eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawośrodki przymusu bezpośredniegoRe: środki przymusu bezpośredniego
  • Data: 2025-10-10 10:43:17
    Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Fri, 10 Oct 2025 08:36:23 +0200, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 10.10.2025 o 02:47, io pisze:
    >>> Bo mnie np wezwano na komisariat i policjantka od razu spytała czy
    >>> jestem właścicielem pojazdu marki opel.
    >>> Powinienem odpytać, jakim prawem/w jakim trybie pyta?
    >> Nie miałeś na wezwaniu w jakim charakterze?
    >
    > Mógł nie mieć. Niestety spotykam się z taką praktyką, że na tym wezwaniu
    > ktoś nic nie zaznacza.

    Po prawdzie, to pewnie nie wiedzieli, czy ja będę świadkiem, czy
    oskarzonym/podejrzanym :-)
    To się ustali w rozmowie ... ale czy ja powinienem zaraz spytać w
    jakim charakterze mnie wezwali?

    P.S. Własnie usłyszałem, że ktos został zatrzymany przez policję, bo
    był poszukiwany, a zaczęło sie od wezwania i przesłuchania jako
    świadka, po miesiącach ktoś doszedł do wniosku, że trzeba mu jednak
    postawić zarzuty, to wysłali wezwanie pod adres w aktach sprawy,
    a on sie przeprowadził.

    > Albo w miejscu, gdzie powinno się wpisać w
    > sprawie, ktoś wpisuje sygnaturę akt, która często świadkowi nic nie
    > mówi.

    A co trzeba wpisać?

    > To trudne do wyplenienia.

    No wiesz, dostaje kiedys wezwanie, dzwonię, wtedy jeszcze się jakoś
    dało zadzwonić, pytam o co chodzi, i slysze "ja panu nie mogę nic
    powiedzieć, bo tajemnica śledztwa". No istotnie taka jest :-)

    > O ile w wypadku spraw kryminalnych brak określenia sprawy ma mniejsze
    > znaczenie i przeważnie nie skutkuje niczym. Świadek mówi, co pamięta i
    > tyle.

    Mówie, że nic nie pamiętam. Jakby powiedzieli o co chodzi, to bym
    przyniósł jakiś wydruk emaila itp.

    > W sprawach gospodarczych czy cyber jest to upierdliwe okrutnie.
    > Często wzywa się właściciela firmy albo kogoś z zarządu. Ten przychodzi
    > osobiście i nie ma zielonego pojęcia o temacie przesłuchania, bo w
    > transakcji brał udział któryś z jego pracowników. Dobrze, jak firma ma
    > jeden oddział, bo zdarza się, ze ma więcej. Potem podczas przesłuchania
    > trwają wielogodzinne konsultacje telefoniczne i paniczne poszukiwanie
    > dokumentów.
    >
    > Natomiast chciałbym zrozumieć, co charakter wezwania ma wspólnego z
    > samym pytaniem. Pytanie, jak pytanie. Pewnie zmierzało do ustalenia, czy
    > facet czasem nie sprzedał samochodu i wtedy nie ma sensu go pytać o to,
    > kto nim jechał.

    Ale jestem podejrzanym, czy nie?
    Jako podejrzany mam swoje prawa, i proszę ich dotrzymywać, a nie
    olewać swoje obowiązki ! :-)

    Nie wiem - powinniscie miec możliwość zadania paru wstępnych pytań
    poza protokołem - tzn spytać możecie (nie mylić z "wolno wam"), tylko
    oficjalnie to zapisać.
    Czy może powinniście zacząc od wyjaśnienia "mamy zgłoszenie, że
    oszukał pan nabywcę, chce pan być przesłuchany jako świadek, czy jako
    podejrzany?"


    A ukradli mi tablice rejestracyjne z forda. Nawet nie bardzo wiem
    kiedy. Zgłosiłem na 112 telefonicznie, przyjeli/zarejestrowali, co Cie
    bardzo zdziwiło, i kazali pójść na dowolny komisariat (ha, ha -
    rejonizacja) celem zgłoszenia.
    poszedłem po paru dniach, spisaliśmy co trzeba, i już wtedy
    policjantka mówi "o, zatankowali na stacji w drugiej dzielnicy".

    No i jakoś tak za dwa miesiące dostaję wezwanie z tamtej dzielnicy,
    nie wiadomo po co i na co, i na dzien dobry mnie pani policjantka
    pyta, czy jestem właścicielem pojazdu marki opel.
    Bo na stację złodzieje (?) podjechali oplem.
    Domyślając się, o co chodzi, pytam czy chodzi o forda nr rej ...
    potem tylko pół godziny szukała poprzedniego zgłoszenia.

    Bo widzisz ... opla też wtedy miałem.
    I dokąd by nas doprowadziła taka rozmowa?

    > Sprzedający / kupujący maja 30 dni na zgłoszenie
    > sprzedaży / zakupu. Nie wiem, na ile on line działa CEPiK. W każdym
    > razie na pewno jest spore opóźnienie od chwili podpisania umowy.

    Szczególnie, jak to zgłoszenie sprzedaży gdzieś czekało w zawieszeniu,
    aż się nabywca zgłosi prze/zarejestrować.

    J.


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1