eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMigracje i przestępczośćRe: Migracje i przestępczość
  • Data: 2025-05-19 01:55:33
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-05-18, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 18.05.2025 o 03:01, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> Jest ok, czy rasizm?
    >>
    >> Kryptorasizm :)
    >>
    >> No dobrze, ale co chcesz tym osiągnąć?
    >
    > Tutaj - obnażenie hipokryzji ludzi kviata który twierdzi że migracje
    > zmniejszają przestępczość - skoro tak to nie ma żadnego problemu - to
    > prawo nigdy nie zadziała. Ale oni dobrze widzą że tak nie jest i dlatego
    > będą protestować.

    Imigracja może obniżac przestępczość :)

    > A jakby go rzeczywiście wprowadzić - po prostu trzymanie przestępczości
    > wynikającej z migracji w ryzach.

    I jaki byłby próg?

    >> Ograniczyć przestępczość stwarzając pozory, że się kogoś wpuszcza? Bo
    >> jak chcesz tylko ograniczyc przestępczość to wpuszczaj po PKB/łep, lub
    >> innym wskaźniku makroekonomicznym związanym z biedą i brakiem edukacji.
    >> Pewnie będzie lepsza korelacja niż z obywatelstwem/narodowością.
    >
    > No ale to wprost w zasadzie zakazujesz mogracji, bo 99% to właśnie takie
    > kraje. A i nie oszukujmy się - ci co ich sprowadzają właśnie takich
    > potrzebują. Zresztą zaczynamy dyskusje a dlaczego takich nie, może jakby
    > im dać dobrą pracę i darmowe studia... A tak masz prosto i obiektywnie.

    I dokładnie tak samo będzie z Twoim pomysłem bo bieda, niskie
    wyszktałcenie i przestępczość idą w parze.

    >> A może chcesz im jednak pomóc?
    >
    > Nie bardzo - nie mam wobec nich żadnych obowiązków (no może z wyjątkiem

    Nie pytam czy masz obowiązki. A pomóc chcesz bo jesteś normalą,
    empatyczną osoba, tylko wkurw na beżowych powoduje, że tę empatię
    dusisz.

    > Ukrainców - tam rzeczywiście jest wojna, a co ciekawe prawo do ucieczki
    > przed wojną dotyczy tylko kobiet). Mogę pomóc jak mi się to opłaca,
    > ewentualnie jak chcę być dobry i niewiele stracę. Jak mam płacić za to
    > bezpieczeństwem (albo choćby poczuciem bezpieczeństwa) albo jakimiś
    > dodatkowymi prawami czy autonomiami wynikającymi z ich kultury, to po
    > prostu nie i już. Prawa i dobro obywateli Polski jest po prostu
    > nadrzędne i tyle.

    No coś musi być w zamian i może być w zamian, a i jedno nie przeczy
    drugiemu. Można pomóc i jeszcze skorzystac.

    >> A co będzie jak wystąpi kolejny masowy kryzys
    >> humanitarny?
    >
    > Ale to nie był kryzys humanitarny a emigracja ekonomiczna. Z tymi od

    Było i jedno i drugie. I może się zdarzyć ponownie.

    > rzeczywistych azyli jesteśmy sobie w stanie poradzić - aż tak wiele ich
    > nie ma. Jak cała rodzina zbiera na przemytnika z pontonem i wysyłają nie
    > małą, biedną dziewczynkę a młodego bysia to mam uwierzyć że to jest
    > ucieczka przed wojną albo rezimem?

    Ale migracja ekonomiczna to tez nic złego i nic niezrozumiałego. Z tym,
    że ponownie, nie może się odbywac znaczącym kosztem obywateli krajów
    docelowych tej migracji.

    > Co ciekawe przy rzeczywistym kryzysie humanitarnym czyli falą uchodzćów
    > z Ukrainy w pierszych tygodniach poradziliśmy sobie niemal wzorowo.
    > Dodatkowo "przyjeliśmy" milion osób i udało się w dużej mierze zapobiec
    > tradycyjnym problemom w migracją jak getta, bieda, alienacja, gangi
    > narodowe, brak integracji. Ale jest w tym kilka ale - wydaliśmy na to
    > kupę kasy, byli nam bliżsi kulturowo niż sami byśmy chcieli przyznać, i
    > nie była to migracja milionów dwudziestoletnich byczków bez pieniędzy
    > wykształcenia i partnerk.

    No dokładnie. Nie dorabiajmy więc teorii, że chodzi głownie o problem
    migracji ekonomicznej. W Syrii wojny nie było? Ukraińcy są nam bliscy
    kulturowo. To nie są jakieś stada np. Hindusów, gdzie notatka prasowa o
    katastrofie kolejowej czy naturalnej, w której zginie ich kilkuset, może
    w Europie czy Stanach nikogo nie zaciekawić. Ukraincy są jak my, i rzecz
    dzieje się tu, obok, jest namacalna, znamy tych ludzi bezposrednio. To
    nie jakieś ciapate arabusy z Syrii gwałcące kozy i owce. Czyż nie?

    >> A jak się chce im naprawdę pomóc, to
    >> nalezy pomóc z pracą, z jej kulturą, z edukacją umożliwiającą zdobycie
    >> lepiej płatnego zajęcia. Tego w Twoim pomyśle nie ma, a to jest
    >> prawdziwy problem.
    >
    > Dobra - zapytam wprost - czy pańśtwo ma inwestować w takiego migranta
    > więcej niż analogicznego obywatela? No to znasz odpowiedź. No i
    > rzeczywistym powodem dla którego ich tu sie ściąga jest właśnie ich
    > niskie oczekiwania płacowe, więc...

    Dlaczego miałoby nie zainwestować? Inwestuje się z perspektywą zysku.
    Mysle, że powinno inwestowac, tylko nie kosztem znaczącego pogorszenia
    się sytuacji obywateli.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1