eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian M
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 132

  • 41. Data: 2026-01-11 21:45:30
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 11.01.2026 o 19:38, J.F pisze:
    > On Sun, 11 Jan 2026 01:20:10 +0100, Kviat wrote:
    >> W dniu 10.01.2026 o 15:45, Robert Tomasik pisze:
    >>> W dniu 10.01.2026 o 15:42, Shrek pisze:
    >>>> Na szczęście w twoje okolicy nie ma autostrad, bo byś się zabił (albo
    >>>> co bardziej prawdopodobne kogoś). Najpierw uważasz że jeździ się po
    >>>> nich na długich, potem że wyprzedzając kogoś z prawej strony jest ok
    >>>> żeby mu błyskać długimi. Chyba tylko po to żeby ci się wpierdolił, bo
    >>>> błyskanie długimi do typów na lewym jest powszechnie odczytywane jako
    >>>> "spierdalaj z lewego, bo ja nim zapierdalam".
    >>>
    >>> Czyli kolejny raz, z braku argumentów liczysz na to, ze komuś nie będzie
    >>> się chciało sprawdzić, co ja uważam.
    >>
    >> Już widzę jak kierowca któremu błyskasz światłami sprawdza co ty uważasz.
    >> Ręce opadają.
    >
    > Co by nie mówic, to jednak jest w ustawie:
    >
    > Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub
    > świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o
    > niebezpieczeństwie.
    > 2. Zabrania się: [..]
    > 3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to
    > spowodować oślepienie innych kierujących.
    >
    > Nie uczyli na kursie? Zapomniałeś?

    Nie uczyli na kursie, że się nie zapierdala na autostradzie i nie błyska
    światłami żeby poprzedzające samochody spierdalały? Zapomniałeś?

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr




  • 42. Data: 2026-01-11 21:49:38
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 11.01.2026 o 19:41, J.F pisze:
    > On Sun, 11 Jan 2026 01:14:37 +0100, Kviat wrote:
    >> W dniu 10.01.2026 o 14:48, Robert Tomasik pisze:
    >>> Jeszcze co innego, że BMW jedzie lewym szybko. Widzi jadącego wolniej
    >>> lewym, gdy środkowy jest pusty. Na autostradzie możesz z prawej
    >>> wyprzedzać. Zmienia pas na środkowy i dla upewnienia się, że KIA widzi
    >>> błyska światłami. W chwili, gdy dojeżdża do KIA, ta zmienia pas.
    >>
    >> Co byś nie wymyślił, jak bardzo złapiesz się lewą stopą za prawe ucho,
    >> to nie zmienia faktu, że idiota zapierdalał.
    >
    > zapierdalał, są nato inne dowody.
    >
    >> Nie dość, że zapierdalał,
    >> to jeszcze twierdzisz, że oślepiał poprzedzającego kierowcę światłami.
    >
    > Oślepienia od tyłu praktycznie nie ma.

    Wyjedź czasem ze swojej wsi na autostradę i sam sprawdź.

    >> Dziecko drogie, w przepisach nie ma czegoś takiego jak błyskanie
    >> światłami w celu, żeby poprzedzający pojazd cię widział gdy zapierdalasz.
    >
    >
    > W zasadzie jest.

    Jest, jeśli prawo jazdy znalazłeś w czipsach.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 43. Data: 2026-01-11 22:07:48
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 11.01.2026 o 21:49, Kviat pisze:

    > Wyjedź czasem ze swojej wsi na autostradę i sam sprawdź.

    Lepiej nie. Typ twierdzi że jeździ się na autostradzie na długich bo
    przecież skoro nikt go nie "blenduje" to jest ok, a jadąc lewym pasem i
    napierdalając długimi sygnalizujesz "będę cię wyprzedzał z prawej, nie
    zjeżdzaj bo się jebniemy". Poważnie - lepiej niech on od autostrad
    trzyma się z daleka.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 44. Data: 2026-01-11 22:33:31
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 11.01.2026 o 22:07, Shrek pisze:
    > W dniu 11.01.2026 o 21:49, Kviat pisze:
    >
    >> Wyjedź czasem ze swojej wsi na autostradę i sam sprawdź.
    >
    > Lepiej nie. Typ twierdzi że jeździ się na autostradzie na długich
    JF tak nie twierdził. To tomasik tak pisał.

    Moja odpowiedź była do stwierdzenia JFa: "Oślepienia od tyłu praktycznie
    nie ma."

    Za dużo wyciąłeś i ci się pomyliło.

    A szury miały rację.
    Piotr


  • 45. Data: 2026-01-11 22:37:35
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 11.01.2026 o 22:33, Kviat pisze:

    >> Lepiej nie. Typ twierdzi że jeździ się na autostradzie na długich
    > JF tak nie twierdził. To tomasik tak pisał.

    O fuck. Pomyliłem się. Hau hau.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 46. Data: 2026-01-12 00:44:40
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    > On Sun, 11 Jan 2026 01:28:22 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >> On 2026-01-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >>> On Sat, 10 Jan 2026 18:08:03 +0100, Robert Tomasik wrote:
    >>>> W dniu 10.01.2026 o 16:04, alojzy nieborak pisze:
    >>>>> No ale zyjemy w PL i szukają kwadratowych jajec typu "może opona pękła"/
    >>>>> widziałem dzika jak nic.
    >>>>
    >>>> Tylko z samego faktu pęknięcia opony akurat prawo do jazdy 300 km/h nie
    >>>> wynika. Problemem jest ta prędkość. Jakby jechał 140 km/h, to nawet w
    >>>> razie pęknięcia tej opony byłaby "obcierka", a nie trzy trupy. Nie wiem,
    >>>> ile KIA jechała, ale bezpieczeństwo na autostradzie wynika z tego, że
    >>>> wszyscy jadą szybko i względna prędkość jest niewielka.
    >>>
    >>> Niemieckie autostrady bezpieczniejsze niż nasze, a tam względna
    >>> prędkość nie zawsze jest taka niewielka :-)
    >>>
    >>> W tym konkretnym wypadku - jak pisałem - patrz BMW.
    >>> tylko jedna osoba rękę złamała, bo pasów nie zapięła.
    >>>
    >>> Czyli to było takie "niegroźne zderzenie", ale niestety - kia się
    >>> zapaliła.
    >>>
    >>> Trudno powiedzieć, jak to kii wyglądało - BMW raczej cięższe, to też
    >>> łagodzi skutki.
    >>
    >> Taki jeden pan adwokat, który argumentował, że ofiary zgineły bo jechały
    >> w trumnie na kółkach, już zdaje się nie jest adwokatem, czy też jest
    >> zawieszony.
    >
    > No był, ale co się z nim ostatecznie dzieje, to nie wiem.
    >
    > No ale pomyśl - dwa samochody zderzają się czołowo, w jednym
    > "nic się ludziom nie stało", a drugim np dwa trupy.
    > Owszem - pewnie wina jednego z kierowców, że do czołowego zderzenia
    > doprowadził, ale czy aby na pewno zarzut "dwie osoby zabił" jest
    > zasadny?
    > Jechał szybko, przed wypadkiem hamowali, róznica prędkosci (wektorów)
    > była jaka była ... w miarę bezpieczna, ale jeden jechał złomem na
    > kółkach.

    Złomem na kółkach czyli takim nie dopuszczonym do ruchu? A jakby one
    jechały 30t dżwigiem i byłby jeden trup to tamten byłby złomem na
    kółkach a wszyscy powinii jeździć 30t dzwigami? To chyba nie chodzi o
    to, który wygra na mniej pogiete blachy w zderzeniu.

    To jest "argument" klasy, mogły jechac gminna nieutwardzona, gdzie
    wiadomo nikt nie zap..la, albo mogły jechac komunikacja miejska, albo
    mogły chodzić więcej na siłownię i brac suplementy Stan ich pojazdu nie
    przyczynił się w żaden sposób do wypadku więc to takie erdolenie i nic
    więcej.

    >> To co prawda o innym wypadku, ale gdyby nie jego medialność,
    >> to kto wie, czy it tu nie póbowano by podobnie.
    >
    > Są tu inne dowody mocno obciążające, ale i to może być kluczowe -
    > czy zderzenie było takie mocne, czy kia miała pecha, że się zapaliła.

    MZ tylko jesli równiez zapaliłaby sie, gdyby tamten jechał prawidłowo.
    Bo de facto, nawet brak ważnego przeglądu nie ma znaczenia, a liczy się
    czy faktyczny stan tej Kii (jesli niezgodny z przepisami), się
    przyczynił.

    > Kierowca i pasażerowie nieprzytomni byli po zderzeniu, czy np drzwi
    > się zakleszczyły i nie dali rady ucieć ...

    Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.

    --
    Marcin


  • 47. Data: 2026-01-12 01:20:13
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 00:44, Marcin Debowski pisze:
    > Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.

    To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
    że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
    generalnie dało się w nic nie wjechać. Trzeba udowodnić, że prędkość
    była powodem. Przy czym wypadek drogowy jest przestępstwem nieumyślnym,
    więc łatwiej i wystarczy wykazać, ze powinien się tego spodziewać, ze
    przy takiej różnicy prędkości może na kogoś wpaść.

    Natomiast tu też znaczenie ma zachowanie kierowcy KIA. Bo jemu nie wolno
    zajechać drogi nawet jadącemu z nadmierna prędkością. Cop więcej BMW ma
    prawo sądzić, ze nie zajedzie, dokąd nie widać, ze zajeżdża. I teraz
    kluczowym jest, czy gdyby jechał przepisowo w chwili, gdy tamten zaczął
    zajeżdżać, to by mógł wyhamować. Bo jeśli nie, to pozostaje wykroczenie.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 48. Data: 2026-01-12 01:37:15
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2026-01-12, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    > W dniu 12.01.2026 o 00:44, Marcin Debowski pisze:
    >> Raczej, jak się do tego przyczynił fakt, że tamten zapierdalał.
    >
    > To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
    > że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
    > generalnie dało się w nic nie wjechać. Trzeba udowodnić, że prędkość

    Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
    równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
    uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
    jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.

    > była powodem. Przy czym wypadek drogowy jest przestępstwem nieumyślnym,
    > więc łatwiej i wystarczy wykazać, ze powinien się tego spodziewać, ze
    > przy takiej różnicy prędkości może na kogoś wpaść.

    Z tym sie oczywiście zgadzam. Samo przekroczenie prędkości nie oznacza
    automatycznie winy.

    > Natomiast tu też znaczenie ma zachowanie kierowcy KIA. Bo jemu nie wolno
    > zajechać drogi nawet jadącemu z nadmierna prędkością. Cop więcej BMW ma
    > prawo sądzić, ze nie zajedzie, dokąd nie widać, ze zajeżdża. I teraz
    > kluczowym jest, czy gdyby jechał przepisowo w chwili, gdy tamten zaczął
    > zajeżdżać, to by mógł wyhamować. Bo jeśli nie, to pozostaje wykroczenie.

    To już wałkowaliśmy.
    1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
    prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
    ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
    300km/h.
    2. W związku z p.1 może pojawić sie błąd oceny lub moze zwyczajnie nie
    zauważyć, że komus zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manerw
    tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
    kia nie zajechałaby mu drogi.
    3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
    zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
    ograniczonym czasem reakcji.
    4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
    dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
    wypadku i jego skutków.

    --
    Marcin


  • 49. Data: 2026-01-12 06:48:02
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 01:20, Robert Tomasik pisze:

    > To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
    > że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
    > generalnie dało się w nic nie wjechać.

    Ja kiedyś wjechałem na czerwonym i nic się nie stało - więc się da.

    > Natomiast tu też znaczenie ma zachowanie kierowcy KIA. Bo jemu nie wolno
    > zajechać drogi nawet jadącemu z nadmierna prędkością. Cop więcej BMW ma
    > prawo sądzić, ze nie zajedzie, dokąd nie widać, ze zajeżdża. I teraz
    > kluczowym jest, czy gdyby jechał przepisowo w chwili, gdy tamten zaczął
    > zajeżdżać, to by mógł wyhamować. Bo jeśli nie, to pozostaje wykroczenie.

    A ty jak zwykle victium blaming uprawisz.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 50. Data: 2026-01-12 10:40:30
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 Jan 2026 06:48:02 +0100, Shrek wrote:
    > W dniu 12.01.2026 o 01:20, Robert Tomasik pisze:
    >> To jest bardziej złożone. Tylko, jeśli do wypadku doszło z tego powodu,
    >> że "zapierdalał". Bo zauważ, ze on tak podobno jechał daleko, czyli
    >> generalnie dało się w nic nie wjechać.
    >
    > Ja kiedyś wjechałem na czerwonym i nic się nie stało - więc się da.

    Hi hi - jechałem kiedyś z Niemcem Wrocław-Warszawa, po starej DK8.

    To sie tylko pytał "Wo ist deine Polizei".

    Nie było świateł, żeby ktoś nie przemknął na czerwonym.
    Czasem 2 pojazdy.

    Widać - nasi kierowcy robili to w miarę z głową, wpadali na "późnym
    zółtym", i wypadków było ... mało.

    J.

strony : 1 ... 4 . [ 5 ] . 6 ... 14


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1