eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawośrodki przymusu bezpośredniegoRe: środki przymusu bezpośredniego
  • Data: 2025-10-14 14:51:17
    Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Sun, 12 Oct 2025 10:28:50 +0200, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 12.10.2025 o 04:22, Marcin Debowski pisze:
    >>> Ale w pewnym momencie dochodzisz do granicy monitorowanej strefy i bez
    >>> wiedzy od samej osoby ciężko trochę wymyślić, gdzie dalej szukać. Można
    >> Jakoś się w tej strefie znalazła. A skoro może kłamać, to jej podpowiedź
    >> nie jest wiele więcej warta, niż Twoje wnioskowanie na podstawie oceny
    >> miesca, czy tego co opisałeś poniżej. De facto sprowadza się więc takie
    >> odpytywanie do próby złapania tej osoby na kłamstwie lub postawienia jej
    >> w sytuacji, gdzie jej zachowanie wzbudzi podejrzenia (zapalą się
    >> czerwone lampki).
    >
    > PrzecieĹź widzisz, czy jest na monitoringu, czy jej nie ma. Jak jest, to
    > odpada Ci sprawdzenie pozostałych na granicy. Po za tym, jak nie ma
    > pokrycia ma granicach, to w ogĂłle wiele mniej roboty.
    >
    >> Ogólnie to MZ zależy, jakie informacje chce się zdobyć. Tu, wydaje się,
    >> powinna wystarczyć kamera przy markecie o ile tylko dokumentuje czas na
    >> jaki zostawiła dziecko i co się dzało z samochodem na parkingu. Bo już
    >> co robiła przed przyjazdem, to czy z jej pomocą czy bez, niekoniecznie
    >> takie dane z monitorigu coś dadzą. No chyba, że z materiał z parkingu
    >> jest albo nieczytelny, albo np. nie wynika z niego, Ĺźe dziecko po
    >> przyjeździe jeszcze żyło. Masz na pewno więcej dośwadczenia, ale MZ
    >> podejście "po nitce do kłebka" wydaje się, powinno zwykle wystarczyć.
    >
    > A jeśli po sekcji zwłok za 2 miesiące z opinii bedzie wynikać, ze
    > dziecko jeździło od godziny martwe? Albo, ze zostało otrute?

    To wtedy można sobie powiedzieć, że już są wystarczające dowody.

    Tylko do czego zmierzasz - że należało uzystac informację, gdzie
    jezdziła?
    Od świadka, czy od podejrzanego?

    Bo nadal nie wiesz, kto otruł.

    Sprawdzenie wcześniejszych monitoringów moze być ciakawe - może np
    ktoś dał dziecku niezidentyfikowany przedmiot na innym postoju ...

    No ale jak zezna, że się nigdzie wcześniej nie zatrzymywała ...
    okoliczność obciążająca ?

    >>> Jest w jej interesie, o ile to przypadkowe niewywiązanie się z umowy -
    >>> to Ci umknęło 👂 Tylko tu nie chodzi o zwalczanie osób, którym z powodu
    >> Wychodzę z takiego założenia, że jak działa z premedytacją i jest
    >> niegłupi/a to się w głupi sposób nie wkopie. Jeśli zaplanowała całą
    >> akcję, to nie katrupiła dzieciaka pod kamerą. Jeśli oszukał, to będzie
    >> przygotowany aby rzecz uwiarygodnić, lub odmówi zeznań, bądź w ogóle do
    >> niego nie dotrzecie. Dlatego MZ bez względu na okoliczności i
    >> rzeczywiste motywy, postępowinie i efekt jest podobne - można coś
    >> uprawdopodobnić lub upewnić się, że coś tu śmierdzi (warto dalej
    >> podrążyć).
    >
    > A jeśli przy wkładaniu do samochodu dziecko jej upadło z rąk? Pytam
    > przykładowo. >

    To co to będzie za zarzut ?

    >>> Skutek uporu we wszczynaniu postępowań jest
    >>> taki, że Policja "marnuje" czas na wyjaśnianie nieistotnych z punktu
    >>> widzenia zagrożenia przestępstwami zdarzeń, a tą metodą oszusta nie
    >>> złapiesz.
    >> Tak, ale istotą MZ nie jest tu tyle, że go nie złapiesz, bo jakbyście
    >> podrązyli, w tym operacyjnie, to byście go jednak zapewne złapali i z
    >> wystarczającym materiałem do skazania (albo wykazali, że nie ma jednak
    >> oszustwa). To jest wyłącznie kwestia zasobów, możliwości zadysponowania
    >> środków do pracy nad każdym takim przypadkiem. Jakby to nieciekawie nie
    >> wyglądało z punktu widzenia osoby oszukanej, to czyjaś śmierc ma jednak
    >> nieporównywalnie większy priorytet niż przewał na 1000zł za ajfona. Co
    >> do zasady, albo jak mówią, in concreto, to jest jednak jeden pies. Ta
    >> sama logika koniecznego postępowania. Ale tak jak naturalnym jest, że
    >> kilku policjantów będzie pracować nad przypadkiem śmierci, tak dla owego
    >> ajfona to już naturalnym nie jest, biorąc pod uwagę dostępne środki.
    >
    > Problem jest w zupełnie innym miejscu moim zdaniem. Ludzie walą po kilka
    > sztuk dziennie z rzeczami w sposób oczywisty nie będącymi
    > przestępstwami. Za kilkadziesiąt złotych nie chce mu się iść z tym do
    > sądu - rekord u nas, to wiatraczek za 42 zł. Jeśli się ktoś uprze, to
    > trzeba robić takie same czynności, jak do oszustwa za 10.000 zł.

    Zaraz zaraz - a co to za wiatraczek?
    Jesli do komputera/procesora, drogi i markowy, tylko podrobiony,
    to oszustwo jak nic :-P

    > Często
    > gołym okiem widać, ze to nie oszustwo, a po prostu jakieś
    > nieporozumienie pomiędzy stronami. I brakuje czasu na zwalczanie oszustów.

    Na wszystkich wam brakuje, czy tylko na tych, co ich poszkodowani
    zgłoszą, bo jak Allegro, to ścigacie ...

    > Prawda jest taka, że jak mamy na swoim terenie oszustwa, to się do niego
    > przypniemy i go wyeliminujemy.

    Tylko allegro go musi zgłosic ?

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1