eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZabójstwo dzikaRe: Zabójstwo dzika
  • Data: 2025-11-16 13:17:49
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 16.11.2025 o 11:22, Robert Tomasik pisze:

    > No właśnie chodzi o to, że jeśli uznamy, że pieszy widzi idiotę
    > "nadlatującego",

    A jeśli uznamy, że nie widzi... bo np. ma słaby wzrok, albo w ogóle nie
    widzi? To co wtedy?

    > to pieszy w swoim dobrze pojętym interesie ma mu pod
    > koła nie wchodzić.

    Kierowca w swoim dobrze pojętym interesie ma nie zapierdalać i ma
    obowiązek widzieć.

    > To też już tu kilka razy dyskutowaliśmy w kontekście,

    I nadal niczego nie zrozumiałeś.

    > co oznacza zakaz wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd.

    A co oznacza zakaz zapierdalania po mieście, obowiązek dostosowania
    prędkości do warunków i zachowanie szczególnej ostrożności przed
    przejściem dla pieszych?

    > To "bezpośrednio przed" po prostu zależy od prędkości pojazdu.

    No właśnie.
    To czego jeszcze nie rozumiesz?
    To nie pieszy wszedł "bezpośrednio przed". To kierowca zapierdalał.

    > Na pewno nie wolno wejść w odległości krótszej od drogi awaryjnego hamowania.

    Na pewno to nie wolno zapierdalać po mieście, bo pieszy nie musi mieć
    radaru i kalkulatora w głowie i znać współczynniki tarcia gumy o asfalt
    z rozróżnieniem na mokry i suchy.

    > Dlatego przepisy zabraniają przejść dla pieszych bez kierowania przy prędkości
    > powyżej 50 km/h.

    Dlatego przepisy zabraniają zapierdalania po mieście.
    I dlatego piesi wchodzący na przejścia i na przejściach mają pierwszeństwo.

    > A piesi wchodzących bez patrzenia "za siebie" na przejście,

    Że co?

    > bo mają pierwszeństwo widuję
    > regularnie.

    A ja regularnie widzę, że piesi rozglądają się przed przejściem i
    uważają. Takich co nie uważają widuję bardzo rzadko.

    Ty to w ogóle jesteś jakimś szczególnym przypadkiem.
    Cokolwiek by nie napisać, o szukaniu ludzi w lesie, o zabezpieczaniu i
    wyciąganiu danych z dysków, o błędach serwerów, o wojennym prawie
    międzynarodowym, o prawie morskim, o imigrantach przekraczających
    granicę, o lewych dokumentach, o działaniu AED... cokolwiek, to albo
    regularnie masz do czynienia z takimi przypadkami, albo się na tym znasz
    jak mało kto.
    Człowiek orkiestra normalnie.

    > Przepis w obecnym brzmieniu odpowiada za masę ofiar po
    > stronie pieszych.

    Bredzisz.
    Od zmiany przepisów ilość ofiar wzrasta, czy spada?

    I jak to się dzieje, że w zdecydowanej większości takich przypadków to
    wina kierowców, a nie pieszych?
    To nie przepisy odpowiadają za te ofiary, tylko kierowcy mający w dupie
    przepisy.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr



Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1