eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian MRe: Sebastian M
  • Data: 2026-01-14 18:23:39
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Wed, 14 Jan 2026 17:10:33 +0100, io wrote:
    > W dniu 14.01.2026 o 16:36, J.F pisze:
    >> On Mon, 12 Jan 2026 23:20:57 +0100, Robert Tomasik wrote:
    >>> W dniu 12.01.2026 o 22:37, Kviat pisze:
    >>>> Jeśli ktoś zapierdala po publicznej drodze 250-300 km/h i twierdzi, że
    >>>> kierowca zmieniający pas kilkaset metrów przed nim zajeżdża mu drogę, to
    >>>> ma coś z deklem.
    >>>
    >>> Tylko, czy było to kilkaset metrów. Bo ślad hamowania ma 100 metrów.
    >>
    >> ale to jest hamowanie przed uderzeniem w kie.
    >> Jeśli wierzyć w czarną skrzynkę, i że ona podaje prędkośc przy
    >> uderzeniu, to bylo 253km/h przy uderzeniu, a 100m wcześniej?
    >
    > A jakie to ma znaczenie?

    Takie, że to nie jest droga do całkowitego hamowania, jak to Robert
    próbował użyc, tylko tyle, ile się przed zdrzeniem zwolniło.

    > AI:
    >
    > "Jeśli:
    > - hamowanie trwa 100 m,
    > - kończysz z 250 km/h,
    > - a opóźnienie jest typowe dla mocnego hamowania autem osobowym,
    > to prędkość początkowa była rzędu 280-290 km/h.
    > "

    Takie rzeczy wolę sam przeliczyć, niż wierzyć AI
    >

    > O ile tak było, czyli hamował przez te 100m

    Dwa tygodnie później ciągle był na jezdni ślad hamowania.
    Czy pochodzi z tego wypadku ... nie wiadomo.
    Można porównać rozstaw kół.
    A może nawet próbki gumy pobrać i porównać z oponami BMW.

    Czy go policja po nocy zauważyła i spisała ... też nie wiadomo.

    > i było na końcu 250.

    Jakby było na początku 250 i hamował 100m, to powinien mieć ok
    200km/h. I już skutki zderzenia mniejsze.
    Ale może to nie jego ślady hamowania :-)

    No i jest ruch po zderzeniu - sporo metrów bmw przeszorowało.
    z tego też można szacować prędkość początkową.

    No i jeszcze jedna sprawa - jakby jechał sobie spokojnie 250,
    i kia mu drogę zajechała ... to czemu nie hamował?

    Bo mu zajechała, jak już blisko był?
    To czemu światłami błyskał z daleka?

    To go może dodatkowo obciążyć, i się kupy nie trzyma.
    I czy ma oparcie w innych faktach?

    J.






Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1