eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZabójstwo dzikaRe: Zabójstwo dzika
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.tb3-253.telbes
    kid.pl!not-for-mail
    From: Robert Tomasik <r...@g...pl>
    Newsgroups: pl.soc.prawo
    Subject: Re: Zabójstwo dzika
    Date: Sun, 16 Nov 2025 11:22:21 +0100
    Organization: news.chmurka.net
    Message-ID: <10fc8kv$s1q$1@news.chmurka.net>
    References: <10f6f97$mta$1@news.chmurka.net> <10f8k60$u8f$1@news.chmurka.net>
    <10f9br8$o69$1@news.chmurka.net> <10f9gu1$1tm$2@news.chmurka.net>
    <10f9q5c$d6t$2@news.chmurka.net> <10fa6br$ug3$2@news.chmurka.net>
    <10fa6u1$uaj$3@news.chmurka.net> <10fae9p$9p3$1@news.chmurka.net>
    <10faj52$uaj$4@news.chmurka.net> <10fakdh$if7$1@news.chmurka.net>
    <10fan1n$uaj$5@news.chmurka.net> <10fb234$al4$1@news.chmurka.net>
    <10fbtpe$dn1$4@news.chmurka.net>
    MIME-Version: 1.0
    Content-Type: text/plain; charset=UTF-8; format=flowed
    Content-Transfer-Encoding: 8bit
    Injection-Date: Sun, 16 Nov 2025 10:22:23 -0000 (UTC)
    Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="RTomasik";
    posting-host="tb3-253.telbeskid.pl:185.192.243.253";
    logging-data="28730";
    mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
    User-Agent: Mozilla Thunderbird
    Cancel-Lock: sha1:JCbVJ9ZTHeJAnu0a6orKVZBWuSs=
    sha256:iOVDBV9F/7T3A2diIgaY2nFHNVlaKJlYDUoFSbJqtNs=
    sha1:AmgmRdhw6BFkrqdYFn4MWy5pY88=
    sha256:NwY+ZguxJvqSlAnreOF8MgWq1nZ/cwGj+dE+TwMhle8=
    Content-Language: pl
    In-Reply-To: <10fbtpe$dn1$4@news.chmurka.net>
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:873681
    [ ukryj nagłówki ]

    W dniu 16.11.2025 o 08:17, Shrek pisze:

    >>> Mniej więcej takie samo prawdopodobieństwo jak że samochód zatrzymał
    >>> się przed przejściem żeby przepuścić pieszych ale nie było pieszych.
    >> To akurat jest prawdopodobne, często widuję takich idiotów.
    > I co - omijasz?

    Po upewnieniu się, że nie ma pieszych tak. Mam stać 15 minut, bo gość
    żegna pasażera? Albo "listonosz" poszedł paczkę doręczyć. Przepis jest
    jasny i oczywisty. Nie wolno ominąć tego, co zatrzymał się w celu
    przepuszczenia pieszych, a nie wszystkich. Mam koniecznie poszukać w
    Google Maps samochodów poparkowanych przed przejściem dla pieszych, czy
    przyznasz, że to się niestety zdarza. a najgorsze, że znam miejsca,
    gdzie jest coś takiego legalne, bo na prawym pasie można parkować.

    Rzuć okiem na to miejsce: https://maps.app.goo.gl/NfPgpXE54qSx5tNL8
    Jakiś czas temu było tam takie zdarzenie (i oceniając zauważ, ze część
    fotek jest sprzed, a część po przebudowie związanej z opisywanym
    zdarzeniem). Z dołu (ustaw mapę południem w dół!) w prawo skręcał
    samochód dostawczy. Ponieważ jednak za przejściem dla pieszych był
    przystanek i tam stał autobus (a stał zaraz za przejściem), to jak z
    impetem wyjechał bezkolizyjnie w prawo, to zahamował nagle - akurat
    wyszło mu przed przejściem dla pieszych. Sytuację źle ocenił
    nadjeżdżający z lewej strony. On jechał te swoje ~50 km/h i uznał, że
    facet zatrzymał się w celu ustąpienia mu pierwszeństwa, bowiem żadnego
    pieszego nie widział. Dostawczak zatrzymał się, bo po swoim jechać nie
    mógł (autobus). Zresztą - jak tłumaczył kierowca osobówki - nie miał
    wyjścia, bo gość wyjechał w momencie, gdy on już był na skrzyżowaniu. No
    i z za tej furgonetki na pasie wybiegło dwóch młodzieńców, którzy z
    kolei wysiedli z tylnych drzwi autobusu i uznali, ze furgonetka ich
    puszcza, to skorzystają i przebiegną. Jeden z nich niestety wpadł pod
    ten nadjeżdżający z lewej samochód. Drugi biegnący "krok z tyłu" z
    impetem przyrżnął w bok samochodu i jedynie stracił komórkę z którą
    biegł - skończyło się na strachu. Pierwszy o ile pamiętam niestety nie
    przeżył albo był bardzo ciężko ranny.

    Nie wiem, jak się to w sądzie skończyło, ale uważam osobiście, że tak
    nie powinno się robić skrzyżowań. Formalnie ten, co potrącił niby ominął
    stojący przed przejściem samochód. No ale w czasie, gdy on jeszcze
    widział przejście i rejon, to tam żadnego pieszego, którego mógłby
    furgon przepuszczać nie było. Tam jest sporadyczny ruch pieszych.
    Normalnie, to tam nie mają ludzie po co chodzić. Popatrz
    https://maps.app.goo.gl/ZZDpnc2PMfB3e1dy7 jak to widać jak dojeżdżasz.
    na odcinku przed skrzyżowaniem, potem zmienia się perspektywa na po
    remoncie, czy musiało to być w okresie 2017~2022).

    https://maps.app.goo.gl/EBtCjNZc5uyGrPjN9 to mniej więcej Twoja droga
    decyzji. Latarnie są co 25 metrów, więc jadąc tam 50 km/h mniej więcej
    na tym dystansie musiałbyś hamować awaryjnie, by zatrzymać się przed
    przejściem. Nie jestem jakimś specem od rekonstrukcji, ale pewnie w tym
    momencie z podporządkowanej z prawej wyjechała furgonetka. Kierowca
    osobówki "pilnował", czy nie wbije mu się na pas, ale tamten hamował.
    Hamował w celu przepuszczenia nadjeżdżającego, czy pieszego?
    Nadjeżdżający nie widział pieszych, więc uznał, że może ominąć.

    Na tej ostatniej fotce nawet widać stojący na zatoczce autobus
    turystyczny. One przy poprzednim układzie tam bardzo często parkowały.
    Nie chce mi się sprawdzać, ale tam autobusy MPK sporadycznie bywa i na
    tej zatoczce często widywałem coś parkującego. Zwróć uwagę na to zdjęcie
    "z góry" przedstawia to skrzyżowanie po przebudowie i właśnie po tym
    wypadku odsunięto przystanek od przejścia dla pieszych, ale wówczas jak
    na przystanku stał autobus (na fotach "z ziemi" masz wygląd tego przed
    przebudową), to wyjeżdżałeś w prawo licząc, że płynnie się włączysz do
    ruchu na alejach i kilka razy na dzień wpadałeś na ścianę autobusu,
    który jak był dłuższy, to czasem tyłem na pasach stał. Tak, wiem, że
    skręcając powinieneś popatrzyć, ale z kolei jak ktoś nadjeżdżał z tej
    poprzecznej, to koncentrował się na patrzeniu w lewo. >
    >>> Dokładnie tak samo jak omijając z prędkością autostradową auto które
    >>> zatrzymało się przed przejściem.
    >> Uparłeś się na coś, co jest bez sensu. Wyobraź sobie aleje w mieście.
    >> Jadą dwa samochody. Dopuszczalna jest 50 km/h. Jeden 70 km/h, a drugi
    >> 140 km/h. I nagle ten jadący wolniej hamuje. Żeby się zatrzymać do
    >> zera, to on musi zacząć hamować tak około 50 metrów wcześniej. Teraz
    >> pytanie, gdzie jest ten jadący szybciej. Jeśli do niego dojeżdża, to
    >> widzi hamujący samochód, ale nie wie, że on hamuje przed przejściem.
    > Eee. Przejścia są oznakowane. Czemu ma nie widzieć>

    Bo ich z tak daleka nie widać. Bo właśnie z tego powodu w mieście są
    ograniczenia prędkości do 50 km/h, zaś poza miastem stawia się różne
    znaki przed przejściem, bo wiadomo, że z daleka ich nie widać. >
    >> Z tego, cop pamiętam sąd zwrócił uwagę, że pieszy - choć ma
    >> pierwszeństwo - też bezpośrednio pod wjeżdżający pojazd wchodzić nie
    >> powinien. Bo nie powinien i podzielam to stanowisko.
    > Powiedzmy że ten wyrok, jest dla mnie przyczynkiem do dyskusji nad
    > stanem wymiaru sprawiedliwości. A już dodanie że samochód był
    > pomarańczowy jest napluciem ludziom w twarz.
    >
    >> Był na przejściu, ale wlazł na nie, jak ja już prawdopodobnie byłem na
    >> pasach.
    > I co to ma wspólnego z tematem?
    >
    No właśnie chodzi o to, że jeśli uznamy, że pieszy widzi idiotę
    "nadlatującego", to pieszy w swoim dobrze pojętym interesie ma mu pod
    koła nie wchodzić. To też już tu kilka razy dyskutowaliśmy w kontekście,
    co oznacza zakaz wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd. To
    "bezpośrednio przed" po prostu zależy od prędkości pojazdu. Na pewno nie
    wolno wejść w odległości krótszej od drogi awaryjnego hamowania. Dlatego
    przepisy zabraniają przejść dla pieszych bez kierowania przy prędkości
    powyżej 50 km/h. Wynika to z tego, iż się uznaje, że na większym, niż te
    40~50 metrów dystansie pieszy pojazdu może nie dostrzec.

    Ale to działa w obydwie strony. Pieszy nie może - a niestety wielu tak
    robi - włazić przed pojazdem. I argumentacja, że kierujący ma uważać ma
    swoje ograniczenia. Nie da się przewidzieć każdego idioty. Dla mnie
    największym problemem są idioci, którzy "mimo wszystko mają
    pierwszeństwo". Uważam, że obowiązkiem kierującego jest panowanie nad
    przestrzenią widoczną generalnie przez przednią szybę. Boczne, gdy to
    szczególnie z czegoś wynika - przykładowo wyjeżdża z podporządkowanej.

    Trudno oczekiwać, że przejeżdżając długim TIRem przez przejście dla
    pieszych kierujący będzie w lusterkach śledził, czy jakiś pieszy nie
    włazi pod naczepę - nawet na przejściu dla pieszych. A piesi wchodzących
    bez patrzenia "za siebie" na przejście, bo mają pierwszeństwo widuję
    regularnie. Przepis w obecnym brzmieniu odpowiada za masę ofiar po
    stronie pieszych. Sądy to prostują uniewinniając kierujących, ale to nie
    tak, że sądy powinny prostować błędy ustawodawcy, który próbuje ustawą
    nagiąć.

    Niestety ja znam wiele podobnie szkodliwych pseudo podnoszących
    bezpieczeństwo regulacji. Przykładowo, to obowiązek jeżdżenia przez cały
    rok na światłach zabijający motocyklistów. Bo wcześniej motocykliści
    byli lepiej widocznie przez światła. No to ukryliśmy ich miedzy
    światłami samochodów.

    Albo interpretacja sądu, że w strefie płatnego parkowania opłata sie nie
    należy poza wyznaczonymi parkingami, która generuje coś takiego
    (przykładowo) https://maps.app.goo.gl/dEpfrzZZnNTU34tM9 - chodzi mi o
    tego przed przejściem poza parkingiem. Przy czym tu oczywiście widać, ze
    on "parkuje", ale bywają takie miejsca parkingowe równolegle do chodnika
    i teraz nei wiadomo, czy tam pieszy nie idzie.

    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1