eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawona wnuczkaRe: na wnuczka
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.37.30.46.92!no
    t-for-mail
    From: "J.F" <j...@p...onet.pl>
    Newsgroups: pl.soc.prawo
    Subject: Re: na wnuczka
    Date: Wed, 10 Dec 2025 11:37:56 +0100
    Organization: news.chmurka.net
    Message-ID: <11yc1jpb91v6v.3moxgggvy7v8$.dlg@40tude.net>
    References: <10h78qh$4va$1@news.chmurka.net>
    <5...@h...invalid>
    <10h8ajr$qs0$1@news.chmurka.net> <10h8re3$nu9c$1@dont-email.me>
    <10h9q3v$2ns$4@news.chmurka.net> <10ha03f$12nq4$1@dont-email.me>
    <10ha4g8$142ji$1@dont-email.me> <10ha55l$jqd$2@news.chmurka.net>
    <10haapb$15p9j$1@dont-email.me>
    MIME-Version: 1.0
    Content-Type: text/plain; charset="utf-8"
    Content-Transfer-Encoding: 8bit
    Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="jfoxwr";
    posting-host="37.30.46.92"; logging-data="28428";
    mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
    User-Agent: 40tude_Dialog/2.0.15.1
    Cancel-Lock: sha1:iYWNgowe+vUIZUi7ayQrPcxfe50=
    sha256:r3AyKn0NzU6cWgy+dbEdeMIi3sypL9vu0Yyzf7nENQI=
    sha1:VP+QJtzxUeaDZyU+funsKLhPW8A=
    sha256:Xao4Jus1gQl4vaU1Jr9xROxdd+l8SUZIrVOalEhZ734=
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:875031
    [ ukryj nagłówki ]

    On Wed, 10 Dec 2025 00:19:05 +0100, Kviat wrote:
    > W dniu 09.12.2025 o 22:43, Shrek pisze:
    >> W dniu 9.12.2025 o 22:31, Kviat pisze:

    >>> Pierwsze sito rozpoznaje rokowanie po tym, że jeżeli komuś się nie
    >>> zapala czerwona lampka słysząc wschodni akcent, niegramatyczną i z
    >>> błędami (celowo!) gadkę, to znaczy, że jest spora szansa na trafienie
    >>> i warto poświęcić czas "inteligencji" na doszlifowanie.

    Owszem, ale z drugiej strony ten milion Ukrainców musi gdzieś
    pracować.

    >> No ale właśnie tu był pierwszy telefon i wygląda na to że znali parę
    >> dość hermetycznych rzeczy.
    >
    > Ta rozpiska scenariusza na kartce dla debili, to taka trochę licentia
    > poetica.
    > Wiadomo, że mamy XXI wiek, mają komputery, monitory, zaawansowane bazy
    > danych, które informacje korelują z różnych źródeł.
    > Scenariusze rozmowy na jednym monitorze, dane przypisane do numeru
    > telefonu na drugim...
    > Przed tymi monitorami nie siedzą tytani intelektu, którzy się trzy dni
    > do rozmowy z tobą (czy z twoją mamą) przygotowywali i dane wkuwali na
    > pamięć. Oni to od "mózgowców' dostają. Czytają z monitora i tyle.

    No to aż się prosi AI zatrudnić.

    Taki przekręt ktoś musiał pierwszy raz wymyśleć.
    Ale potem się mogło rozpropagować inaczej niż przez zatrudnienie
    większej liczby.

    Ktoś tam wymyśla nowe sposoby. Lepsze, gorsze - selekcja naturalna?
    Nie trzeba zaraz monitora ze scenariuszami :-)

    > Jestem na sto procent pewien, że skoro im wałek nie wyszedł, to dziesięć
    > minut później już nie pamiętali, że była taka rozmowa, bo już pięciu
    > następnych mięli obdzwonionych.

    Pewnie tak.

    > I ci następni też pewnie byli zdziwieni skąd mają ich dane i skąd
    > wiedzą, jak ciocia ma na imię.
    > Ale dane w bazie zostały i pewnie będą krążyć.
    > Nic z tym nie zrobisz.

    Ale co sugerujesz? Ze zadzwonili raz, dowiedzieli się o imię,
    wpisali do bazy, i teraz takie bazy krążą?

    Czy że zdobyli dane w inny sposób, zapakowali w bazę, i sprzedali
    chętnym?

    > Co najwyżej możesz spróbować poszukać ewentualnego bieżącego wycieku,
    > żeby jeszcze więcej nie wyciekło. Jeżeli w ogóle to z waszych telefonów
    > wyciekło.
    >
    > Wymieniają się bazami, sprzedają, kupują, inni to obrabiają, łączą jedne
    > z drugimi.
    > Jakaś apka ukradła listę kontaktów z jednego telefonu dla jednej grupy
    > (kiedyś tam, już dawno ten telefon do śmietnika wyrzuciłeś), inna apka
    > listę kontaktów z drugiego dla innej grupy. Z telefonów znajomych,
    > znajomego znajomego, który dostał twój numer od kogoś, bo myślał, że ma
    > sprawę ale nie zadzwonił, ale numer w telefonie został. Nawet nie wiesz,
    > że ten ktoś ma twój numer w telefonie i od jak dawna.

    Moze miec. Ale nie ma nr żony, matki, teściowej, dziecka.

    > Może serwisant, który montował telefon twojej mamie miał w swoim
    > telefonie (laptopie?) jakiś kontakt do ciebie, a w notatkach numer
    > stacjonarny, który akurat podłączał?
    > Połączyli kropki ...

    Sporo tych danych trzeba, aby połączyć.
    Taki handelek nimi na świecie kwitnie?

    Czy lepiej u źródła, tzn w Googlu ?

    > Komputer im pokazuje, że przez dwóch znajomych "łączysz się" z jakimś
    > Tomaszem, który ma matkę o imieniu Grażyna... itd.
    > Pewnie nawet nie znasz tych ludzi, ale nie wykluczone, że kiedyś
    > spróbują zrobić na nich wałek wykorzystując twoje dane do
    > uwiarygodnienia rozmowy.
    >
    > Ktoś pod danym numerem ma w kontaktach "Wujek z Tczewa", ktoś inny pod
    > tym numerem ma "Andrzej, syn Anielki".
    > Już wiedzą, że Andrzej mieszka w Tczewie i jego matka ma na imię Anielka.

    Jest ryzyko. Chyba stosunkowo małe.
    Nie lepiej na Facebooku odszukać?

    > Nie wiesz od jak dawna łączą te drobne wycieki, a po prostu akurat
    > system uznał, że już ma tyle danych, że warto spróbować zadzwonić.
    > Tych systemów nie tworzą żule z parku. Żuli biorą tylko do dzwonienia na
    > pierwszej linii. Umie czytać, wykręcić numer, wykąpią żeby nie
    > śmierdział, zębów ma jeszcze tyle, że można zrozumieć co mów i posadzą
    > przed monitorem za dniówkę na flaszkę.
    > Komputer mu pokazuje pod jaki numer ma dzwonić i co ma mówić.

    Komputer sam numer wykręca :-)

    > Po tym co piszesz, to nie zdziwiłbym się, że mają też już wasze daty
    > urodzenia i zdjęcie wnuczka, który babcia miała na pulpicie telefonu (o
    > ile oczywiście to wyciek z telefonu i o ile miała zdjęcie na pulpicie...
    > to tylko przykład).
    >
    > Do mnie czasem dzwonią jakieś oszołomy z fotowoltaiką, czy inną ofertą
    > na "umarzanie" kredytów frankowych w bankach itp bzdury. Brzmią jakby z
    > jakiś poważnych instytucji dzwonili, jakiś proces weryfikacji, że niby
    > "czy to pan Piotr, pierwsze trzy numery pesel to takie i takie, zgadza się?"
    > No kurwa raczej nie zgadli.

    IMHO - z fotowoltaiką dzwonią z całkiem poważnych instytucji
    (chociaż ... też naciągacze, ale innego rodzaju ?)
    Ot, gdzies kupili (legalnie lub mniej) bazę danych mieszkańców domów
    jednorodzinnych, i szukają klienta.
    I wcale o pesel nie pytają, za to o adres do przysłania "eksperta".

    Natomiast ... dzwoni ktoś, przedstawia się, że z banku,
    celem weryfikacji prosi np 4-tą cyfrę nr Pesel, albo sam miesiąc
    urodzenia ... parę takich telefonów, i skompletują dane.

    Przy czym, jak na razie, dzwonili do mnie prawdziwi pracownicy ...
    a ostatnio w ogóle jest "weryfikacja przez apkę".

    > Mają to w bazach, którymi się wymieniają i/albo handlują i tyle.
    > Chuj wie kiedy i gdzie podałem (nieopacznie oczywiście) datę urodzenia
    > nie tam gdzie trzeba.
    > Takie weryfikacje wieku ma teraz co drugi portal, czy apka onlinowa.
    > Głupi steam (taka platforma do gierek) dzieci o wiek pyta, na bank

    No bo musi, zgodnie z prawem

    > większość dzieciaków wpisuje prawdziwą.

    Ta, podawałem zmyślone, a potem, jak zapomniałem hasła,
    to chcieli datę urodzenia :-)

    > No nie pamiętam po prostu i nie ma szans żebym się dowiedział skąd to mają.

    No ale to nie informacja jak się nazywa babbcia.

    > Kiedyś co jakiś czas im bluzgałem do telefonu i robiły się dłuższe
    > przerwy w dzwonieniu, zgaduję, że odhaczali sobie w bazie "trudny
    > klient", potem pewnie bazę opchnęli i próbują następni.

    > Teraz jest trochę łatwiej, bo od razu telefon pokazuje, że to podejrzany
    > numer, ale i tak czasem coś przepuszcza. Już nie bluzgam, rozłączam,
    > wrzucam do blokowanych i wysyłam zgłoszenie. Szkoda nerwów.

    A ja odbieram, słucham co mają do powiedzenia, czasem nawet mówię, że
    muszę isc do banku po pieniądze :-)

    > Czasem się zastanawiam, czy częsta zmiana numeru telefonu by pomogła,
    > ale to upierdliwe strasznie i mi się nie chce.

    Przecież tak samo namierzą ponownie :-)

    >> Powoli skłaniam się ku temu że matka rzeczywiście im imiona moje i żony
    >> podała, choć twierdzi że co do żony to na pewno nie. Szkoda że android
    >> uniemaożliwia obecnie nagrywanie rozmów - kiedyś miałem zainstalowaną u
    >> siebie i właśnie matki apkę (chyba apkę, choć głowy nie dam że to nie
    >> była funkcjonalność andka) która nagrywała wszystkie rozmowy z numerami
    >> spoza książki, a dodatkowo "manualnie" nagrywałem wszelkie rozmowy z
    >> bankami, policją, zarządem RODu itp. Teraz miałbym nagranych typów i bym
    >> wiedział dokładnie co wiedzieli. Choć z drugiej strony taka apka to też
    >> jakieś zagrożenie.
    >
    > Właśnie.
    > Jak my nagrywamy, to fajnie. Ale jak nas nagrywają - bez naszej wiedzy -
    > to już mniej fajnie.
    > Uważam, że z zablokowaniem tego uprawnienia w samym jądrze andka to było
    > dobre posunięcie, bo teraz rozmawiając przez telefon każdy już by uważał
    > na każde słowo. Zero szczerości :P

    Przecież nagrywać można na różne sposoby.

    > Chociaż z drugiej strony, może prywatne rozmowy przeniosły by się do
    > realu i ludzie trochę więcej spędzaliby czasu ze sobą, zamiast z nosem w
    > smyrofonie.

    Ale po obmacaniu się, czy ktos dyktafonu nie ma ? :-)

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1