eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian M
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 132

  • 51. Data: 2026-01-12 10:44:25
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 Jan 2026 00:37:15 GMT, Marcin Debowski wrote:
    > On 2026-01-12, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    >> W dniu 12.01.2026 o 00:44, Marcin Debowski pisze:
    >>> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
    >>
    >> To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
    >> że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
    >> generalnie dało się w nic nie wjechać. Trzeba udowodnić, że prędkość
    >
    > Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
    > równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
    > uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
    > jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.

    Problem w tym, że sie zmieniły .. na lepsze.

    W zaden poślizg nie wpadł, nawierzchnia była dobra, jedna samotna Kia
    była na autostradzie ...

    > To już wałkowaliśmy.
    > 1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
    > prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
    > ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
    > 300km/h.
    > 2. W związku z p.1 może pojawić sie błąd oceny lub moze zwyczajnie nie
    > zauważyć, że komus zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manerw
    > tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
    > kia nie zajechałaby mu drogi.
    > 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
    > zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
    > ograniczonym czasem reakcji.

    Wcześniej wyprzedzał większe ilości pojazdów, i nikt mu drogi nie
    zajechał.

    > 4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
    > dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
    > wypadku i jego skutków.

    Skutki w BMW były umiarkowane ..

    J.


  • 52. Data: 2026-01-12 11:06:31
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 23:44:40 GMT, Marcin Debowski wrote:
    > On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >> On Sun, 11 Jan 2026 01:28:22 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >>> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:

    >>> Taki jeden pan adwokat, który argumentował, że ofiary zgineły bo jechały
    >>> w trumnie na kółkach, już zdaje się nie jest adwokatem, czy też jest
    >>> zawieszony.
    >>
    >> No był, ale co się z nim ostatecznie dzieje, to nie wiem.
    >>
    >> No ale pomyśl - dwa samochody zderzają się czołowo, w jednym
    >> "nic się ludziom nie stało", a drugim np dwa trupy.
    >> Owszem - pewnie wina jednego z kierowców, że do czołowego zderzenia
    >> doprowadził, ale czy aby na pewno zarzut "dwie osoby zabił" jest
    >> zasadny?
    >> Jechał szybko, przed wypadkiem hamowali, róznica prędkosci (wektorów)
    >> była jaka była ... w miarę bezpieczna, ale jeden jechał złomem na
    >> kółkach.
    >
    > Złomem na kółkach czyli takim nie dopuszczonym do ruchu?

    Formalnie dopuszczonym, ale czy zasadnie?

    Może rdza osłabiła konstrukcję, a diagnosta przymknął oko.

    > A jakby one
    > jechały 30t dżwigiem i byłby jeden trup to tamten byłby złomem na
    > kółkach a wszyscy powinii jeździć 30t dzwigami? To chyba nie chodzi o
    > to, który wygra na mniej pogiete blachy w zderzeniu.

    Blachy akurat mają się giąc, i zabezpieczać ludzi w środku.
    Nie trzeba 30 ton - przez lata konstrukcja samochodów osobowych się
    wzmacniała.

    Głowy nie dam - stare syrenki i duże fiaty mogłyby być nadal
    dopuszczone do ruchu, gdyby ktoś mial w dobrym stanie?
    A tam np nie było pasów bezpieczeństwa na wyposażeniu.
    Trzeba dorobić, czy można jeździć bez pasów?

    Zagłówki, łamany wał kierownicy, poduszki,
    kto jedzie starociem ... jego wybór ?

    > To jest "argument" klasy, mogły jechac gminna nieutwardzona, gdzie
    > wiadomo nikt nie zap..la,

    No chyba, że rajdowcy ...

    > albo mogły jechac komunikacja miejska, albo
    > mogły chodzić więcej na siłownię i brac suplementy Stan ich pojazdu nie
    > przyczynił się w żaden sposób do wypadku więc to takie erdolenie i nic
    > więcej.

    Kiedy własnie się przyczynił. Jechali by czymś nowszym, byłaby tylko
    kolizja bez rannych. Jechali starociem, są ofiary.

    Przed laty był tu omawiany wypadek gdzieś chyba z okolic Opola.
    Czołowe zderzenie, ale ze zdjęc nam wyglądało, że w jednym z pojazdów
    pasażer z tyłu nie miał zapietych pasów, złamał oparcie przedniego
    fotela, i prawdopodobnie zmiażdzył osobę z przodu.

    I kto tu kogo zabił ?

    >>> To co prawda o innym wypadku, ale gdyby nie jego medialność,
    >>> to kto wie, czy it tu nie póbowano by podobnie.
    >>
    >> Są tu inne dowody mocno obciążające, ale i to może być kluczowe -
    >> czy zderzenie było takie mocne, czy kia miała pecha, że się zapaliła.
    >
    > MZ tylko jesli równiez zapaliłaby sie, gdyby tamten jechał prawidłowo.
    > Bo de facto, nawet brak ważnego przeglądu nie ma znaczenia, a liczy się
    > czy faktyczny stan tej Kii (jesli niezgodny z przepisami), się
    > przyczynił.

    Ogolnie samochody się rzadko zapalają przy wypadkach.
    Ale taki Ford Pinto częsciej
    https://www.youtube.com/watch?v=lgOxWPGsJNY

    Fabryka chciała zaoszczędzić pare dolarów, i naraziła klientów na
    ryzyko.

    Nawiasem mówiąc - zawiniło podobno to, że zbiornik paliwa był całkiem
    z tyłu, i narażony na uderzenia.
    Sierra też miała całkiem z tyłu, i się nie zapalała.

    >> Kierowca i pasażerowie nieprzytomni byli po zderzeniu, czy np drzwi
    >> się zakleszczyły i nie dali rady ucieć ...
    >
    > Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.

    Owszem, ale ofiary w BMW - minimalne.

    Paradoksalnie - im szybciej kia jechała, tym mniejsze skutki
    bezpośredniego zderzenia, ale potem tym szybciej kia wpada w barierki.

    J.





  • 53. Data: 2026-01-12 11:16:22
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 21:49:38 +0100, Kviat wrote:
    > W dniu 11.01.2026 o 19:41, J.F pisze:
    >> On Sun, 11 Jan 2026 01:14:37 +0100, Kviat wrote:
    >>> W dniu 10.01.2026 o 14:48, Robert Tomasik pisze:
    >>>> Jeszcze co innego, że BMW jedzie lewym szybko. Widzi jadącego wolniej
    >>>> lewym, gdy środkowy jest pusty. Na autostradzie możesz z prawej
    >>>> wyprzedzać. Zmienia pas na środkowy i dla upewnienia się, że KIA widzi
    >>>> błyska światłami. W chwili, gdy dojeżdża do KIA, ta zmienia pas.
    >>>
    >>> Co byś nie wymyślił, jak bardzo złapiesz się lewą stopą za prawe ucho,
    >>> to nie zmienia faktu, że idiota zapierdalał.
    >>
    >> zapierdalał, są nato inne dowody.
    >>
    >>> Nie dość, że zapierdalał,
    >>> to jeszcze twierdzisz, że oślepiał poprzedzającego kierowcę światłami.
    >>
    >> Oślepienia od tyłu praktycznie nie ma.
    >
    > Wyjedź czasem ze swojej wsi na autostradę i sam sprawdź.

    "bije po oczach" w lusterku, ale mało oślepia.

    >>> Dziecko drogie, w przepisach nie ma czegoś takiego jak błyskanie
    >>> światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię widział gdy zapierdalasz.
    >>
    >> W zasadzie jest.
    >
    > Jest, jeśli prawo jazdy znalazłeś w czipsach.

    Ale ja potrafie zacytować przepis, a Ty go ... nie znasz,
    zapomniałeś ?

    J.


  • 54. Data: 2026-01-12 11:18:13
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 21:45:30 +0100, Kviat wrote:
    > W dniu 11.01.2026 o 19:38, J.F pisze:
    >> On Sun, 11 Jan 2026 01:20:10 +0100, Kviat wrote:
    >>> W dniu 10.01.2026 o 15:45, Robert Tomasik pisze:
    >>>> W dniu 10.01.2026 o 15:42, Shrek pisze:
    >>>>> Na szczęście w twoje okolicy nie ma autostrad, bo byś się zabił (albo
    >>>>> co bardziej prawdopodobne kogoś). Najpierw uważasz że jeździ się po
    >>>>> nich na długich, potem że wyprzedzając kogoś z prawej strony jest ok
    >>>>> żeby mu błyskać długimi. Chyba tylko po to żeby ci się wpierdolił, bo
    >>>>> błyskanie długimi do typów na lewym jest powszechnie odczytywane jako
    >>>>> "spierdalaj z lewego, bo ja nim zapierdalam".
    >>>>
    >>>> Czyli kolejny raz, z braku argumentów liczysz na to, ze komuś nie będzie
    >>>> się chciało sprawdzić, co ja uważam.
    >>>
    >>> Już widzę jak kierowca któremu błyskasz światłami sprawdza co ty uważasz.
    >>> Ręce opadają.
    >>
    >> Co by nie mówic, to jednak jest w ustawie:
    >>
    >> Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub
    >> świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o
    >> niebezpieczeństwie.
    >> 2. Zabrania się: [..]
    >> 3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to
    >> spowodować oślepienie innych kierujących.
    >>
    >> Nie uczyli na kursie? Zapomniałeś?
    >
    > Nie uczyli na kursie, że się nie zapierdala na autostradzie i nie błyska
    > światłami żeby poprzedzające samochody spierdalały? Zapomniałeś?

    Chyba nie uczyli, ale może zapomniałem.
    Teraz uczą?

    Bo oczywiscie można zap* 300, ale można też 140, a na lewym pasie ktos
    zapierdala 110 ...

    J.


  • 55. Data: 2026-01-12 11:21:23
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 19:47:27 +0100, Shrek wrote:
    > W dniu 11.01.2026 o 19:41, J.F pisze:
    >> W zasadzie jest.
    >> Poza tym "ja go ostrzegałem, że będę wyprzedzał z prawej strony, skoro
    >> on nie chciał zjechać z lewego pasa"
    >>
    >> A on jednak zjechal, droge zajechał, i wypadek.
    >
    > Trzeba być naprawdę niespełna rozumu, żeby błyskać długimi w celu
    > ostrzeżenia "będę cię wyprzedzał z prawej".

    Ale jak widać - przepisy dopuszczają :-)

    Wlecze się ktoś lewym pasem, znaczy sie - zagapił się, zamyslił,
    zasnął, i ostrzeżenie sie należy.

    Bo inaczej - ocknie się, zjedzie na prawy pas ... i nie popatrzy, czy
    nie jest wyprzedzany :-P

    J.


  • 56. Data: 2026-01-12 13:12:08
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 19:34:18 +0100, Shrek wrote:
    > W dniu 11.01.2026 o 19:09, J.F pisze:
    >>> To akurat wiemy;) Przypomnę - według dziennikarzy rzeczypospolitej w
    >>> rejest zdarzeń drogowych wpisano kierowcę kii jako domniemanego sprawcę
    >>> i nikt nigdy temu nie zaprzeczył.
    >>
    >> To tylko wstępna wersja, i niepotrzebnie przywiązujesz do tego wagę.
    > Wstępna czy nie - od początku się mylili. Za dużo zbiegów okoliczności.
    >
    >>> No ale sprawa się zrobił medialna.
    >>
    >> Jeśli była próba ukrycia, to na pewno medialność ją utrudniła, a wręcz
    >> pokrzyżowała.
    >
    > A pamiętasz tego żołnierza, męża policjantki co pierdolnął dziewczynę na
    > pasach i mu wykroczenie przypisali, poszło w nakazowym i się przedawniło

    Coś pamiętam, ale jak uczciwie zeznał, że mu wtargnęła na czerwonym
    swietle, to policja zapisała i nie sprawdzała dalej, bo dziewczyna nic
    nie zeznała :-P

    https://youtu.be/EQ96NG44YG8?t=101

    Zresztą ... moze i dobrze zeznał, bo:
    -czy swiatła były włączone? Chyba nie ... ale zapamiętał tylko "na
    czerwonym nie wjechałem".

    -hamować zaczął po uderzeniu dopiero. Zakładamy, że nie widział.
    No to teraz dochodź - pomroczność jasna, czy np sms czytał, czy
    czarne ubranie zlało się z ciemnym tłem - ale on był przekonany
    "musiała mi z prawej strony wybiec i to za przejsciem".

    > odowłanie, a potem się okazało że jak się imba zrobiła to jakiegoś
    > fikołka odstawiki i chyba sam prokurator wnioskował o przywrócenie
    > terminu? Już tak ładnie było, ale ktoś na wykop wrzucił i się zesrało -
    > pierdolone pismaki:P

    Policja niewątpliwie powinna monitoring sprawdzić.
    Czy sie nie chciało, czy znajomości zadziałały, to już nie wiem.

    Dziewczynkę odwieźli do szpitala, to być może drogówka na miejscu
    ograniczyła się do pomiarów i spisania protokołu, bo resztę załatwia
    ktoś w komendzie.
    A czy tam też się lenili, czy popatrzyli w notatkę i stwierdzili
    "piesza winna", czy ktoś zadziałał, i schował na dno kupki "do
    umorzenia".
    Teraz posłuchaj treści. Wypadek miał miejsce 18.12.23 rano.
    Poniedziałek. Rodzice wystąpili o zapis z monitoringu 19-go.
    Policja 21.12. Rodzice dostali szybko, czy wcale nie, i policjanci
    wystąpili z własnej inicjatywy?
    Normalny tok śledztwa, czy liczyli, że się skasuje?
    Miejski monitoring chyba trzyma długo.

    Teraz przydałaby sie treśc tej notatki/protokołu - spisali uczciwie
    że było to w odległości kilku metrów od przejscia, czy zapomnieli o
    tym szczególe? Zapisali, że teren objęty monitoringiem, czy nie
    zapisali?

    Prokurator odmówił po znajomości, czy sprawdził notatkę i dalsze
    działania policji, i nie znalazł większych uchybień ?

    > Sądzisz że topowy adwokat, syn eurodeputowanej z partii rządzącej miał
    > mniejsze możliwości?

    Adwokat żołnierza, czy Sebastiana?

    A politycy jak wiadomo - są słabi jak muchy. Jednych i drugich można
    zabić gazetą.

    >>> PS - pismaki działają tak, że któryś
    >>> coś napisze, jak "gorące" to ktoś to wrzuci na wykop, tam leci na
    >>> głowną, każda redakcja czyta wykop, zaraz jest we wszystkich mediach.
    >>
    >> Ale czy tu się nie zaczęło od jakiś mediow społecznościowych, lub
    >> komentarzach pod artykułem? Bo jednak zaczęło się od kierowców,
    >> co to pisali, że wczesniej jakies BMW ich wyprzedziło bardzo szybko.
    >
    > Schemat jest zawsze ten sam. Ktoś znajdzie na jakimś mało znaczącym
    > portaliku czy lokalnej gazecie. Wrzuci na wykop, jak poleci na główną to
    > następnego dnia będzie w kilku ogólnopolskich mediach, a po kolejnych
    > dwóch afera na cały kraj. Po prostu pierdolone pismaki siedzo na wykopie
    > i czekajo na sensacje:P Wrzuci na wykop, jak poleci na główną to
    > następnego dnia będzie w kilku ogólnopolskich mediach, a po kolejnych
    > dwóch afera na cały kraj. Po prostu pierdolone pismaki siedzo na wykopie
    > i czekajo na sensacje:P Możesz się śmiać, ale to że majtczak ma
    > przejebbane to właśnie zasługa wykopu.

    Trzeba by archiwum grupy sprawdzać, co myśmy dyskutowali i na jakiej
    podstawie.

    Wypadek miał miejsce 16.09.2023 (sobota) gdzieś przed godziną 20-tą,
    podobno.

    Tegoż dnia pojawiła sie kompilacja dwóch filmów na YT
    https://youtu.be/yzTmpFXZUF0?t=24

    17.09 publikuje to portal SE
    https://lodz.se.pl/trzy-osoby-splonely-w-samochodzie
    -wstrzasajace-relacje-swiadkow-to-nagranie-szokuje-a
    a-7qcW-6BSz-Go7T.html


    bo 16.09 pisał tylko o zderzeniu dwóch samochodów
    https://lodz.se.pl/tragiczny-wypadek-na-autostradzie
    -a1-zycie-stracily-trzy-osoby-w-tym-malutkie-dziecko
    -aa-BRXn-49Rs-dfnd.html


    i jeszcze taki post moj
    "On Sun, 8 Oct 2023 09:57:54 +0200, Shrek wrote:
    > https://tvn24.pl/lodz/wypadek-na-a1-kalendarium-od-t
    ragicznej-smierci-rodziny-do-zatrzymania-kierowcy-bm
    w-sebastiana-m-w-dubaju-7375920
    >
    > Skrót:
    > 16 września:
    >
    > - TVN dowiedziało się o 19.57 od strażaków - z opisu wynika że na
    > miejscu nie byłą wątpliwości że BMW uczestniczyło w wupadku,
    >
    > - o 23.11 na bandyci drogowi pojawia się pierwszy film. - na tym etapie
    > już jest pewne że BMW uczesticzyło w wypadku.

    Jak pisałem -
    https://epiotrkow.pl/news/Tragiczny-wypadek-na-A1-po
    d-Piotrkowem-Nie-zyja-3-osoby-w-tym-dziecko,52442,0,
    4

    o 21:31 pojawia sie pierwszy komentarz, wiec artykuł chyba wczesniej,
    o 21:39 w komentarzu "znów to BMW", wiec chyba od początku w tresci
    było
    "Ze wstępnych informacji, które otrzymaliśmy od świadków zdarzenia BMW
    M8 uderzyło w samochód osobowy marki KIA, który doszczętnie spłonął
    wraz z pasażerami i kierowcą."

    W artykule sa zdjecia z Zello, PSP Piotrkow i Jet Cars ratownictwo
    drogowe - chyba przypadkowo jechal z przeciwka.

    > 17 września:
    >
    > - około 10 TVN dzwoni po informację do policji - rzecznik Oliwia
    > Kowalczyk przekazuje "ze wstępnych ustaleń wynika, że kia "z
    > niewyjaśnionych przyczyn" uderzyła w bariery i się zapaliła". Dzienikarz

    Niedziela. Rzecznik stale na dyżurze? I juz wszystko wie o wypadku?

    > pyta co w takim razie z BMW. Rzecznik odpowiada żeby się kontaktować z
    > Komendą Wojewódzką z komisarz Anetą Sobieraj. Dzwine...

    Moze dziwne, a moze takie ustalenia, szczegolnie jak przekierowano
    śledztwo do PO w Łodzi.
    "

    Teraz odszukaj, kiedy wykop się tym zajął.

    IMHO - dość kluczowy był ten artykuł na epiotrków, tylko trudno
    powiedzieć ile razy modyfikowany.

    P.S. z komentarzy tam:
    "Stoimy już 4 godzinę. Policja nie uprzątnęła nawet jednego pasa by
    puścić samochody.
    Za nami autokary w każdym ponad 40 dzieci. Głodne zmęczone bez
    napojów. Policjanci mają to gdzieś
    Płacą im , ale nie za to by przejmowali się ludźmi.
    Właśnie przyjechały kolejne lawety."

    Ale tez widać, jakie ważne, żeby starannie obejrzeli miejsce

    "A1 nadal nieprzejezdna. Jest godz 1.15
    Nadal czekamy w korku. Już 5 godzin
    Prokuratura chyba zwija asfalt jako materiał dowodowy. "

    mają ludzie internet w komórkach, wysyłają filmy :-)
    No i słusznie, bo co tu robić na autostradzie.

    I od razu chyba do "BandytówDrogowych", a ten edytuje i pcha na kanał.


    J.


  • 57. Data: 2026-01-12 14:40:06
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 12.01.2026 o 11:16, J.F pisze:
    > On Sun, 11 Jan 2026 21:49:38 +0100, Kviat wrote:

    >>>
    >>> Oślepienia od tyłu praktycznie nie ma.
    >>
    >> Wyjedź czasem ze swojej wsi na autostradę i sam sprawdź.
    >
    > "bije po oczach" w lusterku, ale mało oślepia.

    Ręce opadają.

    >>>> Dziecko drogie, w przepisach nie ma czegoś takiego jak błyskanie
    >>>> światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię widział gdy zapierdalasz.
    >>>
    >>> W zasadzie jest.
    >>
    >> Jest, jeśli prawo jazdy znalazłeś w czipsach.
    >
    > Ale ja potrafie zacytować przepis, a Ty go ... nie znasz,
    > zapomniałeś ?

    Pokaż ten przepis. Może być też z innego kraju jak w polskich nie
    znajdziesz.

    Dość często jeżdżę autostradami, również po Europie.
    Jeszcze nigdzie się nie spotkałem z sytuacją, żeby policja wręczała
    mandaty za NIEbłyskanie światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię
    widział.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 58. Data: 2026-01-12 16:59:36
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 Jan 2026 14:40:06 +0100, Kviat wrote:
    > W dniu 12.01.2026 o 11:16, J.F pisze:
    >> On Sun, 11 Jan 2026 21:49:38 +0100, Kviat wrote:
    >>>> Oślepienia od tyłu praktycznie nie ma.
    >>>
    >>> Wyjedź czasem ze swojej wsi na autostradę i sam sprawdź.
    >>
    >> "bije po oczach" w lusterku, ale mało oślepia.
    >
    > Ręce opadają.

    Powieki niech ci opadną, a nie ręce.

    >>>>> Dziecko drogie, w przepisach nie ma czegoś takiego jak błyskanie
    >>>>> światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię widział gdy zapierdalasz.
    >>>>
    >>>> W zasadzie jest.
    >>>
    >>> Jest, jeśli prawo jazdy znalazłeś w czipsach.
    >>
    >> Ale ja potrafie zacytować przepis, a Ty go ... nie znasz,
    >> zapomniałeś ?
    >
    > Pokaż ten przepis. Może być też z innego kraju jak w polskich nie
    > znajdziesz.

    To przeczytaj wątek.

    > Dość często jeżdżę autostradami, również po Europie.
    > Jeszcze nigdzie się nie spotkałem z sytuacją, żeby policja wręczała
    > mandaty za NIEbłyskanie światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię
    > widział.

    No ba - ostrzeganie nie jest obowiązkowe - kazdy kierowca sam ma być
    czujny.
    Wyjątkiem mogą być swiatła awaryjne - bo one czasem wymagane.

    A za poganianie długimi, to podobno mandat można dostać.
    Ale nie znam przepisów z innych krajów - u nas jest jaki jest.

    A ja nie poganiam, tylko ostrzegam, że zaraz wyprzedzę z prawej :-)

    J.


  • 59. Data: 2026-01-12 17:13:59
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 01:37, Marcin Debowski pisze:

    > Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
    > równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
    > uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
    > jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.

    To byłaby celna uwaga, gdyby BMW wyniosło na łuku i przywalił w jadący
    tam samochód albo barierki. Jeśli przyjąć tezę, ze KIA mu zajechała, to
    biorąc pod uwagę, ze nie powinna już trudno to uznać za zmianę warunków.
    >
    >> była powodem. Przy czym wypadek drogowy jest przestępstwem nieumyślnym,
    >> więc łatwiej i wystarczy wykazać, ze powinien się tego spodziewać, ze
    >> przy takiej różnicy prędkości może na kogoś wpaść.
    > Z tym sie oczywiście zgadzam. Samo przekroczenie prędkości nie oznacza
    > automatycznie winy.

    Uściślimy - za wypadek. Bo za przekroczenie prędkości tak.
    >
    >> Natomiast tu też znaczenie ma zachowanie kierowcy KIA. Bo jemu nie wolno
    >> zajechać drogi nawet jadącemu z nadmierna prędkością. Cop więcej BMW ma
    >> prawo sądzić, ze nie zajedzie, dokąd nie widać, ze zajeżdża. I teraz
    >> kluczowym jest, czy gdyby jechał przepisowo w chwili, gdy tamten zaczął
    >> zajeżdżać, to by mógł wyhamować. Bo jeśli nie, to pozostaje wykroczenie.
    > To już wałkowaliśmy.
    > 1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
    > prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
    > ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
    > 300km/h.

    Nie musi i dlatego nawet, gdyby się okazało że zajechał mu drogę, to
    winy przypisać mu nie można. Ale to nie jest tak, ze w tej sytuacji
    automatycznie BMW jest winne. Znam sytuacje, gdzie ostatecznie uznano,
    że splot trudnych do przewidzenia okoliczności stał się przyczyną wypadku.

    > 2. W związku z p.1 może pojawić się błąd oceny lub może zwyczajnie nie
    > zauważyć, że komuś zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manewr
    > tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
    > kia nie zajechałaby mu drogi.

    Tak, to uniewinnia KIA, ale nadal nie stanowi o winie BMW. BMW ponosi
    winę, jeśli najechał na prawidłowo jadące KIA.

    > 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
    > zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
    > ograniczonym czasem reakcji.

    Powinien bez wątpienia. Tylko teraz trzeba ustalić, czy BMW był ona
    środkowym pasie i KIA zajechała drogę, czy obydwaj zjeżdżali i BMW
    jechało tak szybko, że nei wyhamowało i najechało na KIA.

    > 4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
    > dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
    > wypadku i jego skutków.
    >
    Bez wątpienia, ale przyczynienie się, to nie musi być wina.
    Przyczynienie może mieć wpływ na odszkodowanie.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 60. Data: 2026-01-12 17:16:12
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 06:48, Shrek pisze:
    > W dniu 12.01.2026 o 01:20, Robert Tomasik pisze:
    >
    >> To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego
    >> powodu, że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko,
    >> czyli generalnie dało się w nic nie wjechać.
    >
    > Ja kiedyś wjechałem na czerwonym i nic się nie stało - więc się da.

    Dlatego, jak dojdzie do zderzenia, to przyczyną jest wjazd na czerwonym,
    a jak nie dojdzie, to tylko wykroczenie. Dokładnie jak z tą prędkością.
    --
    (~) Robert Tomasik

strony : 1 ... 5 . [ 6 ] . 7 ... 14


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1