eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawona wnuczkaRe: na wnuczka
  • Data: 2025-12-10 16:18:43
    Temat: Re: na wnuczka
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Wed, 10 Dec 2025 14:23:01 +0100, Kviat wrote:
    > W dniu 10.12.2025 o 12:50, J.F pisze:
    >> On Tue, 9 Dec 2025 22:31:50 +0100, Kviat wrote:
    >>> W dniu 09.12.2025 o 21:16, Kviat pisze:
    >>>> W dniu 09.12.2025 o 19:34, Shrek pisze:
    >>>>> W dniu 9.12.2025 o 10:50, Kviat pisze:
    >>>>>
    >>
    >>> Kiedyś chyba niebezpiecznik (chyba, bo nie jestem pewien) opisywał ten
    >>> proceder od kuchni. Ale to było jeszcze sprzed czasów AI.
    >>> W telegraficznym skrócie:
    >>> Jest szef, zastępcy szefów i banda debili od czarnej roboty z tekstami
    >>> na kartkach z rozpisanymi scenariuszami. Ci ostatni często ze wschodnim
    >>> akcentem (to jeszcze było przed masowym zatrudnianiem Ukraińców, więc
    >>> szansa, że ktoś z policji, albo z banku mówi ze wschodnim akcentem była
    >>> minimalna).
    >>
    >> Za to szef być może tylko po rosyjku (ukrainsku/białorusku) mówi.
    >
    > Albo po chińsku.
    > I co z tego?

    Szef jest szefem, bo zorganizował, a niekoniecznie dlatego, że lepszy
    specjalista z niego.
    No ale jak zatrudnia takich "ze wschodnim akcentem", to pewnie sam z
    tych rejonów pochodzi.

    >>> Pierwsze sito (bo czas szefa i zastępców jest cenny...) robi banda
    >>> debili "zatrudniona" za grosze, obdzwaniając po kilkadziesiąt/set
    >>> numerów dziennie, np. na numery wykradzione z list kontaktów przez
    >>> fejkowe apki.
    >>
    >> Można po prrostu dzwonić na losowe numery.
    >
    > Można.
    > I co z tego?
    > Przecież to nie jest jakaś wszechświatowa złolska organizacja z filmów o
    > Dżejmsie Bondzie. Każdy robi po swojemu.

    Nie trzeba jakiś list wykradać.

    >>> prostu przełączają rozmowę do jednego z zastępców szefa, sami nie wiedzą
    >>> gdzie on jest, debile z pierwszej linii mogą siedzieć w jakimś
    >>> callcenter w piwnicy gdzieś pod kołem podbiegunowym.)
    >>
    >> A wersji drugiej - mała grupa siedzi obok siebie, i wcale ten
    >> "Policjant" nie jest jakiś lepszy ...
    >
    > A w trzeciej wersji kilku żuli spod żabki postanawia oszukiwać babcie na
    > wnuczka i chodzą z młotkiem od mieszkania do mieszkania po osiedlu.
    > No i?

    No i wcale nie przełącza do "lepszego specjalisty", tylko ta grupa
    wypracowała taką metodę - najpierw dzwoni jeden, a potem "prawdziwy
    policjant" demaskuje oszusta.

    Wypadałoby, aby prawdziwy policjant nie miał wschodniego akcentu,
    ale niektórzy o tym nie wiedzą, albo nie mają ludzi.

    >>> Pierwsze sito rozpoznaje rokowanie po tym, że jeżeli komuś się nie
    >>> zapala czerwona lampka słysząc wschodni akcent, niegramatyczną i z
    >>> błędami (celowo!) gadkę, to znaczy, że jest spora szansa na trafienie i
    >>> warto poświęcić czas "inteligencji" na doszlifowanie.
    >>
    >> Przybyło też Ukrainców w Polsce, i gdzies pracują, i "wschodni akcent"
    >> wcale nie jest dziwny.
    >
    > Ja pierdolę... no i?
    > Coś ty się tak do tych Ukraińców przypierdolił? Masz jakąś fobię?

    Nie, po prostu wschodni akcent wcale mnie nie dziwi.
    Co chwila słyszę.

    Dopiero u policjanta by mnie zdziwił, czy innego urzędnika
    państwowego.

    > U nas wydzwaniają ze wschodnim akcentem, bo pewnie z tamtych rejonów
    > łatwiej nauczyć się Polskiego.

    To chyba z zachodnim. Zachodnioukrainskim, zachodniobiałoruskim.

    Wydzwaniają ze wschodnim akcentem, bo widać łatwiej takich zwerbować.
    Może szef grupy ma więcej takich znajomości, może trudno im o dobrą
    pracę, może mentalność taką z domu wyniesli, może Polaków nie lubia.

    Czysto polscy też się zdarzali, ale teraz istotnie - sporo
    wschodniego.

    > Polscy wydzwaniają do staruszków i u nas i do wschodnich sąsiadów i chuj
    > wie gdzie jeszcze.

    Ja tam nie wiem, czy dzwonimy do polskich sąsiadów, bo ogólnie słabo
    rosyjski znamy.

    > Francuscy pewnie do do belgijskich i niemieckich i chuj wie gdzie
    > jeszcze, a Niemieccy do austriackich...

    Niemiecy do Austryjaków to nie dziwi.
    Ale zdaje się, że Polacy do Niemców też dzwonią.

    > Użyj wyobraźni trochę. Obcy akcent ma znaczenie manipulacyjne. Odsiewa
    > tych, którym się czerwona lampka zapala i nie marnują na nich czasu.

    Rasista, po akcencie będzie dzielił :-)

    >> Ale swoją drogą - czyzby większość jednak miała wschodnie pochodzenie?
    >
    > U nas? Możliwe. Pewnie łatwiej znaleźć Białorusina ze znajomością
    > polskiego niż Niemca, czy Francuza ze znajomością polskiego, a który
    > przy okazji nie będzie miał skrupułów przy okradaniu ludzi.

    To oczywiste, ale co - rdzennych Polaków zabrakło ?

    > Po drugie, u nas w Polsce łatwiej komuś uwierzyć, że na jakiejś
    > infolinii instytucji/banku, czy czegoś tam, siedzi zatrudniony
    > Białorusin, niż Francuz znający język polski i mówiący z francuskim
    > akcentem.
    > To część manipulacji.

    > Myślisz, że przestępcy z Francji nie dzwonią do Polaków z przyczyn
    > ideologicznych?
    > Na bank dzwonią. Tylko do telefonu sadzają Polaka, albo Białorusina,
    > albo Ruska, albo Ukraińca.

    No to najlepiej zatrudnić Polaka.
    Oszustów w Polsce zabrakło, czy co?

    >> Myslisz, że bialo/ruska policja współpracuje?
    > Nie wiem.

    Patrząc na wzajemne stosunki - to absolutnie nie.

    >>> A
    >>> przynajmniej przez jakiś czas. Sprzęt do takiego callcenter też
    >>> przestępców kosztuje, komputery z bazami danych numerów itd.
    >>
    >> Zakładając, że wpadną i zabiorą.
    >> A to miało być gdzieś pod kołem podbiegunowym ... i może tylko jeden
    >> router tam jest :-)
    >
    > Masz mózg? To go użyj.
    > Przecież nie napisałem, że wszyscy przestępcy siedzą pod kołem
    > podbiegunowym.
    > Równie dobrze mogą siedzieć w piwnicy w wynajętym domku w Pierdziszewie
    > Wielkim, albo w przyczepie kempingowej przy plaży w Hiszpanii.
    >
    > Wiesz co to jest przykład? Znasz takie pojęcie?
    > Wiesz dlaczego, celowo - na potrzeby dyskusji - napisałem "pod kołem
    > podbiegunowym"? Czyli gdzieś fchuj daleko...
    > Żeby podkreślić, że mogą dzwonić skądśtam, nie muszą być w sąsiedniej
    > wiosce, ani w sąsiednim powiecie, tylko mogą być fchuj daleko.

    No i aby im wyrządzić szkodę potrzeba jest pomocy policji fchuj
    dalekiej.

    A przecież cwany szef może tam tylko router postawic, reszta będzie
    ... fchuj daleko. I wystartuje ponownie po 5 minutach.

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1