eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian MRe: Sebastian M
  • Data: 2026-01-15 11:48:25
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: io <i...@o...pl.invalid> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 14.01.2026 o 21:40, J.F pisze:
    > On Wed, 14 Jan 2026 19:26:03 +0100, io wrote:
    >> W dniu 14.01.2026 o 18:23, J.F pisze:
    >>> On Wed, 14 Jan 2026 17:10:33 +0100, io wrote:
    >>>> AI:
    >>>>
    >>>> "Jeśli:
    >>>> - hamowanie trwa 100 m,
    >>>> - kończysz z 250 km/h,
    >>>> - a opóźnienie jest typowe dla mocnego hamowania autem osobowym,
    >>>> to prędkość początkowa była rzędu 280-290 km/h.
    >>>> "
    >>>
    >>> Takie rzeczy wolę sam przeliczyć, niż wierzyć AI
    >>
    >> Kiedy akurat obliczenia robi sprawnie :-)
    >
    > No, ja mu zadawałem złośliwe zadania, to wcale taki sprawny nie był.
    > Ale może ulepszyli.

    To policz to, mnie się nie chce.

    >
    >>> No i jest ruch po zderzeniu - sporo metrów bmw przeszorowało.
    >>> z tego też można szacować prędkość początkową.
    >>>
    >>> No i jeszcze jedna sprawa - jakby jechał sobie spokojnie 250,
    >>> i kia mu drogę zajechała ... to czemu nie hamował?
    >>>
    >>> Bo mu zajechała, jak już blisko był?
    >>> To czemu światłami błyskał z daleka?
    >>
    >> Mógł chcieć ostrzec, że będzie wyprzedzał.
    >>
    >>>
    >>> To go może dodatkowo obciążyć, i się kupy nie trzyma.
    >>
    >> Co niby? Jak dla mnie te zarzuty dęte są niezależnie od tego, że pewnie
    >> jest po jego stronie dużo winy.
    >
    > Jak widział, że się szybko zbliza do kia, i nie hamował, to gorzej, bo
    > nic nie zrobił, aby uniknąc wypadku.
    > Jak zezna, że hamował długo i mocno ... to dowodzi, że bardzo szybko
    > jechał.
    >
    > Musi zeznac, że o co prawda to trochę szybciej jechał niż wolno,
    > ale to wina kia, bo znienacka pas zmieniła i mu drogę zajechała,
    > i było już na hamowanie za późno.
    > Tylko wtedy po co błyskał długimi, skoro kia jechała środkowym pasem,
    > no i ten kiepski film, co jest, chyba zaprzeczy jego wersji.

    Nie wiem o co Ci chodzi.

    >
    >> Też mi kiedyś gościu wyjechał na lewy
    >> pas. Też mogłem w niego wjechać. Też mógł się zapalić. Trzy pasy, jak
    >> tutaj :-) Jechałem sobie spokojnie lewym. I widzę gościa jadącego
    >> dostojnie środkowym co sobie miga ale pasa nie zmienia. Uznałem, że
    >> kierowca 'dupa jaś' i nie wyłączył migacza a wcale nie chce mi wjechać
    >> przed maskę. No ale on to jednak zrobił. I ledwo się udało nie
    >> przydzwonić. Nie migałem długimi :-) Skrzynki nie sprawdzałem :-) Ale
    >> nie było 300 ani 250. A 'nasza KIA' mogła nie migać i też zjechać.
    >
    > Mogła, tylko po co?
    > Kierowca zasnął, czy w telefon sie zagapił? Zdarza się

    Nie wiem czemu 'po co', ale jak na pas wjechała a nawet tego nie
    sygnalizowała to nie ma tu żadnej winy Sebastiana.

    >
    >>> I czy ma oparcie w innych faktach?
    >> Jakich 'innych faktach' jak nie wiadomo co tu jest faktem a co narracją?
    >
    > Jest jeden kiepski film ze zderzenia, są pozycje koncowe pojazdów, są
    > jakies ślady na jezdni - powinny do narracji pasować, albo sąd uzna,
    > ze oskarzony kłamie, a biegły prokuratury nie :-)

    Dowód przeciwny jest potrzebny. Zakładanie, że kłamał byłoby
    zaprzeczeniem zasady domniemania niewinności.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

  • 15.01.26 11:51 io

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1