eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian M
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 132

  • 21. Data: 2026-01-11 01:14:37
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 10.01.2026 o 14:48, Robert Tomasik pisze:

    >
    > Jeszcze co innego, że BMW jedzie lewym szybko. Widzi jadącego wolniej
    > lewym, gdy środkowy jest pusty. Na autostradzie możesz z prawej
    > wyprzedzać. Zmienia pas na środkowy i dla upewnienia się, że KIA widzi
    > błyska światłami. W chwili, gdy dojeżdża do KIA, ta zmienia pas.

    Co byś nie wymyślił, jak bardzo złapiesz się lewą stopą za prawe ucho,
    to nie zmienia faktu, że idiota zapierdalał. Nie dość, że zapierdalał,
    to jeszcze twierdzisz, że oślepiał poprzedzającego kierowcę światłami.

    Dziecko drogie, w przepisach nie ma czegoś takiego jak błyskanie
    światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię widział gdy zapierdalasz.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 22. Data: 2026-01-11 01:20:10
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 10.01.2026 o 15:45, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 10.01.2026 o 15:42, Shrek pisze:
    >> Na szczęście w twoje okolicy nie ma autostrad, bo byś się zabił (albo
    >> co bardziej prawdopodobne kogoś). Najpierw uważasz że jeździ się po
    >> nich na długich, potem że wyprzedzając kogoś z prawej strony jest ok
    >> żeby mu błyskać długimi. Chyba tylko po to żeby ci się wpierdolił, bo
    >> błyskanie długimi do typów na lewym jest powszechnie odczytywane jako
    >> "spierdalaj z lewego, bo ja nim zapierdalam".
    >
    > Czyli kolejny raz, z braku argumentów liczysz na to, ze komuś nie będzie
    > się chciało sprawdzić, co ja uważam.

    Już widzę jak kierowca któremu błyskasz światłami sprawdza co ty uważasz.

    Ręce opadają.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 23. Data: 2026-01-11 01:48:55
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sat, 10 Jan 2026 18:08:03 +0100, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 10.01.2026 o 16:04, alojzy nieborak pisze:
    >> No ale zyjemy w PL i szukają kwadratowych jajec typu "może opona pękła"/
    >> widziałem dzika jak nic.
    >
    > Tylko z samego faktu pęknięcia opony akurat prawo do jazdy 300 km/h nie
    > wynika. Problemem jest ta prędkość. Jakby jechał 140 km/h, to nawet w
    > razie pęknięcia tej opony byłaby "obcierka", a nie trzy trupy. Nie wiem,
    > ile KIA jechała, ale bezpieczeństwo na autostradzie wynika z tego, że
    > wszyscy jadą szybko i względna prędkość jest niewielka.

    Niemieckie autostrady bezpieczniejsze niż nasze, a tam względna
    prędkość nie zawsze jest taka niewielka :-)

    W tym konkretnym wypadku - jak pisałem - patrz BMW.
    tylko jedna osoba rękę złamała, bo pasów nie zapięła.

    Czyli to było takie "niegroźne zderzenie", ale niestety - kia się
    zapaliła.

    Trudno powiedzieć, jak to kii wyglądało - BMW raczej cięższe, to też
    łagodzi skutki.

    J.






  • 24. Data: 2026-01-11 02:27:06
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sat, 10 Jan 2026 14:48:18 +0100, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 10.01.2026 o 11:33, J.F pisze:
    >>> Ja podejrzewam, że oni mówią prawdę. Kluczowym pozostaje dysproporcja
    >>> prędkości z jaką jechało BMW w stosunku do tego, czego mógł i powinien
    >>> się spodziewać kierujący KIA. Bo to, że kierujący BMW z rozmysłem w KIA
    >>> nie przywalił możemy raczej założyć w ciemno.
    >> Tylko wiesz - co innego "ja sobie jechałem lewym pasem, a kia z
    >> prawego nagle zjechała tuż przede mnie",
    >> a co innego "ja sobie jechalem lewym pasem spokojnie 300, hen daleko
    >> przede mną jakis samochód się wlecze na lewym pasie, więc ja blyskam
    >> długimi, naciskam hamulec, zjezdzam na środkowy pas ... a on tuż
    >> przede mnie też na środkowy. A wszysko dwie sekundy trwało.
    >
    > Jeszcze co innego, że BMW jedzie lewym szybko. Widzi jadącego wolniej
    > lewym, gdy środkowy jest pusty. Na autostradzie możesz z prawej
    > wyprzedzać. Zmienia pas na środkowy i dla upewnienia się, że KIA widzi
    > błyska światłami. W chwili, gdy dojeżdża do KIA, ta zmienia pas.
    >
    > Przy czym nie wiem, jak tam było. zakładam, że sąd musi ustalić, jaki
    > był scenariusz.

    Sąd ma ekspertyzę biegłego od rekonstrukcji wypadków na zlecenie
    prokuratury ... no i teraz być może będzie miał drugą opinię.

    Co tam jest, a czego nie ma, to nie wiemy.


    >>> Biorąc pod uwagę ową
    >>> dysproporcję, gdyby kierujący KIA przeżył, to jemu zarzutów by postawić
    >>> nie można, bo co prawda nie miał prawa zajechać drogi BMW, ale mógł
    >>> działać w uzasadnionym okolicznościami błędzie.
    >> Literalnie patrząc - długie światła służą m.in. do ostrzegania przed
    >> niebezpieczeństwem, w tym przypadku o wyprzedzaniu z prawej strony,
    >> skoro **** jeden blokuje lewy.
    >
    > Z tym też trzeba uważać. Ja mam przemyślane i staram się tych świateł
    > używać oszczędnie, by nie wprowadzić w błąd. Przykładowo ktoś wyjeżdża z
    > podporządkowanej i wymusza na mnie pierwszeństwo. Błysnę światłami i,
    > czy on uzna to za ostrzeĹźenie, czy znak, Ĺźe go wypuszczam?

    Jak wymusza, to już błyskasz po fakcie.

    >> a kto pierwszy włączył kierunkowskaz, ten ma pierwszenstwo.
    >
    > A wiemy, czy KIA w ogóle włączyła? Pytam, bo nie chce mi się
    > przeszukiwać internetu.

    film który był na YT, byl tak kiepskiej jakości, że trudno się tam
    dopatrzec kto co włączył. Być może oryginał jest lepszy.

    No i są slady hamowania na jezdni, co z lewego pasa prowadza skośnie
    na środkowy. Czy to ślady bmw z tego wypadku - podyskutować w sądzie
    moĹźna :-)

    > Po za tym jak odebrał błyśnięcie światłami
    > kierowca KIA. Może uznał, że BMW go widzi i wpuszcza na środkowy pas.
    >>
    >>> Tyle, Ĺźe to nie oznacza
    >>> automatycznie winy za wypadek kierującego BMW.
    >> Przy 300 na liczniku sąd bez problemu skaże kierowcę BMW.
    >> Co nie oznacza, Ĺźe kierowca Kia niewinny.
    >
    > Pożyjemy. Zobaczymy. Za przekroczenie prędkości chyba nie da się go
    > ukarać, bo wykroczenie się przedawni.

    hm, postępowanie się zaczęło wczesnie, ale w sprawie przestępstwa.

    To by się dopiero afera w mediach rozpętała, jakby "zabił 3 osoby"
    i skazali na 500zł grzywny, albo na nic.
    Bezpieczniej skazać na parę lat, i niech szuka szczęscia w apelacji
    :-)

    A przy 300/h sąd raczej bez problemu stwierdzi że "naruszył zasady
    bezpieczenstwa w ruchu drogowym" ... a i to "i spowodował wypadek"
    nie bedzie takie bezpodstawne

    >>> To coś, jak ktoś jadący 30 m/h pustym chodnikiem przez miasto na
    >>> hulajnodze. Zazwyczaj się udaje, bo powiedzmy w nocy chodnik pusty, a
    >>> jak ktoś idzie, to idiotę widzi i mu schodzi z drogi.
    >> Połowa idzie w tym samym kierunku i nie widzi.
    >
    > W nocy słychać jadącą hulajnogę.

    Może autobus lub cięzarówka przejeżdzać obok :-)

    > Po za tym, jak idzie i nie widzi /
    > słyszy, to kierunek dalszego marszu jest przewidywalny i można ocenić,
    > jak go ominąć. Gorzej, jak usłyszy i "uskoczy".

    Może też skrecic bo tak mu pasuje, albo skosem przejsc na drugą strone
    chodnika ...

    >>> I nagle ktoś go
    >>> nie zauważa, włazi pod koła. Powiedzmy wychodzi z bramy i kierujący
    >>> hulajnogą już nie jest w stanie zareagować. Pieszy z bramy wychodzić pod
    >>> hulajnogę nie powinien oczywiście.
    >> Pieszego nie obowiązuje ustąpienie pierwszeństwa w tym wypadku 😛
    >> Natomiast hulajnoge elektryczną ... chyba obowiazuje.
    >
    > Z czego to wywodzisz? Nadal nie wolno z za przesłony (brama) wchodzić
    > pod jadący pojazd.

    Na przejsćiu dla pieszych. A to nie przejscie.
    A to pojazd, czy urzadzenie transportu osobistego ... na prawach
    pieszego ?

    Dla pieszych na chodniku zasad ruchu nie określono.

    >> Natomiast podobny przypadek z Wrocławia przywoływałem parę razy -
    >> kierowca samochodu wyjezdżał z bramy, za płotem rowerzysta jechał po
    >> DDR, przywalił ... i kierowca nie winny.
    >> Wystarczyła decyzja prezesa sądu, bo kierowca był sędzią.
    >
    > No a jak pieszy nie jest sędzią, to już za oczywiste uważasz, że jest
    > niewinny.

    Powiem tak - jakby kierowca nie był sędzią, to by koledzy z drogówki
    wytłumaczyli mu "pan się włączał do ruchu, pan miał obowiązek ustąpić
    pierwszeństwa, i g* nas obchodzi, że pan nie widział, bo mur
    zasłaniał. Przyjmuje pan mandat, czy mamy skierować wniosek o ukaranie
    do sądu?".

    No nie - rowerzysta kręgosłup złamał, mandat nie wchodzi w grę,
    ale pewnie by akt oskarżenia do sądy wysłali, a sąd ... pewnie by
    skazał, bo czemu nie.

    > Na drodze przede wszystkim wszyscy muszą myśleć. Pamiętam ten
    > wątek. Ktoś bezsensownie poprowadził DDR przy ścianie.

    Owszem.
    Chociaz .... wtedy piesi byliby naraĹźeni.
    A rowerzysci byli by narażeni na zjechanie z wysokiego krawężnika na
    jezdnię.

    > Tam powinien być dla rowerów STOP.

    Bez sensu. Droga z bramy nie może miec pierwszeństwa :-)

    >Albo jakaś barykadka uniemożliwiająca jazdę przy ścianie.

    A to by się pewnie przydało.

    >> Po prawdzie ... powoli wyjeżdzał (było nagranie), a rowerzysta ...
    >> najwyraźniej nie dostosował prędkości do warunków 👂
    >
    > Ale gdyby to nie był sędzia, to byś się upierał, że niewinny, a że
    > sędzia ...

    to zadziałały znajomości i koleżenska solidarność :-P

    Za to ciekawi mnie, jak to z ubezpieczeniem OC ... wypłaciło
    na zasadzie ryzyka, czy nie wypłaciło, skoro winy nie było ?

    J.


  • 25. Data: 2026-01-11 02:28:22
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    > On Sat, 10 Jan 2026 18:08:03 +0100, Robert Tomasik wrote:
    >> W dniu 10.01.2026 o 16:04, alojzy nieborak pisze:
    >>> No ale zyjemy w PL i szukają kwadratowych jajec typu "może opona pękła"/
    >>> widziałem dzika jak nic.
    >>
    >> Tylko z samego faktu pęknięcia opony akurat prawo do jazdy 300 km/h nie
    >> wynika. Problemem jest ta prędkość. Jakby jechał 140 km/h, to nawet w
    >> razie pęknięcia tej opony byłaby "obcierka", a nie trzy trupy. Nie wiem,
    >> ile KIA jechała, ale bezpieczeństwo na autostradzie wynika z tego, że
    >> wszyscy jadą szybko i względna prędkość jest niewielka.
    >
    > Niemieckie autostrady bezpieczniejsze niż nasze, a tam względna
    > prędkość nie zawsze jest taka niewielka :-)
    >
    > W tym konkretnym wypadku - jak pisałem - patrz BMW.
    > tylko jedna osoba rękę złamała, bo pasów nie zapięła.
    >
    > Czyli to było takie "niegroźne zderzenie", ale niestety - kia się
    > zapaliła.
    >
    > Trudno powiedzieć, jak to kii wyglądało - BMW raczej cięższe, to też
    > łagodzi skutki.

    Taki jeden pan adwokat, który argumentował, że ofiary zgineły bo jechały
    w trumnie na kółkach, już zdaje się nie jest adwokatem, czy też jest
    zawieszony. To co prawda o innym wypadku, ale gdyby nie jego medialność,
    to kto wie, czy it tu nie póbowano by podobnie.

    --
    Marcin


  • 26. Data: 2026-01-11 09:19:18
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 11.01.2026 o 01:48, J.F pisze:

    > Niemieckie autostrady bezpieczniejsze niż nasze

    Nie sądzę - a nawet jeśli to tylko kwestia kierowców i ewentualnie
    lepszych samochodów. Kto wyjechał za granice i jeździł gdzieś samochodem
    ten wie, że nasze autostrady to europejska topka (a i pewnie światowa).

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 27. Data: 2026-01-11 09:24:28
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 11.01.2026 o 02:28, Marcin Debowski pisze:

    > Taki jeden pan adwokat, który argumentował, że ofiary zgineły bo jechały
    > w trumnie na kółkach, już zdaje się nie jest adwokatem, czy też jest
    > zawieszony. To co prawda o innym wypadku, ale gdyby nie jego medialność,
    > to kto wie, czy it tu nie póbowano by podobnie.

    To akurat wiemy;) Przypomnę - według dziennikarzy rzeczypospolitej w
    rejest zdarzeń drogowych wpisano kierowcę kii jako domniemanego sprawcę
    i nikt nigdy temu nie zaprzeczył.

    No ale sprawa się zrobił medialna. PS - pismaki działają tak, że któryś
    coś napisze, jak "gorące" to ktoś to wrzuci na wykop, tam leci na
    głowną, każda redakcja czyta wykop, zaraz jest we wszystkich mediach.
    Poważnie - mam wrażenie że gdyby nie ten ściek internetu to wiele "afer"
    by się udało, tylko te pierdolone pismaki na wykopie wywąchały...

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 28. Data: 2026-01-11 15:57:39
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 11.01.2026 o 01:20, Kviat pisze:

    >>> Na szczęście w twoje okolicy nie ma autostrad, bo byś się zabił (albo
    >>> co bardziej prawdopodobne kogoś). Najpierw uważasz że jeździ się po
    >>> nich na długich, potem że wyprzedzając kogoś z prawej strony jest ok
    >>> żeby mu błyskać długimi. Chyba tylko po to żeby ci się wpierdolił, bo
    >>> błyskanie długimi do typów na lewym jest powszechnie odczytywane jako
    >>> "spierdalaj z lewego, bo ja nim zapierdalam".
    >> Czyli kolejny raz, z braku argumentów liczysz na to, ze komuś nie
    >> będzie się chciało sprawdzić, co ja uważam.
    > Już widzę jak kierowca któremu błyskasz światłami sprawdza co ty uważasz.

    I dlatego należy być ostrożnym.


    --
    (~) Robert Tomasik


  • 29. Data: 2026-01-11 19:09:16
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 09:24:28 +0100, Shrek wrote:
    > W dniu 11.01.2026 o 02:28, Marcin Debowski pisze:
    >> Taki jeden pan adwokat, który argumentował, że ofiary zgineły bo jechały
    >> w trumnie na kółkach, już zdaje się nie jest adwokatem, czy też jest
    >> zawieszony. To co prawda o innym wypadku, ale gdyby nie jego medialność,
    >> to kto wie, czy it tu nie póbowano by podobnie.
    >
    > To akurat wiemy;) Przypomnę - według dziennikarzy rzeczypospolitej w
    > rejest zdarzeń drogowych wpisano kierowcę kii jako domniemanego sprawcę
    > i nikt nigdy temu nie zaprzeczył.

    To tylko wstępna wersja, i niepotrzebnie przywiązujesz do tego wagę.

    S.M. pewnie powiedział, że mu Kia zajechała drogę, to tak wpisano.
    Ale jednocześnie zabrano BMW na policyjny parking i zlecono odczyt
    czarnych skrzynek.

    > No ale sprawa się zrobił medialna.

    Jeśli była próba ukrycia, to na pewno medialność ją utrudniła, a wręcz
    pokrzyżowała.

    > PS - pismaki działają tak, że któryś
    > coś napisze, jak "gorące" to ktoś to wrzuci na wykop, tam leci na
    > głowną, każda redakcja czyta wykop, zaraz jest we wszystkich mediach.

    Ale czy tu się nie zaczęło od jakiś mediow społecznościowych, lub
    komentarzach pod artykułem? Bo jednak zaczęło się od kierowców,
    co to pisali, że wczesniej jakies BMW ich wyprzedziło bardzo szybko.

    Samego zderzenia nikt nie widział.

    > Poważnie - mam wrażenie że gdyby nie ten ściek internetu to wiele "afer"
    > by się udało, tylko te pierdolone pismaki na wykopie wywąchały...

    Czy tak wiele ... "sciek internetu" raczej niewiele wie.
    Ale kamer przybywa, i rejestrują.
    W tym przypadku dwie okazały się kluczowe, a raczej jedna.

    No i jest parę kanałów, co się lubują w zagrożeniach drogowych.

    J.


  • 30. Data: 2026-01-11 19:22:42
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 09:19:18 +0100, Shrek wrote:
    > W dniu 11.01.2026 o 01:48, J.F pisze:
    >> Niemieckie autostrady bezpieczniejsze niż nasze
    >
    > Nie sądzę

    Takie dane, choć byc może statystyki kłamią.

    > - a nawet jeśli to tylko kwestia kierowców i ewentualnie
    > lepszych samochodów.

    lepsze samochody szybciej jeżdzą

    > Kto wyjechał za granice i jeździł gdzieś samochodem
    > ten wie, że nasze autostrady to europejska topka (a i pewnie światowa).

    W jakim sensie?
    Autostrady jak autostrady.

    Niemców akurat na kursach szkolą jak jeździc autostradami, i temat
    "patrz uważnie w lusterko" tam na pewno jest.
    Niektórzy nawet wspominają, z jaką predkoscią na kursie jechali :-)

    Ciężarówki się rzadziej wyprzedzają (jest jakaś forma zakazu), coraz
    więcej autostrad ma 3 pasy w jedną stronę, przybywa dynamicznych
    znaków.
    No i często można spotkac szybko jadących, więc dobre nawyki się
    utrwalają.

    A i tak korek w piątkowe popołudnie w zasadzie gwarantowany, i nie
    wiem - wypadki jakies, czy co ?


    J.




strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4 ... 10 ... 14


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1