eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoROGRe: ROG [precyzja na miarę "polskiego obozu w Dachau"]
  • Data: 2025-07-10 02:23:09
    Temat: Re: ROG [precyzja na miarę "polskiego obozu w Dachau"]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 10.07.2025 o 01:42, Marcin Debowski pisze:
    > Stalinowskie łagry. Sowieckie obozy. Komunistyczne przesladowania. W
    > przeważającej mierze we współczesnym języku polskim takie
    > konstrukcje funkcjonują na zasadzie przymiotnika określającego
    > charakter/cechę miejsca lub przedmiotu. Nie musi to mieć cokolwiek
    > wspólnego z narodowością. Właśnie hitlerowske, nazistowskie są MZ
    > najbardziej odpowiednie. Odniesienia do narodowości to się przyjeło
    > używać dla wewntętrznych struktur takich miejsc, więc mozna
    > powiedzieć że na terenie Oswięcimia był obóz romski, a na terenie
    > obozu harcerskiego obóz żeński. Ale nie powiesz na Oswięcim Obóz
    > romski, a na obóz harcerski, że jest on żeński bo narodowość czy
    > płeć (w tym wypadku) nie okresla charakteru tego obozu, więc czysto
    > informacyjnie nie ma większego sensu.

    Czasem ma. Przykładowo do obozu żeńskiego nie pasuje wysyłać chłopaka.
    Lata temu bawiłem się w samorząd studencki w akademiku pod koniec roku
    był taki zwyczaj rezerwowania na kolejny rok pokoi. Jak ktoś w jakimś
    mieszkał, to chciał dalej mieszkać. Jak w dwuosobowym pokoju rezerwowały
    dwie osoby, to nie było problemu. Ale czasem zostawała jedna osoba.

    Kolega robiący te rezerwacje poprzez ręczne wpisywanie na taką wielką
    tabelkę uznał, że pierwsza litera imienia i nazwisko wystarczą. Ci, co
    mieli rezerwacje zawsze najpóźniej przyjeżdżali. No i teraz A. NOWAK
    dokwaterować kobietę, czy mężczyznę?

    Dawniej były szkoły żeńskie i męskie. U nas reliktem tego jest budowa
    szkół parami. Dwie podobne obok siebie dla dwóch płci. Tak mieli to
    urządzone Austriacy.
    >
    > Niemieckie obozy mają oczywiście uzasadnienie na gruncie historyczno-
    > społecznym, bo jednak wiekszość Niemców czy czynnie czy biernie
    > odpowiadała za to co się stało. Ale na gruncie czysto semantycznym,
    > a jeszcze współcześnie, jest to MZ słabe. Niemiec nie jest synonimem
    > hitleryzmu i mozna to bardzo łatwo językowo zademonstrować.

    Tylko nie było państwa Hitlerowskiego - były Niemcy. To rzecz, którą
    podnoszę, że możemy nienawidzić Rosji, ale to nie znaczy, ze każdego
    Rosjanina. Podobnie było z Niemcami. Nie każdy, a pewnie niewielu,
    Niemiec pochwalał mordowanie przypadkowych ludzi tylko dlatego, że ktoś
    sobie wymyślił, że są Żydami. Niemcy wschodni (DDR) obchodził 9 maja
    Dzień Zwycięstwa. Mieli pomniki. Zwycięstwa ZSRR i niemieckiego
    antyfaszyzmu nad Hitlerowcami. Trochę śmieszkowaliśmy z tego.
    >
    > A teraz są jeszcze dwa dodatkowe aspekty. Pierwszy, czy na pewno w
    > innych językach fraza "polskie obozy" jest równie neutralna ja się
    > Tobie wydaje jest w polskim. "Polish concentration camps" wcale ale
    > to wcale nie brzmi mi neutralnie i w odniesieniu do zasiedlającej te
    > obozy narodowości.

    To faktycznie tak być może, ale ja piszę i myślę po polsku i do tego się
    odnoszę. Zapewne nie potrafię trafnie ocenić, jak na to będzie patrzył
    Australijczyk.
    >
    > A ostatni aspekt jest taki, że te niemieckie obozy koncentracyjne w
    > świadomości większości społeczności światowych to są obozy gdzie
    > eksterminowano nie Polaków a Żydów. Idę o zakład (bo jestem zbyt
    > leniwy żeby guglac), że jak zapytasz przeciętnego Francuza,
    > Hiszpana, o Amerykanach nie wspomnę, kogo tam mordowano, to nawet
    > nie będą wiedzieć, że równiez Polaków. To jak napiszemy "Polish
    > concentration camp" to jak takie osoby to będą rozumieć?

    Tu dochodzi jeszcze jeden aspekt. Wielu Żydów było Polakami. Mnie
    osobiście trochę się nie podoba stawianie pomników pomordowanym Żydom z
    pominięciem Polaków. To tak, jakby z nagła ktoś postawił pod Oświęcimiem
    pomnik pomordowanych Ewangelików. Nie sprawdzałem, ale idę o zakład, że
    w takiej masie zamordowanych kilku się znalazło. Nie mają prawa do
    uwiecznienia?

    Niemcy postanowili wymordować wszystkich Żydów i dążyli do realizacji
    tego planu. Wiesz ilu zamordowanych jako Żydzi nie było Żydami wg
    przyjętej przez samych Żydów klasyfikacji? I nagle im pomnik stawiamy, a
    Polakowi nie. Osobiście uważam, że powinno się napiętnować samą
    zbrodnie, a nie to, jakiego wyznania były ofiary.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1