eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoOrzeczenie TSUERe: Orzeczenie TSUE
  • Data: 2025-03-26 06:16:12
    Temat: Re: Orzeczenie TSUE
    Od: Shrek <...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 26.03.2025 o 01:27, Marcin Debowski pisze:

    >> Bo tak zostało zdefiniowane. Podobnie jak rodzicielstwo zostało
    >> zdefiniowane jako posiadanie potomstwa (ewentualnie przysposobienie
    >> dziecka) a niektórzy pewnie nie widzą problemu żeby je zdefiniować jako
    >> psodzicielstwo.
    >
    > Mysle, że nikt zdrowy psychicznie nie widzi psodzicielstwa jako
    > rodzicielstwa inaczej niż żartu.

    Podobnie dwie dekady temu mówiono o adopcji dzieci przez gejów. Abo o
    tym, że film oskarowy ma mieć odpowiedni parytet kolorowych, gejów -
    przecież jakby ktoś o tym powiedział w 2010 to by go od szurów wyzywali.

    >> No właśnie zmiany definicji.
    >
    > Tu nawet nie o to chodzi, bo w momencie kiedy takie związki będą
    > zawierane jak standardowe małżeństwa to będą to małżeństwem z definicji.

    Nie do końca. Nie jest oczywiste że związki partnerskie będą miały
    dokładnie takie same prawa. Podejrzewam, że część oporu przed związakmi
    partnerskimi wynika z tego, że środowisko będzie się właśnie tego
    domagać, a wcale to oczywiste nie jest. Małżeństwo jest wspierane bo
    jest zasadniczo korzystne dla państwa oraz prawa wynikają poniekąd z
    obowiązków. Dlaczego ktoś miałby dostać same prawa bez żadnych
    zobowiązań wynikających choćby z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego? Ale
    pole do dyskucji jest i generalnie jestem za związkami partnerskimi (nie
    tylko dla LG. Wydaje się że jednak samo śrdowisko jest podzielone, bo
    część mierzy w małżeństwa a wiedzą że przyjęcie półśrodka ten cel oddala.

    > Natomiast, sorry, bo uderzę odrobine w tony mentorskie, zastanów się
    > proszę, skąd bierze sie Twoja rzeczywista niechęć, aby te związki tak
    > nazywać.

    Generalnie z prawa do adopcji. I z tego, że cokolwiek aktywiści nie
    dostaną będą walczyć o więcej. Przypomnę że 10 lat temu "oni chcieli się
    tylko odwiedzać w szpitalach". A oprócz tego stwierdzam po prostu że w
    naszym systemie prawnym jest to praktycznie niemożliwe.

    > Dobre 50% społeczeństwa, a pewnie duzo więcej, widzi, na którymś etapie
    > :), coś bardzo pozytywnego w małżeństwie. Wiele kobiety wręcz ma tu
    > dużego hopla

    No wlaśnie stąd te 50%;)

    > Ludzie tego
    > chcą, takiego własnie przypieczetowania pod taka właśnie nazwą. Nie w
    > konkubinacie, nie na kocia łapę, niekoniecznie kościelnie, ale w
    > małżeństwie.

    To się akurat powoli zmienia - zwłaszcza wśród mężczyzn.

    > To jest dla wielu ważne w tym dla lgbXXX, którzy tak samo
    > czują i kochają swoich partnerów. A Ty chcesz im tego odmawiać bo Ci to
    > do Twojej definicji nie pasuje.

    Nie do moich - po prostu do definicji. I dużą krzywdę jak już pisałem
    robią im aktywiści, którzy są roszczeniowi i wiadomo że jak im dasz
    palec to upierdolą łokieć:P Przykro mi ale tak jest i nie da się tego
    ignorować. Za chwilę będziesz miał na tapecie nie tylko prawo do adopcji
    ale wręcz postulaty parytetów inkluzywności:(

    No więc jakie są rzeczywisty powody
    > Twojej niechęci?
    >


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1