eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian MRe: Sebastian M
  • Data: 2026-01-10 11:33:28
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Sat, 10 Jan 2026 10:59:35 +0100, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 10.01.2026 o 07:34, J.F pisze:
    >> Pasażerowie zeznali, że Kia drogę zajechała
    >
    > Ja podejrzewam, że oni mówią prawdę. Kluczowym pozostaje dysproporcja
    > prędkości z jaką jechało BMW w stosunku do tego, czego mógł i powinien
    > się spodziewać kierujący KIA. Bo to, że kierujący BMW z rozmysłem w KIA
    > nie przywalił możemy raczej założyć w ciemno.

    Tylko wiesz - co innego "ja sobie jechałem lewym pasem, a kia z
    prawego nagle zjechała tuż przede mnie",
    a co innego "ja sobie jechalem lewym pasem spokojnie 300, hen daleko
    przede mną jakis samochód się wlecze na lewym pasie, więc ja blyskam
    długimi, naciskam hamulec, zjezdzam na środkowy pas ... a on tuż
    przede mnie też na środkowy. A wszysko dwie sekundy trwało.

    > Biorąc pod uwagę ową
    > dysproporcję, gdyby kierujący KIA przeżył, to jemu zarzutów by postawić
    > nie można, bo co prawda nie miał prawa zajechać drogi BMW, ale mógł
    > działać w uzasadnionym okolicznościami błędzie.

    Literalnie patrząc - długie światła służą m.in. do ostrzegania przed
    niebezpieczeństwem, w tym przypadku o wyprzedzaniu z prawej strony,
    skoro **** jeden blokuje lewy.
    a kto pierwszy włączył kierunkowskaz, ten ma pierwszenstwo.

    > Tyle, że to nie oznacza
    > automatycznie winy za wypadek kierującego BMW.

    Przy 300 na liczniku sąd bez problemu skaże kierowcę BMW.
    Co nie oznacza, że kierowca Kia niewinny.

    > To coś, jak ktoś jadący 30 m/h pustym chodnikiem przez miasto na
    > hulajnodze. Zazwyczaj się udaje, bo powiedzmy w nocy chodnik pusty, a
    > jak ktoś idzie, to idiotę widzi i mu schodzi z drogi.

    Połowa idzie w tym samym kierunku i nie widzi.

    > I nagle ktoś go
    > nie zauważa, włazi pod koła. Powiedzmy wychodzi z bramy i kierujący
    > hulajnogą już nie jest w stanie zareagować. Pieszy z bramy wychodzić pod
    > hulajnogę nie powinien oczywiście.

    Pieszego nie obowiązuje ustąpienie pierwszeństwa w tym wypadku :-P
    Natomiast hulajnoge elektryczną ... chyba obowiazuje.

    Natomiast podobny przypadek z Wrocławia przywoływałem parę razy -
    kierowca samochodu wyjezdżał z bramy, za płotem rowerzysta jechał po
    DDR, przywalił ... i kierowca nie winny.
    Wystarczyła decyzja prezesa sądu, bo kierowca był sędzią.

    Po prawdzie ... powoli wyjeżdzał (było nagranie), a rowerzysta ...
    najwyraźniej nie dostosował prędkości do warunków :-)

    J.



Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1