eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoCo może grozić myśliwemu?Re: Co może grozić myśliwemu?
  • Data: 2025-08-25 22:53:53
    Temat: Re: Co może grozić myśliwemu?
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 25.08.2025 o 21:07, Shrek pisze:
    > W dniu 25.08.2025 o 21:01, Robert Tomasik pisze:
    >> W dniu 25.08.2025 o 18:51, Shrek pisze:
    >>>>> No zdarzają się. Choć na takie odległości to chyba rzadko.
    >>>>
    >>>> że na takie bliskie, czy że na takie dalekie?
    >>> Na dalekie - z sześcianem odległości szansa na przypadkowe trafienie
    >>> spada.
    >> Ale wzrasta, gdy nie chcesz trafić.
    > Że jak?
    >
    Piszesz o rzeczach, o których nie masz nawet bladego pojęcia, w
    konsekwencji czego właśnie dochodzisz do takich dziwnych pytań. Idź na
    strzelnicę. Weź karabin i spróbuj trafić w sylwetkę człowieka w formie
    tarczy. Jak umiesz, położysz się i spokojnie to zrobisz, to trafisz. Jak
    masz dobrą broń, dobrą amunicję, to nawet na tym dystansie da się do
    zrobić dość celnie. Wojsko przyjmuje, że da się na 300 metrów z
    otwartych przyrządów i 600 metrów z zamkniętych.

    Ale bez mierzenia? Próbujesz liczyć prawdopodobieństwo trafienia w
    sylwetkę, co świadczy o tym, że nie masz zielonego pojęcia o czym
    piszesz. Przecież Twój model matematyczny oparty na rozkładzie
    równomiernym próbuje ustalić szanse trafienia z 200 metrów w cel
    wielkości sylwetki człowieka w sytuacji, gdy absolutnie nie wiemy, gdzie
    ona jest. Równie dobrze może być za plecami albo na niebie.
    Prawdopodobieństwo - jak tu celnie wywiedziono - jest znikome. Czy to
    oznacza, że uważasz za bezpieczne wyjście przed dom i strzelanie sobie
    "na pałę" wokół? No przecież szansa trafienia jest znikoma. I jest
    znikoma, co w dalszej kolejności prowadzi do instytucji "strzału
    ostrzegawczego".

    Głupota tych dywagacji wynika z wadliwego modelu statystycznego, którym
    się posługujesz. To jest dobry model, jeśli oceniasz szanse trafienia
    odłamkiem granatu obronnego. W wypadku strzału, to zacząć należy od
    tego, co strzelający chciał zrobić. Bo jeśli chciał w coś trafić, to w
    pierwszym stopniu przybliżenia mamy rozkład Gaussa, a nie równomierny.
    Podobno się na tym znasz. To trzeba policzyć parametry i policzyć jakie
    jest prawdopodobieństwo, że zamiast trafić w to, co chce, trafi w to, co
    trafił. Nie wiemy, w co chciał strzelać oraz czy w ogóle chciał
    strzelać, czy to był strzał niezamierzony.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1