eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoOrzeczenie TSUERe: Orzeczenie TSUE
  • Data: 2025-03-27 00:51:42
    Temat: Re: Orzeczenie TSUE
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-03-26, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 26.03.2025 o 01:27, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> Bo tak zostało zdefiniowane. Podobnie jak rodzicielstwo zostało
    >>> zdefiniowane jako posiadanie potomstwa (ewentualnie przysposobienie
    >>> dziecka) a niektórzy pewnie nie widzą problemu żeby je zdefiniować jako
    >>> psodzicielstwo.
    >>
    >> Mysle, że nikt zdrowy psychicznie nie widzi psodzicielstwa jako
    >> rodzicielstwa inaczej niż żartu.
    >
    > Podobnie dwie dekady temu mówiono o adopcji dzieci przez gejów. Abo o
    > tym, że film oskarowy ma mieć odpowiedni parytet kolorowych, gejów -
    > przecież jakby ktoś o tym powiedział w 2010 to by go od szurów wyzywali.

    Chcesz powiedzieć, że zasadniczo przy obiektywnej ocenie to wychowanie
    dziecka przez gejów to jak opieka nad psami? Nie specjalnie na miejscu
    taka analogia. Myślę, że jesli chcesz porównywac pewne trendy to lepiej
    robić to dla przystających wagą spraw.

    Za parytetetami innymi niz edukacjne nie jestem.

    >>> No właśnie zmiany definicji.
    >>
    >> Tu nawet nie o to chodzi, bo w momencie kiedy takie związki będą
    >> zawierane jak standardowe małżeństwa to będą to małżeństwem z definicji.
    >
    > Nie do końca. Nie jest oczywiste że związki partnerskie będą miały
    > dokładnie takie same prawa. Podejrzewam, że część oporu przed związakmi
    > partnerskimi wynika z tego, że środowisko będzie się właśnie tego
    > domagać, a wcale to oczywiste nie jest. Małżeństwo jest wspierane bo

    Jest oczywiste, że będzie się domagać takich samych praw jakie ma reszta
    społeczeństwa. To, że 30 lat temu sie nie domagali, świadczy akurat MZ o
    mądrości, bo społeczeństwo musi dojrzeć do pewnych decyzji i się po
    drodze wyedukować.

    > jest zasadniczo korzystne dla państwa oraz prawa wynikają poniekąd z

    Leczenie przewlekle chorych jest zaś dla państwa niekorzystne i nie
    powinno się ich leczyć. Czy tak?

    > obowiązków. Dlaczego ktoś miałby dostać same prawa bez żadnych
    > zobowiązań wynikających choćby z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego? Ale
    > pole do dyskucji jest i generalnie jestem za związkami partnerskimi (nie
    > tylko dla LG. Wydaje się że jednak samo śrdowisko jest podzielone, bo
    > część mierzy w małżeństwa a wiedzą że przyjęcie półśrodka ten cel oddala.

    Takie same prawa powinien dostac bo jest człowiekiem i obywatelem. To
    jest wszystko co w ogólnym zakresie jest potrzebne. Jesli mielibysmy sie
    bawić w ocenę przydatności to myslę, że doskonale wiesz jak to powinno
    wtedy wyglądać. Pewnie dużo wiekszy odsetek osób niz populacja gejów nic
    w do interesu państwa nie wnosi zawierając małżeństwo, a jednak im
    wolno. Gejom nie.

    >> Natomiast, sorry, bo uderzę odrobine w tony mentorskie, zastanów się
    >> proszę, skąd bierze sie Twoja rzeczywista niechęć, aby te związki tak
    >> nazywać.
    >
    > Generalnie z prawa do adopcji. I z tego, że cokolwiek aktywiści nie
    > dostaną będą walczyć o więcej. Przypomnę że 10 lat temu "oni chcieli się
    > tylko odwiedzać w szpitalach". A oprócz tego stwierdzam po prostu że w
    > naszym systemie prawnym jest to praktycznie niemożliwe.

    W systemie prawnym jest to mozliwe. Co trzeba zmienić to przepisy.

    >> To jest dla wielu ważne w tym dla lgbXXX, którzy tak samo
    >> czują i kochają swoich partnerów. A Ty chcesz im tego odmawiać bo Ci to
    >> do Twojej definicji nie pasuje.
    >
    > Nie do moich - po prostu do definicji. I dużą krzywdę jak już pisałem
    > robią im aktywiści, którzy są roszczeniowi i wiadomo że jak im dasz
    > palec to upierdolą łokieć:P Przykro mi ale tak jest i nie da się tego
    > ignorować. Za chwilę będziesz miał na tapecie nie tylko prawo do adopcji
    > ale wręcz postulaty parytetów inkluzywności:(

    Na razie jednak wbrew temu co twierdzisz są dyskryminowani i traktowani
    jak gorszy sort. Jak będą się domagali jakiś parytetów to wtedy
    pogadamy.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1