eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian MRe: Sebastian M
  • Data: 2026-01-14 21:40:20
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Wed, 14 Jan 2026 19:26:03 +0100, io wrote:
    > W dniu 14.01.2026 o 18:23, J.F pisze:
    >> On Wed, 14 Jan 2026 17:10:33 +0100, io wrote:
    >>> AI:
    >>>
    >>> "Jeśli:
    >>> - hamowanie trwa 100 m,
    >>> - kończysz z 250 km/h,
    >>> - a opóźnienie jest typowe dla mocnego hamowania autem osobowym,
    >>> to prędkość początkowa była rzędu 280-290 km/h.
    >>> "
    >>
    >> Takie rzeczy wolę sam przeliczyć, niż wierzyć AI
    >
    > Kiedy akurat obliczenia robi sprawnie :-)

    No, ja mu zadawałem złośliwe zadania, to wcale taki sprawny nie był.
    Ale może ulepszyli.

    >> No i jest ruch po zderzeniu - sporo metrów bmw przeszorowało.
    >> z tego też można szacować prędkość początkową.
    >>
    >> No i jeszcze jedna sprawa - jakby jechał sobie spokojnie 250,
    >> i kia mu drogę zajechała ... to czemu nie hamował?
    >>
    >> Bo mu zajechała, jak już blisko był?
    >> To czemu światłami błyskał z daleka?
    >
    > Mógł chcieć ostrzec, że będzie wyprzedzał.
    >
    >>
    >> To go może dodatkowo obciążyć, i się kupy nie trzyma.
    >
    > Co niby? Jak dla mnie te zarzuty dęte są niezależnie od tego, że pewnie
    > jest po jego stronie dużo winy.

    Jak widział, że się szybko zbliza do kia, i nie hamował, to gorzej, bo
    nic nie zrobił, aby uniknąc wypadku.
    Jak zezna, że hamował długo i mocno ... to dowodzi, że bardzo szybko
    jechał.

    Musi zeznac, że o co prawda to trochę szybciej jechał niż wolno,
    ale to wina kia, bo znienacka pas zmieniła i mu drogę zajechała,
    i było już na hamowanie za późno.
    Tylko wtedy po co błyskał długimi, skoro kia jechała środkowym pasem,
    no i ten kiepski film, co jest, chyba zaprzeczy jego wersji.

    > Też mi kiedyś gościu wyjechał na lewy
    > pas. Też mogłem w niego wjechać. Też mógł się zapalić. Trzy pasy, jak
    > tutaj :-) Jechałem sobie spokojnie lewym. I widzę gościa jadącego
    > dostojnie środkowym co sobie miga ale pasa nie zmienia. Uznałem, że
    > kierowca 'dupa jaś' i nie wyłączył migacza a wcale nie chce mi wjechać
    > przed maskę. No ale on to jednak zrobił. I ledwo się udało nie
    > przydzwonić. Nie migałem długimi :-) Skrzynki nie sprawdzałem :-) Ale
    > nie było 300 ani 250. A 'nasza KIA' mogła nie migać i też zjechać.

    Mogła, tylko po co?
    Kierowca zasnął, czy w telefon sie zagapił? Zdarza się

    >> I czy ma oparcie w innych faktach?
    > Jakich 'innych faktach' jak nie wiadomo co tu jest faktem a co narracją?

    Jest jeden kiepski film ze zderzenia, są pozycje koncowe pojazdów, są
    jakies ślady na jezdni - powinny do narracji pasować, albo sąd uzna,
    ze oskarzony kłamie, a biegły prokuratury nie :-)

    J.



Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1