eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoNieprawidłowe parkowanieRe: Nieprawidłowe parkowanie
  • Data: 2025-09-16 00:48:24
    Temat: Re: Nieprawidłowe parkowanie
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 15.09.2025 o 20:41, Monika Głowacka pisze:
    > Polska Policja do roboty! Zacznijcie zajmować się swoimi obowiązkami, bo
    > NIKT Was nie zwolnił z obowiązku interwencji wobec nieprawidłowego
    > parkowania (art. 1 ust. 2 pkt 2 UOP)!

    Nie chcę gasić "w zarodku" tego pomysłu, ale moim zdaniem nic mądrego z
    tego nie wyniknie. Do zgłaszania problemu nieprawidłowego parkowania
    stanowiącego ogólny problem w danym rejonie, a nie danego konkretnie
    kierującego jest Krajowa Mapa Zagrożeń.

    https://mapy.geoportal.gov.pl/iMapLite/KMZBPublic.ht
    ml

    Działa od wielu lat i się sprawdza. To, co opisano w tym materiale,
    który komentuję, to jest de facto tak samo działająca aplikacja. Z
    założenia jednak nie powoduje ona, że wszyscy okoliczni policjanci
    wszystko rzucają i pędzą karać kierującego nieprawidłowo zaparkowanego
    pojazdu. Tam też można zdjęcie wrzucić zresztą.

    By ukarać dane konkretnego kierującego konieczny jest dowód popełnienia
    przez niego wykroczenia. Anonimowo przesłane zdjęcie, co do którego nie
    za bardzo wiadomo kto i kiedy go wykonał jest raczej średnim dowodem.
    Dowodem jest przesłuchanie w charakterze świadka osoby, która to
    widziała połączone ze zdjęciem.

    Email z jakiegoś systemu anonimizującego trafi - jak czytam za
    pośrednictwem dyżurnego - do komórki zajmującej się postępowaniami w
    sprawach o wykroczenia. Rano następnego dnia zostanie zadekretowany i
    jak nie będzie akurat weekendu albo święta, to wyznaczony do realizacji
    czynności policjant powinien to dostać kolejnego dnia - czyli w praktyce
    trzy dni później. Szanse na to, że ten samochód tam dalej stoi nie
    wydają się zbyt wielkie w tej sytuacji, ale zawsze może wysłać pismo do
    dzielnicowego, by sprawdził i mu odpisał - za dwa tygodnie, ale
    formalnoprawnie chcieliśmy. Skoro "Aktualnie Policja nie otrzymuje
    żadnego adresu e-mailowego zgłaszającego, co uniemożliwia wysyłanie im
    wezwań, bo nie wiedzą do kogo miałyby być skierowane.", to zostaje im
    wezwać w charakterze świadka administratora tego serwisu, by wskazał,
    kto jest świadkiem. Będzie śmiesznie. Teraz wezwanie zawiadamiającego
    będzie poprzedzać przesłuchanie administratora.

    Administrator albo wskaże, co spowoduje wezwanie tej dotąd anonimowej
    osoby, tyle, że "miesiąc" później, jak już będzie mniej pamiętała. Albo
    mniej lub bardzie rzetelnie zezna, że nie wie, kto to widział. Teraz
    zastanawiam się, na ile jest on zawiadamiającym i przysługuje mu
    otrzymanie pouczenia o którym mowa w art. 56a kpow. No i czy ostatecznie
    nie okaże się, że wiedział, tylko nie powiedział, za co - jak wiadomo -
    grozi 3 lata pozbawienia wolności.

    Teraz pytanie, czy przesłuchają go raz i jeśli faktycznie zezna, że nie
    wie, kto to przysłał, to do kolejnych postępowań będą włączać odpis
    świadczący o tym, że nie można ustalić świadka. A potem, to już
    "normalnie" odstąpienie od skierowania wniosku o ukaranie z powodu braku
    dowodu, że do wykroczenia doszło. Może jednak do każdego postępowania
    osobno, co po pewnym czasie najprawdopodobniej spowoduje, że
    administrator przestanie "pajacować" i sam z siebie zacznie te dane wysyłać.

    To, że do ukarania sprawcy wykroczenia konieczny jest dowód w postaci
    świadka nie jest jakąś fanaberią policjanta / strażnika miejskiego, a
    naturalną koniecznością. I wymyślanie serwisów anonimizujących niczego
    tu nie zmieni. Nie wiem, jaki sens ma wysyłanie zgłoszeń, co do których
    z góry można przypuszczać, że do niczego nie doprowadzą. Widać, ze komuś
    się setnie nudzi.

    Bardzo mi się spodobała koncepcja posiadania przez samego zgłaszającego
    potwierdzenia złożenia zgłoszenia. To taki typowy "szach mat". Bo albo
    może z nim przyjść na policję i zostanie przesłuchany na świadka, albo
    może z nim nie przyjść i w sumie może sobie go w ramki oprawić. Jak
    przyjdzie po tym, gdy administrator serwisu zezna, ze nie wie, kto
    przysłał zgłoszenie i pokaże email od administratora z potwierdzeniem
    zgłoszenia, to się go przesłucha do fałszywych zeznań administratora.

    Tak ogólnie, to moim zdaniem cała para tej dość mądrej inicjatywy idzie
    po prostu "w gwizdek". Ja znam generalnie kilka powodów parkowania w
    miejscach, gdzie jest to zabronione. Po pierwsze gapiostwo kierującego.
    Po drugie chęć uniknięcia poniesienia opłaty parkingowej. Po trzecie
    brak miejsc parkingowych.

    Na gapiostwo nic nie poradzimy. Z kosztami parkowania sprawa jest bardzo
    złożona. Bo niby te opłaty mają na celu nakłanianie kierujących do
    oszczędnego gospodarowania zasobami miejsc parkingowych, ale jak ich
    jest po prostu zbyt mało, to karanie nic nie zmieni - miejsc nie
    przybędzie. Najlepiej widać cwaniactwo parkujących, jak się człowiek
    wieczorem przejdzie po strefie parkowania. Parkingi płatne puste, a poza
    płatnymi parkingami stoją "cwaniacy". Jest to pokłosie stanowiska sądu,
    że zaparkowany w strefie parkowania poza miejscem wyznaczonym jako
    parking samochód nie musi wnosić opłaty. Bo jakby musiał, to cwaniactwa
    byłoby mniej.

    Uważam, że zamiast wysyłania głupich zgłoszeń należałoby lobbować za
    budową większej ilości miejsc parkingowych. Bo problemem tu jest nie
    jakaś niechęć do parkowania w miejscach dozwolonych, a brak tych miejsc.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1