eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian MRe: Sebastian M
  • Data: 2026-01-13 03:03:01
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Tue, 13 Jan 2026 00:01:50 GMT, Marcin Debowski wrote:
    > On 2026-01-12, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >> On Sun, 11 Jan 2026 23:44:40 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >>> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >>>> On Sun, 11 Jan 2026 01:28:22 GMT, Marcin Debowski wrote:

    >> Nie trzeba 30 ton - przez lata konstrukcja samochodów osobowych się
    >> wzmacniała.
    >> Głowy nie dam - stare syrenki i duże fiaty mogłyby być nadal
    >> dopuszczone do ruchu, gdyby ktoś mial w dobrym stanie?
    >> A tam np nie było pasów bezpieczeństwa na wyposażeniu.
    >> Trzeba dorobić, czy można jeździć bez pasów?
    >
    > No dobrze, to co chcesz włąściwie tu powiedzieć i jak to w praktyce
    > zastodować?

    >
    >> Zagłówki, łamany wał kierownicy, poduszki,
    >> kto jedzie starociem ... jego wybór ?
    >
    > A dopuszczony do ruchu? Bo jesli tak, to inni uzytkownicy powinni to
    > brac pod uwagę i nie wjeżdżać w kogo popadnie 30t dzwigami.


    A chciałem powiedzieć, ze jedzie ktos sobie oldtimerem, bo lubi ... a
    może na więcej go nie stać, ktos inny powoduje wypadek, wcale nie 30t
    ciężarówką, ale zwykłym autem osobowym (lub alternatywnie - 2t
    elektrykiem), przy niedużej prędkości, i z innymi autami byłaby to
    niegrożna kolizja, ale w oltimerze straty w ludziach są, bo np pasów
    nie ma.
    I czyja to jest wina ?

    > Miały takie prawo. Tamten powinien wiedziec, że jeśli się z kimś zderzy,
    > to niekoniecznie będzie to 30t dźwig. I ponownie, argumentacja jest
    > taka, de facto obwiniasz babki, że nie chodziły na siłownie i nie brały
    > suplementów, bo jakby brały i chodziły, to pewnie wieksze szanse na
    > wyjście z życiem też miały.

    Hi hi - nie brały suplementów, dorobiły się osteoporozy, w autach
    ledwo zderzaki pogięte, a kości u babki połamane.
    I czyja to jest wina ?

    >> Przed laty był tu omawiany wypadek gdzieś chyba z okolic Opola.
    >> Czołowe zderzenie, ale ze zdjęc nam wyglądało, że w jednym z pojazdów
    >> pasażer z tyłu nie miał zapietych pasów, złamał oparcie przedniego
    >> fotela, i prawdopodobnie zmiażdzył osobę z przodu.
    >>
    >> I kto tu kogo zabił ?
    >
    > MZ ten, kto jest winny spowodowania wypadku, przy czym niezapięty pasażer
    > przyczynił się do smierci osoby z przodu.

    Ale, gdyby miał pasy zapięte, to by ten z przodu nie zginął ...

    >>>> Kierowca i pasażerowie nieprzytomni byli po zderzeniu, czy np drzwi
    >>>> się zakleszczyły i nie dali rady ucieć ...
    >>>
    >>> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
    >>
    >> Owszem, ale ofiary w BMW - minimalne.
    >
    > Jakie to ma znaczenie?

    Że zderzenie było stosunkowo słabe.

    Czy po prostu taka "zasada ryzyka" - nieważne, na ile nieuważny
    kierowca przekroczył - ktoś zginął w wypadku, to kierowca miał pecha,
    a dłuższa odsiadka była mu zapisana w gwiazdach.

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1