eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawośrodki przymusu bezpośredniegoRe: środki przymusu bezpośredniego
  • Data: 2025-10-11 13:18:46
    Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 11.10.2025 o 00:45, Marcin Debowski pisze:
    >> Robertowi chyba chodzi o to, że wypadałby matkę przesłuchać,
    >> aby wiedzieć co wcześniej robiła i gdzie jeździła.
    > Uhm. Jest np. trup bez kogoś, komu można dla jego dobra, to już nie wiadomo,
    > które kamery sprawdzić.

    Można przeglądać wszystkie okoliczne i zabezpieczać na wszelki wypadek
    wszystko, gdzie ją widać - bo może się przyda. Jak kamery są w miarę
    gestu, to przynajmniej widzisz, skąd przyszła i gdzie poszła. Idziesz
    dalej. Zdarzyło mi się zabezpiecza blisko 70 nagrań, i z żadnego z nich
    nie dało się odczytać tablicy widocznego na nich samochodu. Bo kamera
    albo w miarę ładnie łapała samochód z boku (a tam jak wiadomo tablic nie
    ma) albo wzdłuż chodnika z przodu, ale wówczas z daleka i nie da się
    numerów odczytać.

    Ale w pewnym momencie dochodzisz do granicy monitorowanej strefy i bez
    wiedzy od samej osoby ciężko trochę wymyślić, gdzie dalej szukać. Można
    się podeprzeć wiedzą o geopozycjonowaniu telefonu, albo wiedzą o
    zwyczajach danej osoby. Jak pracuje w określonym miejscu - przykładowo -
    to poszukać w podobny sposób tam kamer. Czasem w sposób oczywisty można
    te "kropki" połączyć. Jak ktoś z Tarnowa do Krakowa - przykładowo -
    jedzie samochodem, to sprawdzić kamery na autostradzie i równolegle
    biegnącej krajówce.

    No i tu, jak jest możliwość, to warto podejrzeć się zeznaniami kogoś,
    kto wie. Tylko in concreto ... :-)

    >> Hm, czy w niektórych wypadkach ta odmowa nie wyjdzie jej na złe?
    >> No ale to już jej wina będzie ?
    >> W innych przypadkach może jej zaszkodzic ... i tu ma prawo odmowy.
    > A tu jest akurat dokładnie jak z paczką, tylko kaliber inny. W jej
    > interesie jest uprawdopdobnienie, że nie zrobiła nic złego, czyli
    > wykazywanie, że czegoś nie zrobia.

    Jest w jej interesie, o ile to przypadkowe niewywiązanie się z umowy -
    to Ci umknęło :-) Tylko tu nie chodzi o zwalczanie osób, którym z powodu
    przypadków losowych, niegramotności (wysyłka przesyłką nierejestrowaną),
    błędu czy innych zdarzeń losowych niewywiązały się z umowy. Oszust po
    prostu odmówi pod jakimkolwiek pozorem wyjaśnień, bo ma takie prawo i
    nie musi wyjaśniać czemu. Skutek uporu we wszczynaniu postępowań jest
    taki, że Policja "marnuje" czas na wyjaśnianie nieistotnych z punktu
    widzenia zagrożenia przestępstwami zdarzeń, a tą metodą oszusta nie
    złapiesz.

    Co więcej poszukaj po różnej maści forach - nawet tym. Ludzie pouczają
    się nawzajem, ze najlepiej nic nie mówić. Jak paczki nie dostaniesz, to
    najlepiej lecieć na Policję i niech ta się "buja" z tematem. To jak
    błyskanie na drodze światłami celem ostrzeżenia o patrolu. Jadącym
    zgodnie z przepisania, niekradzionymi pojazdami czy trzeźwym na niewiele
    się to przyda.

    zresztą sama Policja systemowo też trochę do tego dokłada. Nigdy tego
    nie liczyłem, ale tak na oko 20% policjantów służby kryminalnej zajmuje
    się obecnie zwalczaniem zagrożeń w Internecie. Pozostali przyjmą każde
    zawiadomienie o przestępstwie, choćby najbardziej absurdalne. Bo zajmują
    się zabójstwami, rozbojami. przestępstwami w ruchu drogowym i masą
    innych rzeczy nie mających z tym zagadnieniem nic wspólnego. Skutek
    praktyczny tego jest taki, że przychodzi człowiek i ktoś kompetentny to
    bada i po kilkunastu minutach mu wyjaśnia, że to nie oszustwo i trzeba
    iść do sądu cywilnego albo ubezpieczyciela (w tym wypadku najczęściej za
    pośrednictwem platformy sprzedażowej).

    Bywa, ze wyjaśnisz gościowi, a on wraca do domu i czyta "shrekowe"
    mądrości. Wraca na innym dyżurze i składa zawiadomienie wzbogacając
    relację o te aspekty, o których od poprzedniego policjanta lub z
    internetu dowiedział się, że dyskwalifikują sytuację jako oszustwo.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1