eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMigracje i przestępczośćRe: Migracje i przestępczość
  • Data: 2025-05-20 03:31:06
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-05-19, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 19.05.2025 o 01:55, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> Tutaj - obnażenie hipokryzji ludzi kviata który twierdzi że migracje
    >>> zmniejszają przestępczość - skoro tak to nie ma żadnego problemu - to
    >>> prawo nigdy nie zadziała. Ale oni dobrze widzą że tak nie jest i dlatego
    >>> będą protestować.
    >>
    >> Imigracja może obniżac przestępczość :)
    >
    > Ale podwyższa:P Zresztą jak to jest - jak ponosi to nie imigracja, tylko
    > inne czynniki (to znaczy to że imigranci charakteryzują się zestawem
    > cech... charakterystycznych dla migrantów) a jak obniża to już migracja:P

    Wchodzimy ponownie w temat psychologii społecznej (czy czego tam), gdzie
    pozytywne stwierdzenia mają pozytywny lub neutralny wpływ na akceptację
    danej grupy, za to negatywne często dokładają się do istoty problemu*. W
    związku z tym, z pozytywnymi nie trzeba uważać, z negatywnymi trzeba się
    certolić. I nie wynika to z politycznej poprawności czy z jakiegoś lęku,
    a zwykle z pewnej dojrzałości społecznej.

    *) twierdzenie, że więcej Bezowych kradnie będzie miało taki efekt,
    że będą np. mniej chętnie zatrudniani, lub wręcz eliminowani z pracy (np.
    łatwiej padnie na nich podejrzenie, jeśli coś zginie), pogorszy się ich
    status społeczny, i jest większa szansa na wzrost przestępczości.

    > Tak czy inaczej - kviat dawał wiele naukofych lików że obniża, więc w
    > czym problem - migranci popełniają mniej przestępstw niż średnia bo
    > obniżają przestępczość więc nigdy, przenigdy się na ten zakaz nie
    > załapią - prawda? Otóż nieprawda i wszycy łącznie z kviatkiem hipokrytą
    > o tym wiedzą. W wyniku migracji przestępczość w każdym jednym
    > europejskim kraju wzrosła.
    >>> A jakby go rzeczywiście wprowadzić - po prostu trzymanie przestępczości
    >>> wynikającej z migracji w ryzach.
    >>
    >> I jaki byłby próg?
    >
    > Zaproponowałem 115% przestępczośc wśród obywateli na potrzeby dyskusji w
    > pierwszym poście.

    Na populację obywatelską/narodową?

    >>> No ale to wprost w zasadzie zakazujesz mogracji, bo 99% to właśnie takie
    >>> kraje. A i nie oszukujmy się - ci co ich sprowadzają właśnie takich
    >>> potrzebują. Zresztą zaczynamy dyskusje a dlaczego takich nie, może jakby
    >>> im dać dobrą pracę i darmowe studia... A tak masz prosto i obiektywnie.
    >>
    >> I dokładnie tak samo będzie z Twoim pomysłem bo bieda, niskie
    >> wyszktałcenie i przestępczość idą w parze.
    >
    > Oczywiście że będzie... Tylko będą jasne kryteria i nie będzie mowy o
    > żadnym robieniu kurwy z logiki że to rasizm i że migracje z takich
    > krajów nie zwiększają przestępczości.

    No przy PKB/łep tez są jasne kryteria :)

    >>>> A może chcesz im jednak pomóc?
    >>> Nie bardzo - nie mam wobec nich żadnych obowiązków (no może z wyjątkiem
    >>
    >> Nie pytam czy masz obowiązki. A pomóc chcesz bo jesteś normalą,
    >> empatyczną osoba, tylko wkurw na beżowych powoduje, że tę empatię
    >> dusisz.
    >
    > Oczywiście że jestem normalną empatyczną osobą. Tylko to nie znaczy że
    > zamierzam działać bez sensu. Podobnie jak ty - zapewne nie zapraszasz do
    > domu bezdomych jak leci. A co do "wkurwu na beżowych" to nie sądzę żeby
    > to było właściwe określenie.

    Nie jest właściwe, ale zdecydowanie masz w stosunku do nich negatywne
    odczucia. Natomiast co do zapraszania, to naprawdę nie jest to nic
    niezwykłego na zasadach, które opisałem wcześniej. Nie mówię oczywiście
    o bezdomnych, a o osobach, które chcą robić robotę, której w danym kraju
    nikt inny robić nie chce, i tak, do domu. I wszyscy są zadowoleni.

    >>> Ale to nie był kryzys humanitarny a emigracja ekonomiczna. Z tymi od
    >>
    >> Było i jedno i drugie. I może się zdarzyć ponownie.
    >
    > NIe było żadnego kryzysu humanitarnego na dużą skalę - to była zwykła
    > migracja ekonomiczna. Kryzys humanitarny to masz w Strefie Gazy, gdzie

    Ta z Syrii?

    >> Ale migracja ekonomiczna to tez nic złego i nic niezrozumiałego.
    >
    > Oczywiście że nie. Tylko nazywajmy rzeczy po imieniu a nie ze zwykłej
    > migracji ekonomicznej robimy "kryzys uchodźczy". To nie byli żadni

    Nie robimy. Ale też nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka bo na
    granicy złapano grupę kilkudziesięciu migrantów z drogimi komórkami.

    > uchodźcy a Europa a już w szczególności Polska, która żadnej przeszłości
    > kolonialnej nie miała, nie jest im absolutnie niczego winna ani nie ma
    > wobec niż żadnych obowiązków. Jak ich sobie merkelowa zapraszała to
    > niech teraz niemcy sobie z nich korzystają a nie próbują się obdzielić
    > tym dobrem i korzyściami z niego wynikającymi.

    No już mówiłem, nie widze takich działań robionych istotnym kosztem
    obywateli. To jest recepta na katastrofę. Ciekawe w sumie, że
    ostatecznie na obozy EU się już decydowała, ale żeby ustanowić tam jakiś
    system umozliwiający edukację w potrzebnych zawodach z perspektywą
    dalszej asymilacji, to chyba nikt nawet nie próbował? Zapakujmy ich za
    druty i zostawmy de facto samym sobie. Czyli z grubsza to co się
    odwaliło wczesniej w EU. Wygląda, że jedyne czego się nauczyli to
    wypychania problemu poza granice najbardziej rozwiniętych krajów.

    >> W Syrii wojny nie było?
    >
    > A dalej jest. Zresztą tych Syryjczykow w ogólnym rozrachunku jest tak
    > mało że nawet jakby wszystkim co dotrą dać azyl to niewiele zmienia.

    Jak wygląda intensywnośc migrecji do EU w tej chwili? Jest to problem
    inny niż medialny, ptt. Niemcy nam podrzucają po kryjomu przez
    nieistniejąca granicę?

    >> Ukraińcy są nam bliscy
    >> kulturowo. To nie są jakieś stada np. Hindusów, gdzie notatka prasowa o
    >> katastrofie kolejowej czy naturalnej, w której zginie ich kilkuset, może
    >> w Europie czy Stanach nikogo nie zaciekawić. Ukraincy są jak my, i rzecz
    >> dzieje się tu, obok, jest namacalna, znamy tych ludzi bezposrednio. To
    >> nie jakieś ciapate arabusy z Syrii gwałcące kozy i owce. Czyż nie?
    >
    > Mocno podkoloryzowałeś i zawarłeś w tym tezy których nie popieram ani
    > nie wyrażałem, ale to - jest coś takiego jak world tragedy map. I co z
    > tego?

    Etam, retoryka dyskusji, sam uzywałeś zdaje się określenia ciapaty, a
    może to był DżejEf, bo to jak się odbiera tragedie w społeczeństwach
    geograficznie i kulturowo odległych, z tym nie sposób dyskutować. Jest
    to fakt.

    >>> Dobra - zapytam wprost - czy pańśtwo ma inwestować w takiego migranta
    >>> więcej niż analogicznego obywatela? No to znasz odpowiedź. No i
    >>> rzeczywistym powodem dla którego ich tu sie ściąga jest właśnie ich
    >>> niskie oczekiwania płacowe, więc...
    >>
    >> Dlaczego miałoby nie zainwestować? Inwestuje się z perspektywą zysku.
    >
    > To dlaczego ma inwestować w migranta a nie obywatela?

    Powinien w obywatela, np. tam gdzie są nierówności w dostępie do
    kształcenia. Tylko jak to zrobić, bo chyba nie jest to wcale trywialne.
    Jak skutecznie spowodować, żeby dzieci z rodzin nieuprzywilejowanych
    ekonomicznie mogły i chciały pójśc na studia i zostać np. lekarzami.
    Albo choćby i spawaczami?

    Z imigrantami ekonomicznymi powinno być o tyle łatwiej, że można
    stworzyć system, w którym powinni doceniac, że się w nich inwestuje, a
    jak nie doceniają to won. Albo jesteś zwykłym niewykwalifikowanym
    robotnikiem najemnym na ograniczonym czasowo kontrakcie, po zakończeniu
    którego zdobywasz nowy kontrakt lub opuszczasz kraj.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1