-
Data: 2005-04-26 08:03:43
Temat: Re: zakaz podejmowoania pracy
Od: " b" <b...@N...gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora
[ pokaż wszystkie nagłówki ]poreba <d...@p...com> napisał(a):
> Wiesz, przy żonatym też jest ryzyko, że żonę mu walec rozjedzie
> i nasz Kowalski oszaleje z rozpaczy (lub szczęścia) i przez to
> mniej wydajny (niedyspozycyjny) będzie, minimalne ale jest.
> Sugerujesz zasadność uwzględniania takiego ryzyka w umowie,
> która NIE jest umową ubezpieczeniową? [1]
Nie w każdej. Ale mogę sobie wyobrazić stanowisko, gdzie stan wolny będzie
dodatkowym atutem, jeśli nie koniecznością. Np. firma posiada wiele
oddziałów, jako np. audytor pracujesz trzy miesiące w Lublinie, potem pół
roku w Gdańsku, a później na 4 miesiące wysyłają Cię to Berlina. Pracodawca
może nie chcieć mieć perturbacji związanych z rozłaką, dodatkowych kosztów z
tym związanych itd. i chce mieć gościa bez zobowiązań na tym stanowisku. I
jak najbardziej argumentację uważam za rozsądną, choć Ty nie musisz.
Wogóle obracamy się chyba w innych obszarach - Ty piszesz o tym, czy
pracodawca może czegoś zakazać, a ja raczej czy może czegoś wymagać.
I tak jak w przypadku wyżej - NIE MOŻE zakazać posiadania rodziny, ale jak
najbardziej może nie zatrudnić takowego delikwenta na takim stanowisku.
I zapisać sobie w umowie, że w przypadku zmiany statusu np. przenosi na inne
stanowisko. I od pracownika zależy czy chce, czy też nie.
> A co ja niby wyżej o stosunku pracodawcy do f-my Kowalski&Syn
> napisałem?
Sytuacja następująca - gość miał pracownika, który prowadził sobie
działalność, przy czym po czasie okazało się, że więcej zajmował się własna
działalnością niźli sprawami firmy. Wywlekło się, były problemy ze
zwolnieniem, jakieś psrawy w Sądzie Pracy itd. Pracodawca nabawił się
nerwicy. I zapowiedział sobie, że nikogo więcej nie zatrudni z dodatkową
działanością - dla zasady i ochrony swojego zdrowia (na wszelki wypadek). Czy
nie jest to uzasadnieniem dla zapisu w umowie?
Z punktu widzenia zatrudniającego i jego doświadczeń z przeszłości IMHO jak
najbardziej.
I dalej twierdzę, że to nie jest żaden zakaz - to jest wymaganie pracodawcy,
takie samo jak wiek, wykształcenie czy znajomość języków - spełniasz je -
pracujemy - nie spełniasz - do widzenia.
> Ty sugerujesz, że pracodawca MOŻE zakazać mi posiadania samochodu
> (bo istnieje ryzyko, że jak się zepsuje to za mechanikiem/częściami
> będę biegał zamiast pracą się zajmować) [2]
Nie - nie sugeruję, że MOŻE. Ale jeśli Cie przyłapie, że wydzwaniasz z
firmowych telefonów w sprawie części czy jeździsz po serwisach w godzinach
pracy to może wywalić, nie?
Przykład z samochodem jak najbardziej bzdurny, ale podany jako najbardziej
absurdalny zapis i najbardziej absurdalna argumentacja jaką udało mi się
wymyślić.
> To może lepiej wcale nie zatrudniać? KAŻDY pracownik przecież
> (niezależnie od dodakowego zatrudnienia czy prowadzenia dz.gosp.)
> może próbować oszustwa polegającego na wyłudzaniu świadczeń
> "chorobowych". [3]
Może. Rzecz polega na tym, że niektórzy mają (niezależnie od stanu zdrowia)
większe "predyspozycje" ku temu niźli inni. I jako pracodawca mogę takich nie
chcieć, nie?
> Ależ nie tylko tyka ale i wali z obucha!.
> Dyskutujemy o zakresie "niedozwolonych klauzul" w umowach o pracę
> - czy też o prawomocności/zasadności/racjonalności
> pewnych ograniczeń.
I możemy sobie dyskutować do usranej smierci, bo każdy przypadek/stanowisko
pracy/ ma swoją specyfikę i niektóre ograniczenia będą mogły mieć sens, a
inne nie. A żadne uogólnianie nie ma sensu.
> I to jest clou naszej różnicy zdań, gdyż ja taki zakaz
> (nie poparty racjonalnym i dający się obronić potem w sądzie
> cywilnym/pracy) uważam za wyimaginowany.
To co się w Sądzie da czy nie da obronić to będzie zależeć od indywidualnych
przypadków. A ty chcesz znaleźć prawdę ogólną - co można a co nie.
I dalej podchodzę do wszelkich zakazów zawartych w umowie o pracę jako do
wymagań pracodawcy - spełniasz i zobowiązujesz się je spełniać - pracujesz -
nie - droga wolna. To gwarantuje pracownikowi konstytucja.
> *[1,2,3]
> - zbyt wiele bzdurnych argumentow, jak na jeden post, nie sadzisz?
Sądzę. Jak i zbyt wiele bzdurnych ograniczeń wymyślonych.
pozdrawiam
b
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Następne wpisy z tego wątku
- 26.04.05 14:07 w...@i...pl
- 26.04.05 19:29 gostek
- 26.04.05 19:32 gostek
- 26.04.05 20:08 Olgierd
- 26.04.05 21:39 Jotte
Najnowsze wątki z tej grupy
- KSeF - 13 wątpliwości
- Wysoki Sąd poinstruował czego unikać wyzywając Owsiaka "Równiejszego"
- Tradycja ciągania posłów po sądach za wystąpienia w Sejmie będzie kontynuowana [Lepper 2]
- Ciekawe fikoły
- sznurowadła kwestia prawna
- Organizacja religijna i nielegalna sprzedaż
- Tego "księdza" powinni wywalić z kościołai z pracy w kościele
- rozmiar skrzyżowania
- Stop na zielonym
- KSEFowy trolling
- konkret24.tvn24.pl "gwarantuje": za SAMO wylanie gnojówki pod domem tusk-ministra aresztu nie będzie! ;-)
- Prawo na wesoło: nakaz rozbiórki "dwóch przyczep samochodowych" jako budynku ;-)
- Fwd: zarzuty dla kulsonów
- Zakazy dla małolatów
- Kiedy zajmiemy Bornholm?
Najnowsze wątki
- 2026-01-29 KSeF - 13 wątpliwości
- 2026-01-28 Wysoki Sąd poinstruował czego unikać wyzywając Owsiaka "Równiejszego"
- 2026-01-27 Tradycja ciągania posłów po sądach za wystąpienia w Sejmie będzie kontynuowana [Lepper 2]
- 2026-01-26 Ciekawe fikoły
- 2026-01-26 sznurowadła kwestia prawna
- 2026-01-25 Organizacja religijna i nielegalna sprzedaż
- 2026-01-25 Tego "księdza" powinni wywalić z kościołai z pracy w kościele
- 2026-01-25 rozmiar skrzyżowania
- 2026-01-23 Stop na zielonym
- 2026-01-23 KSEFowy trolling
- 2026-01-22 konkret24.tvn24.pl "gwarantuje": za SAMO wylanie gnojówki pod domem tusk-ministra aresztu nie będzie! ;-)
- 2026-01-22 Prawo na wesoło: nakaz rozbiórki "dwóch przyczep samochodowych" jako budynku ;-)
- 2026-01-21 Fwd: zarzuty dla kulsonów
- 2026-01-21 Zakazy dla małolatów
- 2026-01-20 Kiedy zajmiemy Bornholm?




Dlaczego nowe mieszkania są coraz mniejsze? Dane GUS pokazują prawdziwy powód