eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawośrodki przymusu bezpośredniegoRe: środki przymusu bezpośredniego
  • Data: 2025-10-04 01:09:58
    Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-10-03, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    > W dniu 03.10.2025 o 01:59, Marcin Debowski pisze:
    >> Jeśli dodatkowe okoliczności na to wskazują. Samo zostawienie
    >> kogokolwiek w samochodzie nie skutkuje jego śmiercią. Więc jeśli jest
    >> upał, okna zamknięte, to pewnie wystarczy. W wielu innych wypadkach nie
    >> wystarczy i należałoby podejść do rzeczy bardzo ostrożnie również ze
    >> względu na dobro matki.
    >
    > To co proponujesz, by poznać stanowisko matki? Tylko tak sensownie. Nie
    > może być świadkiem. Nie chcesz - z uwagi na jej dobro - przedstawić jej
    > zarzutu. To co?

    Jednak w charakterze świadka, skoro okoliczności nie wskazują w
    wystarczający sposób na jej potencjalną winę. Co innego jakby wyraźnie
    wskazywały. Dla tamtego przypadku w zimie pod marketem, opinia lekarza,
    że dziecko nie było np. wychłodzone, niedożywione, pobite (etc.) MZ
    powinno być wystarczające dla nie przyjmowania, że matka mogła się
    istonie przyczynić. Ale jeśliby lekarz stwierdził, że dziecko to
    praktycznie zimny trup, który leży sobie w tym aucie kilka godzin, albo
    ma ślady pobicia czy znęcania, no to już tak.

    Nawet jakby się potem okazało, że dziecko wymagało np. stałej opieki ze
    względu np. na jakąś wadę rozwojową, i nie powinno się go zostawiać
    samego bez nadzoru nawet na 10 min, to jednak nie jest to MZ okoliczność,
    której policjant/prokurator powinien się spodziewać i brać pod uwagę.

    Należałoby MZ wyjść po prostu od pytania, gdzie może być to potencjalne
    zaniedbanie czy zła wola matki. Zostawiła dziecko na krótko, w warunkach
    de facto bezpiecznych, gdzie nie ma oznak innych nadużyć. Co się mogło
    wydarzyć? Otruła dzieciaka w domu? Udusiła poduszką tuż przed
    przyjazdem? Dlaczego akurat wtedy, dlaczego tak? Uknuła taki spisek, a
    nie wzięła pod uwagę jak negatywny odbiór społeczny i nieporządaną (z
    punktu widzenia sprawcy) uwagę, coś takiego może przyciągnąć? Nie wiem
    czy da się wymyślić tu coś, co możnaby uznać za znacząco prawdopodobne,
    że faktycznie mogło mieć miejsce. Może były jakieś dodatkowe,
    obciążające ją okoliczności, ale nie wyciekły, więc wydaje mi się, że
    prokurator zwyczanie wolał się asekurować kosztem matki. No bo w tej
    sytuacji on nie ryzykuje niczym. A jak przyjmie, że świadek, a potem
    okaże się że winna, no to faktycznie, pozbawia osobę prawa do
    milczenia/kłamstw.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1