenił i uznał, że zarzut należy przedstawić. I to
    podstawowa konstatacja.

    Nie chcąc wymyślać tylko Ci zwrócę uwagę na to, że czyjąś śmierć można
    spowodować poprzez zaniechanie. Przy dorosłym, to przykładowo poprzez
    zaniechanie obrócenia w pozycję bezpieczną i dopuszczenie do
    zachłyśnięcia się przez pijanego wymiocinami. Nie będę pisał in concreto
    o dziecku.>
    >> In concreto matka miała się dzieckiem opiekować.
    > Nie mająć jakiejs wyraźnej przyczyny śmierci, to nie wiem czy tak
    > możesz możesz zarzucać brak opieki.
    > Dziecko samo zmarło. Widać ze starości.

    Jak stawiasz mordercy zarzut, bo zastrzelił ofiarę, to też nie można
    wykluczyć, że ofiara zmarła na skutek wzburzenia sytuacją na wylew w
    momencie, gdy pocisk leciał. To są bzdurne konstatacje na poziomie
    zarzutów. Sąd już musi to rozważyć.

    Czy za absolutnie nieprawdopodobną uważasz tezę, że dziecko zmarło,
    bowiem zasnęło na pasie fotelika w taki sposób, że się udusiło i gdyby
    matka je nadzorowała, to by z łatwością zareagowała? Tyle, że trzeba
    mieć też świadomość, że matka z różnych powodów cały czas patrzyć na
    dziecko nie może. Pytanie, jaki czas braku nadzoru akceptujemy.

    Celowo nie chcę omawiać tu sprawy opieki nad dzieckiem. Mamy opiekę
    przez profosa nad osadzonym. I tam są dwa tryby. Zwykły, gdzie profos ma
    sprawdzić chyba raz na godzinę (nie chce mi się szukać) i obostrzony,
    gdzie sprawdza powiedzmy raz na 15 minut. Jak mu facet w trybie
    obostrzonym zejdzie, to się sprawdza, czy sprawdzał go co 15 minut. >
    >> Za to jako podejrzana mogła coś do sprawy wnieść.
    > Nie rozumiem.
    > Przecież tyle razy pisałeś, że nic nie musi zeznawać.
    > Adwokat może jej tak poradzić.

    No ale powiedzmy, że matka chce podnieść, że zgon mogła spowodować
    teściowa, bo dała dziecku coś, na co było uczulone (to tylko taka
    sugestia). Czy nie uważasz, że warto by było to wiedzieć wcześniej, niż
    później? Choćby by to znalazło się w pytaniach do biegłego i byśmy mieli
    jego stanowisko, że przykładowo wyklucza śmierć w takim mechanizmie? >
    > To już prędzej jako świadek więcej wniesie, tylko nie wiem co na to
    > RPO :-)

    Stanowisko RPO, to jedynie było podparcie mojego stanowiska, jak na
    prosty argument kilku oszołomów zaczęło twierdzić, ze to niedorzeczne.
    RPO to swoje stanowisko wygłosił o wiele wcześniej. Większym problemem
    jest to, że gdyby doszło do procesu matki, to złożonych w trakcie
    postępowania zeznań się nawet nie odczytuje w sądzie. >
    > Za to przy ogłaszaniu zarzutu prokurator ma podac dowody, jakie ma.
    > Śmiesznie będzie, jak nie ma nic :-P

    I gwarantuje Ci, że coś miał, tylko my nie wiemy co. Ja jak nie wiem, to
    po prostu rozumiem, że nie wiem. Shrek, jak nie wie, to od razu uważa,
    że skoro on nie wie, to nie ma. A Kviat czeka na mój pogląd i pisze
    przeciwnie - choćby to była wierutna bzdura. Taka lokalna tradycja.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1