-
81. Data: 2026-01-13 00:09:24
Temat: Re: Sebastian M
Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>
W dniu 12.01.2026 o 17:58, J.F pisze:
> I jak widać - wystarczyło, że KIA sobie jechała lewym pasem (a nie
> powinna), i nagle było za mało czasu na racjonalne manewry ... a
> wszystko dlatego, że zachciało się jechac 300 ...
>
> Jesli wierzyc pewnym śladom hamowania z jezdni, to prowadzą z lewego
> pasa na środkowy, i mają ponad 100m długości, o ile mnie skleroza nie
> myli.
>
> Czyli BMW jechałoby lewym pasem, Kia zapewne też, i BMW zaczęło
> hamować i zjezdzać na środkowy.
Już raz to tłumaczyłem, ale powtórzę.
Skoro kia jechała lewym, a nie powinna, to znaczy, że prawy był wolny.
Skoro prawy był wolny, to co bmw robiło na lewym?
Dlaczego się przypierdalacie do kia na lewym, a do bmw już nie?
Bmw mogło lewym, bo zapierdalał, czy o co wam chodzi?
Powrotu do zdrowia życzę.
Piotr
-
82. Data: 2026-01-13 00:11:55
Temat: Re: Sebastian M
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 13.01.2026 o 00:09, Kviat pisze:
> Już raz to tłumaczyłem, ale powtórzę.
> Skoro kia jechała lewym, a nie powinna, to znaczy, że prawy był wolny.
> Skoro prawy był wolny, to co bmw robiło na lewym?
> Dlaczego się przypierdalacie do kia na lewym, a do bmw już nie?
> Bmw mogło lewym, bo zapierdalał, czy o co wam chodzi?
Dostrzegam tu pewien brak konsekwencji. Jeśli uznajemy, że KIA mogła
jechać lewym pomimo tego, ze prawy był pusty, to czemu odmawiasz tego
prawa BMW?
--
(~) Robert Tomasik
-
83. Data: 2026-01-13 00:30:39
Temat: Re: Sebastian M
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2026-01-12, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
> On Mon, 12 Jan 2026 00:37:15 GMT, Marcin Debowski wrote:
>> On 2026-01-12, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
>>> W dniu 12.01.2026 o 00:44, Marcin Debowski pisze:
>>>> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
>>>
>>> To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
>>> że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
>>> generalnie dało się w nic nie wjechać. Trzeba udowodnić, że prędkość
>>
>> Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
>> równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
>> uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
>> jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.
>
> Problem w tym, że sie zmieniły .. na lepsze.
Gdzież-tam. Pojawił się pojazd, który zmienił pas ruchu zmuszając
kierującego bmw do wykonania manewru.
> W zaden poślizg nie wpadł, nawierzchnia była dobra, jedna samotna Kia
> była na autostradzie ...
A wczesniej jej nie było. Powinien dostosować prędkość do nowych
warunków.
>> To już wałkowaliśmy.
>> 1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
>> prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
>> ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
>> 300km/h.
>> 2. W związku z p.1 może pojawić sie błąd oceny lub moze zwyczajnie nie
>> zauważyć, że komus zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manerw
>> tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
>> kia nie zajechałaby mu drogi.
>> 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
>> zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
>> ograniczonym czasem reakcji.
>
> Wcześniej wyprzedzał większe ilości pojazdów, i nikt mu drogi nie
> zajechał.
Jak już Szrek rezolutnie zauważył, "wczesniej przejeżdżałem na czerwonym
i nic złego z tego nie wynikało".
>> 4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
>> dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
>> wypadku i jego skutków.
>
> Skutki w BMW były umiarkowane ..
To nie konkurs na skutki. To konkurs na odpowiedzialność za nie.
--
Marcin
-
84. Data: 2026-01-13 00:35:53
Temat: Re: Sebastian M
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 10.01.2026 o 16:04, alojzy nieborak pisze:
...
>
>
> Standardowa wklejka okołotematyczna:
> https://www.youtube.com/watch?v=1GTuUOX_ccc&t=143s
Z prawej nie mogą wyprzedzać.
-
85. Data: 2026-01-13 00:46:24
Temat: Re: Sebastian M
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2026-01-12, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
> W dniu 12.01.2026 o 01:37, Marcin Debowski pisze:
>
>> Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
>> równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
>> uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
>> jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.
>
> To byłaby celna uwaga, gdyby BMW wyniosło na łuku i przywalił w jadący
> tam samochód albo barierki. Jeśli przyjąć tezę, ze KIA mu zajechała, to
> biorąc pod uwagę, ze nie powinna już trudno to uznać za zmianę warunków.
Pojawił się inny uczestnik ruchu. Nie jest to zmiana warunków?
>>> była powodem. Przy czym wypadek drogowy jest przestępstwem nieumyślnym,
>>> więc łatwiej i wystarczy wykazać, ze powinien się tego spodziewać, ze
>>> przy takiej różnicy prędkości może na kogoś wpaść.
>> Z tym sie oczywiście zgadzam. Samo przekroczenie prędkości nie oznacza
>> automatycznie winy.
>
> Uściślimy - za wypadek. Bo za przekroczenie prędkości tak.
Zgoda.
>>> Natomiast tu też znaczenie ma zachowanie kierowcy KIA. Bo jemu nie wolno
>>> zajechać drogi nawet jadącemu z nadmierna prędkością. Cop więcej BMW ma
>>> prawo sądzić, ze nie zajedzie, dokąd nie widać, ze zajeżdża. I teraz
>>> kluczowym jest, czy gdyby jechał przepisowo w chwili, gdy tamten zaczął
>>> zajeżdżać, to by mógł wyhamować. Bo jeśli nie, to pozostaje wykroczenie.
>> To już wałkowaliśmy.
>> 1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
>> prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
>> ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
>> 300km/h.
>
> Nie musi i dlatego nawet, gdyby się okazało że zajechał mu drogę, to
> winy przypisać mu nie można. Ale to nie jest tak, ze w tej sytuacji
> automatycznie BMW jest winne. Znam sytuacje, gdzie ostatecznie uznano,
> że splot trudnych do przewidzenia okoliczności stał się przyczyną wypadku.
Z tym tez co do zasady zgoda, ale w podobnych przypadkach to nie jest
raczej reguła. Tak jakoś ze statystyk wynika, że nadmierne za..anie jest
często przyczyną i do tej winy się istotnie dokłada.
>> 2. W związku z p.1 może pojawić się błąd oceny lub może zwyczajnie nie
>> zauważyć, że komuś zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manewr
>> tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
>> kia nie zajechałaby mu drogi.
>
> Tak, to uniewinnia KIA, ale nadal nie stanowi o winie BMW. BMW ponosi
> winę, jeśli najechał na prawidłowo jadące KIA.
Jak to rozumiesz, bo MZ to trochę wzajemnie się wyklucza. Kierowca
kii nie poełnił błedu formalnego, w sensie, manewr wykonał zgodnie z
przepisami.
>> 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
>> zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
>> ograniczonym czasem reakcji.
>
> Powinien bez wątpienia. Tylko teraz trzeba ustalić, czy BMW był ona
> środkowym pasie i KIA zajechała drogę, czy obydwaj zjeżdżali i BMW
> jechało tak szybko, że nei wyhamowało i najechało na KIA.
>
>> 4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
>> dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
>> wypadku i jego skutków.
>>
> Bez wątpienia, ale przyczynienie się, to nie musi być wina.
> Przyczynienie może mieć wpływ na odszkodowanie.
Przyczynienie rozumiem jako winę cząstkową. To jest coś innego?
--
Marcin
-
86. Data: 2026-01-13 01:01:50
Temat: Re: Sebastian M
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2026-01-12, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
> On Sun, 11 Jan 2026 23:44:40 GMT, Marcin Debowski wrote:
>> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>>> On Sun, 11 Jan 2026 01:28:22 GMT, Marcin Debowski wrote:
>>>> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>
>>>> Taki jeden pan adwokat, który argumentował, że ofiary zgineły bo jechały
>>>> w trumnie na kółkach, już zdaje się nie jest adwokatem, czy też jest
>>>> zawieszony.
>>>
>>> No był, ale co się z nim ostatecznie dzieje, to nie wiem.
>>>
>>> No ale pomyśl - dwa samochody zderzają się czołowo, w jednym
>>> "nic się ludziom nie stało", a drugim np dwa trupy.
>>> Owszem - pewnie wina jednego z kierowców, że do czołowego zderzenia
>>> doprowadził, ale czy aby na pewno zarzut "dwie osoby zabił" jest
>>> zasadny?
>>> Jechał szybko, przed wypadkiem hamowali, róznica prędkosci (wektorów)
>>> była jaka była ... w miarę bezpieczna, ale jeden jechał złomem na
>>> kółkach.
>>
>> Złomem na kółkach czyli takim nie dopuszczonym do ruchu?
>
> Formalnie dopuszczonym, ale czy zasadnie?
Przyjmijmy, że tak, chyba, że dysponujesz jakimiś innymi danymi?
> Może rdza osłabiła konstrukcję, a diagnosta przymknął oko.
>> A jakby one
>> jechały 30t dżwigiem i byłby jeden trup to tamten byłby złomem na
>> kółkach a wszyscy powinii jeździć 30t dzwigami? To chyba nie chodzi o
>> to, który wygra na mniej pogiete blachy w zderzeniu.
>
> Blachy akurat mają się giąc, i zabezpieczać ludzi w środku.
Jak już postanowiłeś się czepiać i wyjasniaqć rzeczy oczywiste, to zwróć
chociaż uwagę, że nigdzie nie napisałem, iz zwycięża ten, kto ma mniej
pogiete blachy :)
> Nie trzeba 30 ton - przez lata konstrukcja samochodów osobowych się
> wzmacniała.
> Głowy nie dam - stare syrenki i duże fiaty mogłyby być nadal
> dopuszczone do ruchu, gdyby ktoś mial w dobrym stanie?
> A tam np nie było pasów bezpieczeństwa na wyposażeniu.
> Trzeba dorobić, czy można jeździć bez pasów?
No dobrze, to co chcesz włąściwie tu powiedzieć i jak to w praktyce
zastodować?
> Zagłówki, łamany wał kierownicy, poduszki,
> kto jedzie starociem ... jego wybór ?
A dopuszczony do ruchu? Bo jesli tak, to inni uzytkownicy powinni to
brac pod uwagę i nie wjeżdżać w kogo popadnie 30t dzwigami.
>> To jest "argument" klasy, mogły jechac gminna nieutwardzona, gdzie
>> wiadomo nikt nie zap..la,
>
> No chyba, że rajdowcy ...
No chyba.
>> albo mogły jechac komunikacja miejska, albo
>> mogły chodzić więcej na siłownię i brac suplementy Stan ich pojazdu nie
>> przyczynił się w żaden sposób do wypadku więc to takie erdolenie i nic
>> więcej.
>
> Kiedy własnie się przyczynił. Jechali by czymś nowszym, byłaby tylko
> kolizja bez rannych. Jechali starociem, są ofiary.
Miały takie prawo. Tamten powinien wiedziec, że jeśli się z kimś zderzy,
to niekoniecznie będzie to 30t dźwig. I ponownie, argumentacja jest
taka, de facto obwiniasz babki, że nie chodziły na siłownie i nie brały
suplementów, bo jakby brały i chodziły, to pewnie wieksze szanse na
wyjście z życiem też miały. Mogły też jechać w hełmach i koszulkach
kewlarowych. A mogły jechać autobusem. A mogły się z adowkacina
przespać, wtedy by pewnie wszyscy jechali w jednym pojedzie, albo facet
byłby w szpitalu po pobiciu przez żonę, co w obu przypadkach znacząco
utrudniłoby mu wjechanie w ten pojazd.
> Przed laty był tu omawiany wypadek gdzieś chyba z okolic Opola.
> Czołowe zderzenie, ale ze zdjęc nam wyglądało, że w jednym z pojazdów
> pasażer z tyłu nie miał zapietych pasów, złamał oparcie przedniego
> fotela, i prawdopodobnie zmiażdzył osobę z przodu.
>
> I kto tu kogo zabił ?
MZ ten, kto jest winny spowodowania wypadku, przy czym niezapięty pasażer
przyczynił się do smierci osoby z przodu.
>>> Kierowca i pasażerowie nieprzytomni byli po zderzeniu, czy np drzwi
>>> się zakleszczyły i nie dali rady ucieć ...
>>
>> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
>
> Owszem, ale ofiary w BMW - minimalne.
Jakie to ma znaczenie?
> Paradoksalnie - im szybciej kia jechała, tym mniejsze skutki
> bezpośredniego zderzenia, ale potem tym szybciej kia wpada w barierki.
Albo i nie. MZ dość duża loteria.
--
Marcin
-
87. Data: 2026-01-13 03:03:01
Temat: Re: Sebastian M
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Tue, 13 Jan 2026 00:01:50 GMT, Marcin Debowski wrote:
> On 2026-01-12, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>> On Sun, 11 Jan 2026 23:44:40 GMT, Marcin Debowski wrote:
>>> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
>>>> On Sun, 11 Jan 2026 01:28:22 GMT, Marcin Debowski wrote:
>> Nie trzeba 30 ton - przez lata konstrukcja samochodów osobowych się
>> wzmacniała.
>> Głowy nie dam - stare syrenki i duże fiaty mogłyby być nadal
>> dopuszczone do ruchu, gdyby ktoś mial w dobrym stanie?
>> A tam np nie było pasów bezpieczeństwa na wyposażeniu.
>> Trzeba dorobić, czy można jeździć bez pasów?
>
> No dobrze, to co chcesz włąściwie tu powiedzieć i jak to w praktyce
> zastodować?
>
>> Zagłówki, łamany wał kierownicy, poduszki,
>> kto jedzie starociem ... jego wybór ?
>
> A dopuszczony do ruchu? Bo jesli tak, to inni uzytkownicy powinni to
> brac pod uwagę i nie wjeżdżać w kogo popadnie 30t dzwigami.
A chciałem powiedzieć, ze jedzie ktos sobie oldtimerem, bo lubi ... a
może na więcej go nie stać, ktos inny powoduje wypadek, wcale nie 30t
ciężarówką, ale zwykłym autem osobowym (lub alternatywnie - 2t
elektrykiem), przy niedużej prędkości, i z innymi autami byłaby to
niegrożna kolizja, ale w oltimerze straty w ludziach są, bo np pasów
nie ma.
I czyja to jest wina ?
> Miały takie prawo. Tamten powinien wiedziec, że jeśli się z kimś zderzy,
> to niekoniecznie będzie to 30t dźwig. I ponownie, argumentacja jest
> taka, de facto obwiniasz babki, że nie chodziły na siłownie i nie brały
> suplementów, bo jakby brały i chodziły, to pewnie wieksze szanse na
> wyjście z życiem też miały.
Hi hi - nie brały suplementów, dorobiły się osteoporozy, w autach
ledwo zderzaki pogięte, a kości u babki połamane.
I czyja to jest wina ?
>> Przed laty był tu omawiany wypadek gdzieś chyba z okolic Opola.
>> Czołowe zderzenie, ale ze zdjęc nam wyglądało, że w jednym z pojazdów
>> pasażer z tyłu nie miał zapietych pasów, złamał oparcie przedniego
>> fotela, i prawdopodobnie zmiażdzył osobę z przodu.
>>
>> I kto tu kogo zabił ?
>
> MZ ten, kto jest winny spowodowania wypadku, przy czym niezapięty pasażer
> przyczynił się do smierci osoby z przodu.
Ale, gdyby miał pasy zapięte, to by ten z przodu nie zginął ...
>>>> Kierowca i pasażerowie nieprzytomni byli po zderzeniu, czy np drzwi
>>>> się zakleszczyły i nie dali rady ucieć ...
>>>
>>> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
>>
>> Owszem, ale ofiary w BMW - minimalne.
>
> Jakie to ma znaczenie?
Że zderzenie było stosunkowo słabe.
Czy po prostu taka "zasada ryzyka" - nieważne, na ile nieuważny
kierowca przekroczył - ktoś zginął w wypadku, to kierowca miał pecha,
a dłuższa odsiadka była mu zapisana w gwiazdach.
J.
-
88. Data: 2026-01-13 03:14:22
Temat: Re: Sebastian M
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 12 Jan 2026 21:12:59 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 12.01.2026 o 17:51, J.F pisze:
>>> Dlatego, jak dojdzie do zderzenia, to przyczyną jest wjazd na
>>> czerwonym, a jak nie dojdzie, to tylko wykroczenie. Dokładnie jak
>>> z tą prędkością.
>> No chyba, że MS zadziała, i sie okaże, że to nie wykroczenie, tylko
>> usiłowanie zabójstwa ... albo sprowadzenie zagrozenia katastrofą ...
>> Ziobro kombiniwał, obecni chyba też nie od tego ...
>
> Spowodowanie wypadku jest przestępstwem nieumyślnym w każdym kraju na
> świecie.
spowodowanie wypadku tak, ale jechanie 300 w kraju, gdzie wolno 140,
ma w sobie cos z "albo przewidując możliwość jego (czynu)
popełnienia, na to się godzi."
Jedyny problem to taki, że 60/50 w zasadzie też.
J.
-
89. Data: 2026-01-13 03:20:09
Temat: Re: Sebastian M
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 12 Jan 2026 21:00:51 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 12.01.2026 o 17:58, J.F pisze:
>>> To byłaby celna uwaga, gdyby BMW wyniosło na łuku i przywalił w jadący
>>> tam samochód albo barierki. Jeśli przyjąć tezę, ze KIA mu zajechała, to
>>> biorąc pod uwagę, ze nie powinna już trudno to uznać za zmianę warunków.
>> Póki jechał pustą autostradą, to zagrożenie było przez poślizg.
>> Ale jak sie pojawiła Kia w poblizu, to się warunki zmieniły ...
>> I jak widać - wystarczyło, że KIA sobie jechała lewym pasem (a nie
>> powinna), i nagle było za mało czasu na racjonalne manewry ... a
>> wszystko dlatego, że zachciało się jechac 300 ...
>
> KIA na autostradzie, to nie są warunki.
Są.
Pare minut wcześniej wyprzedzał większą ilość pojazdów,
a niechby tam ktos na prawym pasie popatrzył w lusterko, stwierdził,
że swiatła BMW są jeszcze daleko, wiec właczył migacz, i zjechał na
lewy pas, aby wyprzedzić auto przed sobą ... takie trudne do
przewidzenia?
Niczym "jak jest zima, to musi być ślisko" ? :-P
>>>> 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
>>>> zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
>>>> ograniczonym czasem reakcji.
>>> Powinien bez wątpienia. Tylko teraz trzeba ustalić, czy BMW był ona
>>> środkowym pasie i KIA zajechała drogę, czy obydwaj zjeżdżali i BMW
>>> jechało tak szybko, że nei wyhamowało i najechało na KIA.
>> Jesli wierzyc pewnym śladom hamowania z jezdni, to prowadzą z lewego
>> pasa na środkowy, i mają ponad 100m długości, o ile mnie skleroza nie
>> myli.
>> Czyli BMW jechałoby lewym pasem, Kia zapewne też, i BMW zaczęło
>> hamować i zjezdzać na środkowy.
> A gdzie było KIA w tym momencie? Bo to kluczowe.
Zakładam, że na lewym pasie. Inaczej nie byłoby potrzeby
ani hamować, ani zmieniać pasa.
No chyba, że kierowca kia zaczął własnie zmieniac pas na lewy ...
J.
-
90. Data: 2026-01-13 03:21:39
Temat: Re: Sebastian M
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 12 Jan 2026 20:58:50 +0100, Shrek wrote:
> W dniu 12.01.2026 o 20:54, J.F pisze:
>
>>> BTW - policjantów jest obecnie najwięcej w historii 3RP
>>> https://policja.pl/pol/aktualnosci/271382,Rekordowy-
stan-zatrudnienia-102-288-funkcjonariuszy-pelni-sluz
be-w-polskiej-Poli.html
>>
>> Wow, 8500 nowych, 33 tys podań - co się stało?
>
> Nie wiem.
Za PiS nie było chętnych, czy egzaminów wstępnych nie przechodzili?
A może PiS po prostu nie chciał nowych zatrudniać ?
J.
Najnowsze w dziale Prawo
-
Ustawa o KSC podpisana. Firmy mają tylko miesiąc na przygotowanie do NIS2
-
Klątwa trzeciego pokolenia. Jak fundacja rodzinna chroni firmę przed rozdrobnieniem własności i konfliktami?
-
Tylko 20% Polaków zastrzegło PESEL. Dlaczego reszta ryzykuje kradzież tożsamości?
-
Zamknięta przestrzeń powietrzna i odwołane loty z Bliskiego Wschodu. Jakie prawa ma pasażer?


do góry
Ceny mieszkań stabilne a zdolność kredytowa rośnie. O ile nie masz dzieci