eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMord na Bliskim Wschodzie trwaRe: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
  • Data: 2025-07-10 15:42:56
    Temat: Re: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Thu, 10 Jul 2025 00:12:16 GMT, Marcin Debowski wrote:
    > On 2025-07-09, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >> On Tue, 08 Jul 2025 23:02:28 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >>> On 2025-07-08, Shrek <...@w...pl> wrote:
    >>>> W dniu 8.07.2025 o 18:44, J.F pisze:
    >>>> Bo za PRLu czy miałeś dzieci czy nie to było szaro i nudno, to w sumie
    >>>> naturalne że większość dzieci miała. Teraz wypadałoby żeby był salon,
    >>>> sypialnia dla rodziców i po pokoju dla dziecka jak ma komfort nie
    >>>> spadać. Czyli z dwupokojowego mieszkania robi ci się czteropokojowe. Z
    >>>> powiedzmy 50 metrów 85 metrów czyli w przypadku warszawy jakieś 350
    >>>> tysięcy...
    >>>>
    >>>>> Nie wiem czy to dobra analiza, ale:
    >>>>> -glupotą byłoby "robić dzieci" jak się nie ma mieszkania,
    >>>>
    >>>> E tam - za PRLu robili.
    >>>
    >>> MZ ma to tylko odrobinę wspólnego z warunkami bytowymi, a bardzo dużo z
    >>> przemianami pokoleniowymi. Obecne pokolenia wymagają innego standardu bo
    >>> samo parcie na dziecko się im mocno zmniejszyło.
    >>
    >> Ja tam nie wiem, czy to parcie na dziecko było, czy raczej "wpadka".
    >>
    >> Parcie, jako efekt instynktu macierzyńskiego, to by chyba tak łatwo
    >> nie znikło.
    >
    > Parcie społeczne, rodzinne, srodowiskowe. Normą było mieć dzieci.
    > Sławetne "kto ci na starość szklankę poda".

    Jak najbardziej aktualne i dzisiaj.
    Normą było mieć dzieci ... ale czy to jakies parcie?

    No może babcie się pytały "a narzeczonego masz? Kiedy ślub?
    Kiedy dzieci?".

    No cóż, jeśli ludzie nie mają wymrzeć, to dzieci muszą mieć.

    > Jak małżeństwo nie miało
    > dziecka z powodów przekonaniowych to była to rzadkość. Kobieta nie
    > wyszła za mąż do 26. roku, toz to było jakies panoptikum prosze pana.

    A to swoją drogą, ale jak już wyszła, to tych dzieci mogła mieć dużo.

    medycyna zrobiła postępy, i teraz wystarczą 2-3 dzieci, nie trzeba
    5-10 jak wcześniej.

    > Obecnie jest dużo mniejsza presja na kobiety, żeby się wiązały, rodziły,
    > wcielały się w tradycyjne (patryjarchalne) role. Realizacja ambicji
    > zawodowych czesto stoi w sprzeczności z macierzyństwem.

    Zdecydowanie.

    > To jest inna
    > strona potrzeby stabliności, bo przeciez obecny rynek pracy, nawet w EU,
    > duzo mniej wybacza niż za prlu. Pójdziesz na macierzyński, niby wszystko
    > rózowo, prawo chroni, ale chyba nie sądzisz, że dowolny pracodawca jest
    > z tego powodu happy? A konkurecja nie spi. Przy najblizszej prawnej
    > okazji wywalą, nie przedłużą, nie awansują, wypadasz z zycia pracowego,
    > tracisz kontrolę. Jest strach.

    Ale trzeba też przyznać, że dziecko wymaga intensywnej opieki przez
    jakies 2 lata, a potem mniej intensywnej, ale ciągle stałej przez
    kolejne 3-4.
    I kto ma za to zapłacić - pracodawca? Mąż? Państwo?

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1