-
91. Data: 2026-01-13 04:36:22
Temat: Re: Sebastian M
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2026-01-13, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
> On Tue, 13 Jan 2026 00:01:50 GMT, Marcin Debowski wrote:
>> On 2026-01-12, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>>> On Sun, 11 Jan 2026 23:44:40 GMT, Marcin Debowski wrote:
>>>> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>>>>> On Sun, 11 Jan 2026 01:28:22 GMT, Marcin Debowski wrote:
>
>>> Nie trzeba 30 ton - przez lata konstrukcja samochodów osobowych się
>>> wzmacniała.
>>> Głowy nie dam - stare syrenki i duże fiaty mogłyby być nadal
>>> dopuszczone do ruchu, gdyby ktoś mial w dobrym stanie?
>>> A tam np nie było pasów bezpieczeństwa na wyposażeniu.
>>> Trzeba dorobić, czy można jeździć bez pasów?
>>
>> No dobrze, to co chcesz włąściwie tu powiedzieć i jak to w praktyce
>> zastodować?
>
>>
>>> Zagłówki, łamany wał kierownicy, poduszki,
>>> kto jedzie starociem ... jego wybór ?
>>
>> A dopuszczony do ruchu? Bo jesli tak, to inni uzytkownicy powinni to
>> brac pod uwagę i nie wjeżdżać w kogo popadnie 30t dzwigami.
>
>
> A chciałem powiedzieć, ze jedzie ktos sobie oldtimerem, bo lubi ... a
> może na więcej go nie stać, ktos inny powoduje wypadek, wcale nie 30t
> ciężarówką, ale zwykłym autem osobowym (lub alternatywnie - 2t
> elektrykiem), przy niedużej prędkości, i z innymi autami byłaby to
> niegrożna kolizja, ale w oltimerze straty w ludziach są, bo np pasów
> nie ma.
> I czyja to jest wina ?
To taka sama sytuacja jak idziesz sobie ulicą i chcący bądź nie
potrącasz kogoś. A to może być albo Pudzian albo 90-ciolatka.
>> Miały takie prawo. Tamten powinien wiedziec, że jeśli się z kimś zderzy,
>> to niekoniecznie będzie to 30t dźwig. I ponownie, argumentacja jest
>> taka, de facto obwiniasz babki, że nie chodziły na siłownie i nie brały
>> suplementów, bo jakby brały i chodziły, to pewnie wieksze szanse na
>> wyjście z życiem też miały.
>
> Hi hi - nie brały suplementów, dorobiły się osteoporozy, w autach
> ledwo zderzaki pogięte, a kości u babki połamane.
> I czyja to jest wina ?
Kwestia oceny czy to co się stało jest czymś typowym. Nie można obwinić
kogos, ze spowoduje np. czyjąś smierć z powodu lekkiego potrącenia
ramieniem podczas mijania się na chodniku. Połamanie kości przy lekkiej
stłuczce nie jest typowym skutkiem takiej stłuczki.
>>> Przed laty był tu omawiany wypadek gdzieś chyba z okolic Opola.
>>> Czołowe zderzenie, ale ze zdjęc nam wyglądało, że w jednym z pojazdów
>>> pasażer z tyłu nie miał zapietych pasów, złamał oparcie przedniego
>>> fotela, i prawdopodobnie zmiażdzył osobę z przodu.
>>>
>>> I kto tu kogo zabił ?
>>
>> MZ ten, kto jest winny spowodowania wypadku, przy czym niezapięty pasażer
>> przyczynił się do smierci osoby z przodu.
>
> Ale, gdyby miał pasy zapięte, to by ten z przodu nie zginął ...
No i dlatego przyczyniła się do jego smierci. Ale tej smierci by równiez
nie było, gdyby np. inny kierowca w ten samochód nie wjechał. Pytanie na
ile się pasażer przyczynił to MZ ponownie kwestia czy jest to typowy
skutek, bo to, że miał obowiązek być zapięty nie oznacza, że nie
zapiecie powoduje od razu śmierć innego pasazera.
>> Jakie to ma znaczenie?
>
> Że zderzenie było stosunkowo słabe.
>
> Czy po prostu taka "zasada ryzyka" - nieważne, na ile nieuważny
> kierowca przekroczył - ktoś zginął w wypadku, to kierowca miał pecha,
> a dłuższa odsiadka była mu zapisana w gwiazdach.
MZ nie. Kwestia czy coś jest skutkiem typowym czy nie. Wracając do
naszego adwokata, typowym skutkiem zderzenia jest, że jeden z pojazdów
może być bardziej zniszczony a pasażerowie ucierpią bardziej. Bo
pojazdy są różne i wciąż dopuszczone zgodnie z przepisami do ruchu.
--
Marcin
-
92. Data: 2026-01-13 06:43:53
Temat: Re: Sebastian M
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 13.01.2026 o 00:30, Marcin Debowski pisze:
> Jak już Szrek rezolutnie zauważył, "wczesniej przejeżdżałem na czerwonym
> i nic złego z tego nie wynikało".
Przejechałem, nie przejeżdzałem:P
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
93. Data: 2026-01-13 06:45:38
Temat: Re: Sebastian M
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 13.01.2026 o 00:11, Robert Tomasik pisze:
> Dostrzegam tu pewien brak konsekwencji. Jeśli uznajemy, że KIA mogła
> jechać lewym pomimo tego, ze prawy był pusty, to czemu odmawiasz tego
> prawa BMW?
Ale to nie Kviat przypierdala się do Kii że jechała lewym.
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
94. Data: 2026-01-13 06:48:19
Temat: Re: Sebastian M
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 12.01.2026 o 21:38, Robert Tomasik pisze:
> O co się chcesz zakładać? Że zapadnie wyrok? Pewnie zapadnie.
Ze winnym spowodowania wypadku zostanie uznany majtczak.
To jak?
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
95. Data: 2026-01-13 06:55:34
Temat: Re: Sebastian M
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 13.01.2026 o 00:35, io pisze:
> Z prawej nie mogą wyprzedzać.
Nie wiem jak w Niemczech, ale u nas mogą i im wolno. Zasadniczo wszędzie
gdzie są wyznaczone pasy (wyjątkiem są drogi o 2 pasach ale jednej
jezdni poza zabudowanym - w praktyce te 2+1 - podobno gdzieś jest
kilkadziesiąt kilometrów 2+2 poza zabudowanym, ale nie wiem gdzie;)
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
96. Data: 2026-01-13 07:26:35
Temat: Re: Sebastian M
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2026-01-13, Shrek <...@w...pl> wrote:
> W dniu 13.01.2026 o 00:30, Marcin Debowski pisze:
>
>> Jak już Szrek rezolutnie zauważył, "wczesniej przejeżdżałem na czerwonym
>> i nic złego z tego nie wynikało".
>
> Przejechałem, nie przejeżdzałem:P
Przejeżdzałem w sumie, bo pewnie nie raz tak popierdalał.
--
Marcin
-
97. Data: 2026-01-13 07:50:03
Temat: Re: Sebastian M
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 13.01.2026 o 06:55, Shrek pisze:
> W dniu 13.01.2026 o 00:35, io pisze:
>
>> Z prawej nie mogą wyprzedzać.
>
> Nie wiem jak w Niemczech, ale u nas mogą i im wolno. Zasadniczo wszędzie
> gdzie są wyznaczone pasy (wyjątkiem są drogi o 2 pasach ale jednej
> jezdni poza zabudowanym - w praktyce te 2+1 - podobno gdzieś jest
> kilkadziesiąt kilometrów 2+2 poza zabudowanym, ale nie wiem gdzie;)
>
No to Ci właśnie mówię, że w Niemczech tak nie można. Widać to na
filmiku, który wyciąłeś. Nie wycinaj k.. bez sensu!
-
98. Data: 2026-01-13 08:39:11
Temat: Re: Sebastian M
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 13.01.2026 o 00:30, Marcin Debowski pisze:
> On 2026-01-12, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>> On Mon, 12 Jan 2026 00:37:15 GMT, Marcin Debowski wrote:
>>> On 2026-01-12, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
>>>> W dniu 12.01.2026 o 00:44, Marcin Debowski pisze:
>>>>> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
>>>>
>>>> To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
>>>> że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
>>>> generalnie dało się w nic nie wjechać. Trzeba udowodnić, że prędkość
>>>
>>> Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
>>> równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
>>> uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
>>> jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.
>>
>> Problem w tym, że sie zmieniły .. na lepsze.
>
> Gdzież-tam. Pojawił się pojazd, który zmienił pas ruchu zmuszając
> kierującego bmw do wykonania manewru.
>
>> W zaden poślizg nie wpadł, nawierzchnia była dobra, jedna samotna Kia
>> była na autostradzie ...
>
> A wczesniej jej nie było. Powinien dostosować prędkość do nowych
> warunków.
>
>>> To już wałkowaliśmy.
>>> 1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
>>> prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
>>> ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
>>> 300km/h.
>>> 2. W związku z p.1 może pojawić sie błąd oceny lub moze zwyczajnie nie
>>> zauważyć, że komus zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manerw
>>> tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
>>> kia nie zajechałaby mu drogi.
>>> 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
>>> zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
>>> ograniczonym czasem reakcji.
>>
>> Wcześniej wyprzedzał większe ilości pojazdów, i nikt mu drogi nie
>> zajechał.
>
> Jak już Szrek rezolutnie zauważył, "wczesniej przejeżdżałem na czerwonym
> i nic złego z tego nie wynikało".
>
>>> 4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
>>> dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
>>> wypadku i jego skutków.
>>
>> Skutki w BMW były umiarkowane ..
>
> To nie konkurs na skutki. To konkurs na odpowiedzialność za nie.
>
Jeszcze nie jest pewne, że przekroczył prędkość. To tylko jakaś
narracja. Ten sam biegły dzisiaj mówi o przekroczeniu prędkości gdy
wcześniej uważał, że te pomiary czarną skrzynką w BMW są niewiarygodne.
-
99. Data: 2026-01-13 08:44:01
Temat: Re: Sebastian M
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 12.01.2026 o 17:58, J.F pisze:
> On Mon, 12 Jan 2026 17:13:59 +0100, Robert Tomasik wrote:
>> W dniu 12.01.2026 o 01:37, Marcin Debowski pisze:
>>> Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
>>> równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
>>> uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
>>> jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.
>>
>> To byłaby celna uwaga, gdyby BMW wyniosło na łuku i przywalił w jadący
>> tam samochód albo barierki. Jeśli przyjąć tezę, ze KIA mu zajechała, to
>> biorąc pod uwagę, ze nie powinna już trudno to uznać za zmianę warunków.
>
> Póki jechał pustą autostradą, to zagrożenie było przez poślizg.
>
> Ale jak sie pojawiła Kia w poblizu, to się warunki zmieniły ...
> I jak widać - wystarczyło, że KIA sobie jechała lewym pasem (a nie
> powinna), i nagle było za mało czasu na racjonalne manewry ... a
> wszystko dlatego, że zachciało się jechac 300 ...
>
>>> 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
>>> zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
>>> ograniczonym czasem reakcji.
>>
>> Powinien bez wątpienia. Tylko teraz trzeba ustalić, czy BMW był ona
>> środkowym pasie i KIA zajechała drogę, czy obydwaj zjeżdżali i BMW
>> jechało tak szybko, że nei wyhamowało i najechało na KIA.
>
> Jesli wierzyc pewnym śladom hamowania z jezdni, to prowadzą z lewego
> pasa na środkowy, i mają ponad 100m długości, o ile mnie skleroza nie
> myli.
>
> Czyli BMW jechałoby lewym pasem, Kia zapewne też, i BMW zaczęło
> hamować i zjezdzać na środkowy.
Narracja jest, że BMW tylko nie zmieściło się. Skrzynka KIA chyba nie
wykazała jak było. Świadkowie potwierdzają, że wjechała przed. A
przypominam, że kwestionowana jest także nadmierna prędkość.
-
100. Data: 2026-01-13 08:58:09
Temat: Re: Sebastian M
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 13.01.2026 o 00:09, Kviat pisze:
> W dniu 12.01.2026 o 17:58, J.F pisze:
>
>> I jak widać - wystarczyło, że KIA sobie jechała lewym pasem (a nie
>> powinna), i nagle było za mało czasu na racjonalne manewry ... a
>> wszystko dlatego, że zachciało się jechac 300 ...
>>
>> Jesli wierzyc pewnym śladom hamowania z jezdni, to prowadzą z lewego
>> pasa na środkowy, i mają ponad 100m długości, o ile mnie skleroza nie
>> myli.
>>
>> Czyli BMW jechałoby lewym pasem, Kia zapewne też, i BMW zaczęło
>> hamować i zjezdzać na środkowy.
>
> Już raz to tłumaczyłem, ale powtórzę.
> Skoro kia jechała lewym, a nie powinna, to znaczy, że prawy był wolny.
> Skoro prawy był wolny, to co bmw robiło na lewym?
> Dlaczego się przypierdalacie do kia na lewym, a do bmw już nie?
> Bmw mogło lewym, bo zapierdalał, czy o co wam chodzi?
Prawko ma? Lewe tylko do wyprzedzania są.
Najnowsze w dziale Prawo
-
Ustawa o KSC podpisana. Firmy mają tylko miesiąc na przygotowanie do NIS2
-
Klątwa trzeciego pokolenia. Jak fundacja rodzinna chroni firmę przed rozdrobnieniem własności i konfliktami?
-
Tylko 20% Polaków zastrzegło PESEL. Dlaczego reszta ryzykuje kradzież tożsamości?
-
Zamknięta przestrzeń powietrzna i odwołane loty z Bliskiego Wschodu. Jakie prawa ma pasażer?


do góry
Ceny mieszkań stabilne a zdolność kredytowa rośnie. O ile nie masz dzieci