eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMord na Bliskim Wschodzie trwaRe: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
  • Data: 2025-07-10 12:02:46
    Temat: Re: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 10.07.2025 o 07:55, Jacek pisze:
    >>> Kiedyś powszechnie sądzono że Ziemia jest płaska. Nie używaj
    >>> powszechności sądu jako argumentu bo stracę do ciebie resztę
    >>> szacunku. Jak się bezmyślnie coś chlapnęło to trzeba się wysilić na
    >>> argumenty w obronie. A w przyszłości trzymać jadaczkę w cuglach.
    >> Nie chce mi się szukać, bo tu nie ma żadnych wątpliwości. Rzecz
    >> opisywana w wielu miejscach. Trzeba nie mieć podstawowej wiedzy, by w
    >> ogóle brać pod uwagę, że jacyś przypadkowi ludzie są w stanie pontonem
    >> przepłynąć morze.
    > Brniesz w zaparte. Ja akurat mam jakieś pojecie o tym. A Doba przepłynął
    > kajakiem Atlantyk.

    Brnę, bo jestem realistą. Jest różnica pomiędzy przepłynięciem Atlantyku
    kajakiem przez osobę, która do tego przedsięwzięcia przygotowywała się
    kilka miesięcy albo lat i którą wspiera sztab, a przez imigranta, który
    całe życie mieszkał gdzieś w górach i największym zbiornikiem wodnym był
    staw, a nagle maszeruje nad brzeg i ma przed sobą morze.

    Po za tym wiem, że oni tak nie robili. I nie będę teraz szukał jakiś
    źródeł na rzecz oczywistą, bo mi się po prostu nie chce. Cokolwiek bym
    Ci tu nie przytoczył, to będziesz się upierał, że skoro Thor Heyerdahl w
    1970 roku na swoim "Ra II" udowodnił, że da się tak pływać, to imigranci
    docierający do brzegu Morza Śródziemnego też mogą wyciąć trzciny na Nilu
    i płynąć do Włoch. Ostatecznie nic mądrego z mojego szukania źródeł nie
    przyjdzie. Nie da się wyperswadować komuś czegoś przy pomocy rozumu,
    jeśli nie przy pomocy rozumu doszedł do tego przekonania.

    Zrozum, że całe to zamieszanie nie jest wynikiem jakiegoś oddolnego
    zrywu Arabów i innych biednych mieszkańców Azji w dążeniu do zostania
    Europejczykiem. To jest oparte na zimnej kalkulacji i podziale ról.
    Społeczność w miejscu pobytu kandydata na imigranta zrzuca się na jego
    podróż. On nie idzie z rodziną, bo jakby poszedł z nią, to by nie wrócił
    i nie spłacił pożyczki. Jego rodzina jest zakładnikiem tam na miejscu i
    gwarantem tego, że on prześle pieniądze.

    Dotarcie do Europy, to jest skomplikowana operacja logistyczna. Weź
    odpal GoogleMaps. Ustaw sobie na marsz pieszy. Zasymuluj pieszą podróż.
    Ja tak dla jaj ustawiłem Strefa Gazy -> Berlin przez Turcję i Białoruś,
    z pominięciem Ukrainy i strefy walki. Wyszło mi 1570 godzin marszu, co
    daje około 65 dni - ale to ciągły marsz. Jak weźmiesz dopalacze, to
    powiedzmy ze dwa dni tak pójdziesz, albo nawet pięć. Potem padniesz. W
    normalnym trybie, to byś szedł pewnie rok. Mnie wyszło ~7.000 km. Jaką
    masz szansę, że po drodze nikt Cię nie zawróci?

    Dlatego powstają mniej lub bardziej legalne organizacje starające się to
    ułatwić. Biorąc pod uwagę uwarunkowania terenowe, to w wypadku Włoch,
    czy Francji najprościej ich morzem przerzucić. Problemem jest to, że w
    porcie ich ze statku nie wypuszczą. No i tu się to omija lądując na
    plaży. Oczywiście nie twierdzę, ze jakiś idiota próbuje szalupą morze
    przepłynąć, bo desperatów na świecie nie brakuje, ale tu już natura
    wkracza i idiotów filtruje.

    Jak Unia Europejska przyblokowała morze, to zaczęli obchodzić wschodem
    to morze. Znowu,m zamiast pajacować, rzuć okiem na mapę. Tam ostatnim
    krajem nieeuropejskim jest Turcja - jeśli chcesz iść przez Bałkany. Jak
    im zablokowali Bałkany, to wobec wojny na Ukrainie Białoruś jest jedynym
    punktem zaczepienia. Ponieważ imigranci nie chcą na Białorusi żyć i de
    facto nie stanowią dla niej zagrożenia, to organizatorzy przerzutu ją
    wykorzystuję. Białoruś robi to, co dla niej korzystne, a nie dla nas.

    Pieszo z Białorusi do Belina jest około 800 kilometrów. Google podaje
    185 godzin, ale to jest nadal czas marszu. Tydzień marszu ciągłego, to
    powiedzmy miesiąc normalnego. Musisz się ukrywać, przedzierać. Albo
    skorzystać z jakiegoś transportu. Jak zablokujemy ten kierunek, to chyba
    im zostaje Rosja i wdarcie się przez Szwecję.

    Tak, czy siak problemem nie jest uszczelnienie granicy, a opłacalność
    procederu. A jest on opłacalny, bo jest ogromna różnica kursowa pomiędzy
    Europą, a krajami pochodzenia tych imigrantów. Jak nasi wyjeżdżali do
    Ameryki, to wysyłali do Polski kilka dolarów nic tam nie znaczących, za
    które w Polsce można było kupić o wiele więcej. Po za tym dbałość o
    wolność powoduje, że nie identyfikowalni mogą tu zdobyć więcej środków.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1