eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoDziwne... :)Re: Dziwne... :)
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.tb3-253.telbes
    kid.pl!not-for-mail
    From: Robert Tomasik <r...@g...pl>
    Newsgroups: pl.soc.prawo
    Subject: Re: Dziwne... :)
    Date: Sat, 9 Aug 2025 14:33:48 +0200
    Organization: news.chmurka.net
    Message-ID: <1077f7d$vtr$1@news.chmurka.net>
    References: <1065n1e$316vo$1@dont-email.me> <106s774$24jo6$2@paganini.bofh.team>
    <106s7i1$2ivjd$1@dont-email.me> <106s86p$24jo6$5@paganini.bofh.team>
    <106sd94$2ivjd$2@dont-email.me> <106sud0$25oi4$1@paganini.bofh.team>
    <106t18k$ek9$9@news.chmurka.net> <10772ee$3au1l$1@paganini.bofh.team>
    MIME-Version: 1.0
    Content-Type: text/plain; charset=UTF-8; format=flowed
    Content-Transfer-Encoding: 8bit
    Injection-Date: Sat, 9 Aug 2025 12:33:49 -0000 (UTC)
    Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="RTomasik";
    posting-host="tb3-253.telbeskid.pl:185.192.243.253";
    logging-data="32699";
    mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
    User-Agent: Mozilla Thunderbird
    Cancel-Lock: sha1:LxIPwrHx+OvPjR2jIw1Tb9dungg=
    sha256:XGQm3Rj1q2rCz6DXdSah4OXPPNb7XIYj7c90mKmoDbM=
    sha1:95AEswEi/Z9FL9ie7JDC/4uryck=
    sha256:BMPEBH+1qUXrqRZsKi1dGdBYOuFHsKVEZ27iX92YENs=
    Content-Language: pl
    In-Reply-To: <10772ee$3au1l$1@paganini.bofh.team>
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:870470
    [ ukryj nagłówki ]

    W dniu 09.08.2025 o 10:55, Trybun pisze:

    > Rozliczenie Polski z Żydami, czyli konkretnie z kim, co ma państwo
    > Izrael do majątku zabitego polskiego żyda który z państwem Izrael nie
    > miał nic wspólnego? Co innego gdyby byli jacyś spadkobiercy, wtedy to
    > państwo Polskie samo powinno sprawę załatwić na mocy obowiązujących
    > przepisów.

    To bardziej złożone i spróbuję Ci wyjaśnić. Polska i Izrael nigdy nie
    zawarły umowy międzynarodowej regulującej kwestię mienia pozostawionego
    w Polsce przez Żydów, którzy zginęli w czasie Holokaustu lub
    wyemigrowali po wojnie. Po 1945 r. majątki te były w większości
    przejmowane przez państwo polskie na podstawie dekretów
    nacjonalizacyjnych i tzw. ,,dekretu o mieniu opuszczonym i poniemieckim"
    z 1946 r., a indywidualne roszczenia mogły być dochodzone wyłącznie
    przez żyjących właścicieli lub ich spadkobierców w postępowaniach
    krajowych. W przeciwieństwie do niektórych państw zachodnich Polska nie
    podpisała z Izraelem ani ze Stanami Zjednoczonymi układów
    indemnizacyjnych, w ramach których państwo przejmowałoby
    odpowiedzialność za takie roszczenia w zamian za ryczałtową wypłatę.
    Sprawa ta pozostała więc poza formalnymi porozumieniami międzyrządowymi
    i do dziś jest przedmiotem sporów politycznych.

    Jednak to, kto jest spadkobiercą określa prawo kraju uznającego daną
    osobę za zmarłą. Ponieważ Polska tego nie robiła, to robił to Izrael. A
    tu już może być różnie i niekoniecznie tak, jak w Polsce. Już Polskie
    prawo jest zawiłe. Izraelskiego nie znam, ale odpytałem ChatGPT (nie
    ręczę za rzetelność tego, więc jak ktoś się lepiej zna, to chętnie się
    dowiem). w Izraelu istniała i istnieje możliwość prawnego uznania za
    zmarłą osoby narodowości żydowskiej zamordowanej w trakcie Holokaustu.
    Już w pierwszych latach po powstaniu państwa przyjęto ustawę Nazirut
    Nifkadim (Missing Persons Law) z 1950 r., która umożliwiała sądowe
    stwierdzenie zgonu osoby zaginionej, jeśli były wystarczające dowody lub
    silne przesłanki, że zginęła w wyniku prześladowań nazistowskich.
    Szczególnym rozwinięciem tej procedury była ustawa o uznaniu Żydów,
    którzy zginęli w czasie Holokaustu, za męczenników (Martyrs' Law) z 1950
    r., przewidująca uproszczone postępowanie w przypadku ofiar Zagłady.
    Dzięki tym regulacjom możliwe było m.in. przeprowadzenie spraw
    spadkowych, ustalenie prawa do świadczeń dla rodzin oraz rozliczenie
    majątków pozostawionych przez ofiary.

    Tu mogą się pojawiać spadkobiercy, których nie byłoby w polskim prawie.
    Jakaś dalsza rodzina przykładowo. W Polsce kwestie te reguluje Kodeks
    cywilny i mają one charakter całkowicie świecki. W Izraelu obowiązuje
    Inheritance Law z 1965 r., który co do zasady również określa krąg
    spadkobierców ustawowych (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice itd.), ale
    dopuszcza także wpływ prawa religijnego w pewnych sytuacjach. Dla osób
    żydowskich spory spadkowe mogą być rozpatrywane przez rabinackie sądy
    religijne, jeśli strony się na to zgodzą, a wówczas stosuje się zasady
    prawa halachicznego, które w niektórych aspektach różnią się od
    świeckich przepisów - np. w halasze córki nie dziedziczą po ojcu, jeśli
    żyją synowie, choć w prawie świeckim Izraela dziedziczą na równi. W
    praktyce zdecydowana większość postępowań spadkowych w Izraelu toczy się
    według świeckiej ustawy, a nie prawa religijnego.

    W prawie izraelskim, zgodnie z Inheritance Law z 1965 r., jeśli nie żyje
    żaden spadkobierca ustawowy (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice,
    rodzeństwo ani dalsi krewni określeni w ustawie) i nie ma testamentu,
    cały majątek przypada państwu Izrael. Państwo działa wtedy jako tzw.
    spadkobierca ostatniej instancji i może przeznaczyć przejęte mienie na
    cele publiczne. Jeśli jednak później ujawni się uprawniony spadkobierca,
    przepisy przewidują możliwość wystąpienia o zwrot mienia lub jego
    równowartości.

    W wypadku Polski można uznać za zmarłego osobę po 10 latach od ostatniej
    wiarygodnej informacji o tym, ze żyła - ale ktoś musi o to wystąpić. W
    wypadku pomordowanych w Polsce Żydów zatem można było uznawać za
    zmarłych mniej więcej w pierwszej połowie lat 50tych. Jednak, z tego co
    się orientuję, to nikt tego nie robił, bo nie było za bardzo
    zainteresowanych. Majątku do podziału nie było, bo państwo to zajęło.
    Również i często osób uprawnionych do tego, bo Niemcy mordowali całe
    rodziny. Zatem w polskich księgach wieczystych figurowały (a często
    figurują dalej) osoby już dawno nieżyjące. I dotyczy to nie tylko Żydów,
    bo jestem współwłaścicielem kilku nieruchomości nabytych w spadku, gdzie
    w księgach są wpisane osoby zmarłe w zeszłym wieku. Nikt nie jest
    zainteresowany przekształcaniem tego i tak sobie to wisi. Zwłaszcza, że
    osoby te wpisano z błędami literowymi i teraz by trzeba udowadniać, że
    to jednak moja ciotka, a nie osoba o jej imieniu, dacie urodzenia,
    imionach rodziców.

    W tej sytuacji nagle powstałe po wojnie państwo Izrael staje się
    spadkobiercą mienia pozostawionego tu w Polsce przez pomordowanych przez
    Niemców podczas II Wojny Światowej Żydów. Tyle, że mienie było
    upaństwowione.

    W Polsce nigdy nie uchylono wprost jako ,,bezprawnych" powojennych ustaw
    i dekretów, które pozwalały państwu przejmować mienie osób prywatnych,
    takich jak dekret o reformie rolnej z 1944 r., dekret o nacjonalizacji
    przemysłu z 1946 r. czy dekret o mieniu opuszczonym i poniemieckim z
    1946 r. Część z nich została formalnie uchylona dopiero w latach 80. i
    90., ale bez stwierdzenia ich niezgodności z prawem w momencie
    obowiązywania. W III RP Trybunał Konstytucyjny i sądy administracyjne
    wielokrotnie uznawały niektóre przepisy wykonawcze lub decyzje
    nacjonalizacyjne za sprzeczne z konstytucją lub wydane z przekroczeniem
    ówczesnych kompetencji, jednak nie było aktu prawnego, który generalnie
    unieważniałby całe te ustawy z mocą wsteczną.

    Nasilenie procesów sądowych i administracyjnych związanych z uznawaniem
    za bezprawne przejęć majątku przez państwo w okresie PRL nastąpiło w
    drugiej połowie lat 90., a szczególnie od przełomu lat 1998-2000.
    Wynikało to z kilku czynników: wprowadzenia w 1997 r. nowej Konstytucji
    z gwarancją ochrony prawa własności, coraz śmielszego orzecznictwa sądów
    administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego oraz rosnącej aktywności
    spadkobierców dawnych właścicieli, często reprezentowanych przez
    wyspecjalizowane kancelarie. Szczególny wzrost liczby takich spraw
    odnotowano po 2004 r., gdy Polska weszła do Unii Europejskiej, co
    wzmocniło poczucie, że istnieją realne szanse na odzyskanie majątku lub
    uzyskanie odszkodowania. W tym okresie pojawiło się też zjawisko tzw.
    reprywatyzacji warszawskiej, które przyciągnęło dużą uwagę mediów i
    ujawniło skalę wcześniejszych przejęć uznawanych dziś za bezprawne.

    No i gdyby na tym etapie ktoś to przyblokował poprzez albo uznanie tego
    procederu za bezsensownych wobec zasiedzenia (to, choćby w złej wierze
    miało miejsce w latach 80-tych) albo przynajmniej zwrócił uwagę na
    podnoszoną przeze mnie kwestię rozliczenia nakładów na nieruchomość.

    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1