eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian M
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 132

  • 121. Data: 2026-01-14 18:47:48
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 14 Jan 2026 16:53:20 +0100, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 14.01.2026 o 16:36, J.F pisze:
    >>> Tylko, czy było to kilkaset metrów. Bo ślad hamowania ma 100 metrów.
    >> ale to jest hamowanie przed uderzeniem w kie.
    >> Jeśli wierzyć w czarną skrzynkę, i że ona podaje prędkośc przy
    >> uderzeniu, to bylo 253km/h przy uderzeniu, a 100m wcześniej?
    >>
    >> A potem mamy jeszcze hamowanie po uderzeniu, jeszcze dłuższe,
    >> ale bmw bez jednego koła, zapewne bez hamulców,
    >> część sunące bokiem ...
    >
    > Ja to rozumiem. Tylko tu krytycznie ważne jest, ile przed BMW była KIA,
    > jak zaczęła zmienić pas. Te samochody jadą szybko w jednym kierunku.
    > Jeśli moje oszacowanie jest słuszne i BMW zaczęło hamować 250 metrów
    > przed uderzeniem (chodzi mi o decyzję o hamowaniu, a nie pocazątek
    > zablokowania kół), toi KIA była też 3 sekundy wcześniej, czyli około 120
    > metrów wcześniej. To są moje bardzo zgrubne oszacowania, ale w każdym
    > razie warto o tym pamiętać, że to było wszystko w ruchu.

    Nie wiemy też, z jaką predkosią KIA jechała.

    110km/h? Mam nadzieję, że nie mniej na lewym pasie.
    A może 170?
    To nam niestety daje spory rozrzut różnicy prędkości.

    J.


  • 122. Data: 2026-01-14 18:53:51
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 14.01.2026 o 08:23, io pisze:
    > W dniu 13.01.2026 o 06:48, Shrek pisze:
    >> W dniu 12.01.2026 o 21:38, Robert Tomasik pisze:
    >>
    >>> O co się chcesz zakładać? Że zapadnie wyrok? Pewnie zapadnie.
    >>
    >> Ze winnym spowodowania wypadku zostanie uznany majtczak.
    >>
    >> To jak?

    > Już został uznany to nie wiem po co sprawę prowadzić.

    Żeby Robert przegrał zakład, a majtczak podzedł siedzieć.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 123. Data: 2026-01-14 19:26:03
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 14.01.2026 o 18:23, J.F pisze:
    > On Wed, 14 Jan 2026 17:10:33 +0100, io wrote:
    >> W dniu 14.01.2026 o 16:36, J.F pisze:
    >>> On Mon, 12 Jan 2026 23:20:57 +0100, Robert Tomasik wrote:
    >>>> W dniu 12.01.2026 o 22:37, Kviat pisze:
    >>>>> Jeśli ktoś zapierdala po publicznej drodze 250-300 km/h i twierdzi, że
    >>>>> kierowca zmieniający pas kilkaset metrów przed nim zajeżdża mu drogę, to
    >>>>> ma coś z deklem.
    >>>>
    >>>> Tylko, czy było to kilkaset metrów. Bo ślad hamowania ma 100 metrów.
    >>>
    >>> ale to jest hamowanie przed uderzeniem w kie.
    >>> Jeśli wierzyć w czarną skrzynkę, i że ona podaje prędkośc przy
    >>> uderzeniu, to bylo 253km/h przy uderzeniu, a 100m wcześniej?
    >>
    >> A jakie to ma znaczenie?
    >
    > Takie, że to nie jest droga do całkowitego hamowania, jak to Robert
    > próbował użyc, tylko tyle, ile się przed zdrzeniem zwolniło.

    Aa aa.

    >
    >> AI:
    >>
    >> "Jeśli:
    >> - hamowanie trwa 100 m,
    >> - kończysz z 250 km/h,
    >> - a opóźnienie jest typowe dla mocnego hamowania autem osobowym,
    >> to prędkość początkowa była rzędu 280-290 km/h.
    >> "
    >
    > Takie rzeczy wolę sam przeliczyć, niż wierzyć AI

    Kiedy akurat obliczenia robi sprawnie :-)

    >>
    >
    >> O ile tak było, czyli hamował przez te 100m
    >
    > Dwa tygodnie później ciągle był na jezdni ślad hamowania.
    > Czy pochodzi z tego wypadku ... nie wiadomo.
    > Można porównać rozstaw kół.
    > A może nawet próbki gumy pobrać i porównać z oponami BMW.
    >
    > Czy go policja po nocy zauważyła i spisała ... też nie wiadomo.

    No nie wiadomo.

    >
    >> i było na końcu 250.
    >
    > Jakby było na początku 250 i hamował 100m, to powinien mieć ok
    > 200km/h. I już skutki zderzenia mniejsze.
    > Ale może to nie jego ślady hamowania :-)

    'O ile 250'.


    >
    > No i jest ruch po zderzeniu - sporo metrów bmw przeszorowało.
    > z tego też można szacować prędkość początkową.
    >
    > No i jeszcze jedna sprawa - jakby jechał sobie spokojnie 250,
    > i kia mu drogę zajechała ... to czemu nie hamował?
    >
    > Bo mu zajechała, jak już blisko był?
    > To czemu światłami błyskał z daleka?

    Mógł chcieć ostrzec, że będzie wyprzedzał.

    >
    > To go może dodatkowo obciążyć, i się kupy nie trzyma.

    Co niby? Jak dla mnie te zarzuty dęte są niezależnie od tego, że pewnie
    jest po jego stronie dużo winy. Też mi kiedyś gościu wyjechał na lewy
    pas. Też mogłem w niego wjechać. Też mógł się zapalić. Trzy pasy, jak
    tutaj :-) Jechałem sobie spokojnie lewym. I widzę gościa jadącego
    dostojnie środkowym co sobie miga ale pasa nie zmienia. Uznałem, że
    kierowca 'dupa jaś' i nie wyłączył migacza a wcale nie chce mi wjechać
    przed maskę. No ale on to jednak zrobił. I ledwo się udało nie
    przydzwonić. Nie migałem długimi :-) Skrzynki nie sprawdzałem :-) Ale
    nie było 300 ani 250. A 'nasza KIA' mogła nie migać i też zjechać.

    > I czy ma oparcie w innych faktach?

    Jakich 'innych faktach' jak nie wiadomo co tu jest faktem a co narracją?


  • 124. Data: 2026-01-14 19:27:36
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 14.01.2026 o 18:47, J.F pisze:
    > On Wed, 14 Jan 2026 16:53:20 +0100, Robert Tomasik wrote:
    >> W dniu 14.01.2026 o 16:36, J.F pisze:
    >>>> Tylko, czy było to kilkaset metrów. Bo ślad hamowania ma 100 metrów.
    >>> ale to jest hamowanie przed uderzeniem w kie.
    >>> Jeśli wierzyć w czarną skrzynkę, i że ona podaje prędkośc przy
    >>> uderzeniu, to bylo 253km/h przy uderzeniu, a 100m wcześniej?
    >>>
    >>> A potem mamy jeszcze hamowanie po uderzeniu, jeszcze dłuższe,
    >>> ale bmw bez jednego koła, zapewne bez hamulców,
    >>> część sunące bokiem ...
    >>
    >> Ja to rozumiem. Tylko tu krytycznie ważne jest, ile przed BMW była KIA,
    >> jak zaczęła zmienić pas. Te samochody jadą szybko w jednym kierunku.
    >> Jeśli moje oszacowanie jest słuszne i BMW zaczęło hamować 250 metrów
    >> przed uderzeniem (chodzi mi o decyzję o hamowaniu, a nie pocazątek
    >> zablokowania kół), toi KIA była też 3 sekundy wcześniej, czyli około 120
    >> metrów wcześniej. To są moje bardzo zgrubne oszacowania, ale w każdym
    >> razie warto o tym pamiętać, że to było wszystko w ruchu.
    >
    > Nie wiemy też, z jaką predkosią KIA jechała.
    >
    > 110km/h? Mam nadzieję, że nie mniej na lewym pasie.
    > A może 170?
    > To nam niestety daje spory rozrzut różnicy prędkości.

    TIRy wyprzedzają przy 95 bo więcej nie umieją :-)


  • 125. Data: 2026-01-14 19:32:30
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 14.01.2026 o 18:53, Shrek pisze:
    > W dniu 14.01.2026 o 08:23, io pisze:
    >> W dniu 13.01.2026 o 06:48, Shrek pisze:
    >>> W dniu 12.01.2026 o 21:38, Robert Tomasik pisze:
    >>>
    >>>> O co się chcesz zakładać? Że zapadnie wyrok? Pewnie zapadnie.
    >>>
    >>> Ze winnym spowodowania wypadku zostanie uznany majtczak.
    >>>
    >>> To jak?
    >
    >> Już został uznany to nie wiem po co sprawę prowadzić.
    >
    > Żeby Robert przegrał zakład, a majtczak podzedł siedzieć.
    >

    Ale po co tyle trudu?! Wsadzić i będzie, że przegrał. Taki wymiar mają
    wyroki sądów, np te nakazowe ale i zwykłe. Nie jesteś dzieckiem, to to
    wiesz.


  • 126. Data: 2026-01-14 21:40:20
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 14 Jan 2026 19:26:03 +0100, io wrote:
    > W dniu 14.01.2026 o 18:23, J.F pisze:
    >> On Wed, 14 Jan 2026 17:10:33 +0100, io wrote:
    >>> AI:
    >>>
    >>> "Jeśli:
    >>> - hamowanie trwa 100 m,
    >>> - kończysz z 250 km/h,
    >>> - a opóźnienie jest typowe dla mocnego hamowania autem osobowym,
    >>> to prędkość początkowa była rzędu 280-290 km/h.
    >>> "
    >>
    >> Takie rzeczy wolę sam przeliczyć, niż wierzyć AI
    >
    > Kiedy akurat obliczenia robi sprawnie :-)

    No, ja mu zadawałem złośliwe zadania, to wcale taki sprawny nie był.
    Ale może ulepszyli.

    >> No i jest ruch po zderzeniu - sporo metrów bmw przeszorowało.
    >> z tego też można szacować prędkość początkową.
    >>
    >> No i jeszcze jedna sprawa - jakby jechał sobie spokojnie 250,
    >> i kia mu drogę zajechała ... to czemu nie hamował?
    >>
    >> Bo mu zajechała, jak już blisko był?
    >> To czemu światłami błyskał z daleka?
    >
    > Mógł chcieć ostrzec, że będzie wyprzedzał.
    >
    >>
    >> To go może dodatkowo obciążyć, i się kupy nie trzyma.
    >
    > Co niby? Jak dla mnie te zarzuty dęte są niezależnie od tego, że pewnie
    > jest po jego stronie dużo winy.

    Jak widział, że się szybko zbliza do kia, i nie hamował, to gorzej, bo
    nic nie zrobił, aby uniknąc wypadku.
    Jak zezna, że hamował długo i mocno ... to dowodzi, że bardzo szybko
    jechał.

    Musi zeznac, że o co prawda to trochę szybciej jechał niż wolno,
    ale to wina kia, bo znienacka pas zmieniła i mu drogę zajechała,
    i było już na hamowanie za późno.
    Tylko wtedy po co błyskał długimi, skoro kia jechała środkowym pasem,
    no i ten kiepski film, co jest, chyba zaprzeczy jego wersji.

    > Też mi kiedyś gościu wyjechał na lewy
    > pas. Też mogłem w niego wjechać. Też mógł się zapalić. Trzy pasy, jak
    > tutaj :-) Jechałem sobie spokojnie lewym. I widzę gościa jadącego
    > dostojnie środkowym co sobie miga ale pasa nie zmienia. Uznałem, że
    > kierowca 'dupa jaś' i nie wyłączył migacza a wcale nie chce mi wjechać
    > przed maskę. No ale on to jednak zrobił. I ledwo się udało nie
    > przydzwonić. Nie migałem długimi :-) Skrzynki nie sprawdzałem :-) Ale
    > nie było 300 ani 250. A 'nasza KIA' mogła nie migać i też zjechać.

    Mogła, tylko po co?
    Kierowca zasnął, czy w telefon sie zagapił? Zdarza się

    >> I czy ma oparcie w innych faktach?
    > Jakich 'innych faktach' jak nie wiadomo co tu jest faktem a co narracją?

    Jest jeden kiepski film ze zderzenia, są pozycje koncowe pojazdów, są
    jakies ślady na jezdni - powinny do narracji pasować, albo sąd uzna,
    ze oskarzony kłamie, a biegły prokuratury nie :-)

    J.




  • 127. Data: 2026-01-14 22:12:13
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 14.01.2026 o 19:32, io pisze:

    >> Żeby Robert przegrał zakład, a majtczak podzedł siedzieć.
    >>
    >
    > Ale po co tyle trudu?! Wsadzić i będzie, że przegrał.

    Nie - zawsze twerdzi, że nie przegrał bo się nie zakładał:P

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 128. Data: 2026-01-15 00:17:09
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 14.01.2026 o 18:47, J.F pisze:
    > Nie wiemy też, z jaką predkosią KIA jechała.
    > 110km/h? Mam nadzieję, że nie mniej na lewym pasie.
    > A może 170?
    > To nam niestety daje spory rozrzut różnicy prędkości.

    Dokładnie i dlatego zaznaczyłem, że to grube oszacowanie i raczej
    wskazanie problemu w ocenie, niż sensowne obliczenie.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 129. Data: 2026-01-15 11:48:25
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 14.01.2026 o 21:40, J.F pisze:
    > On Wed, 14 Jan 2026 19:26:03 +0100, io wrote:
    >> W dniu 14.01.2026 o 18:23, J.F pisze:
    >>> On Wed, 14 Jan 2026 17:10:33 +0100, io wrote:
    >>>> AI:
    >>>>
    >>>> "Jeśli:
    >>>> - hamowanie trwa 100 m,
    >>>> - kończysz z 250 km/h,
    >>>> - a opóźnienie jest typowe dla mocnego hamowania autem osobowym,
    >>>> to prędkość początkowa była rzędu 280-290 km/h.
    >>>> "
    >>>
    >>> Takie rzeczy wolę sam przeliczyć, niż wierzyć AI
    >>
    >> Kiedy akurat obliczenia robi sprawnie :-)
    >
    > No, ja mu zadawałem złośliwe zadania, to wcale taki sprawny nie był.
    > Ale może ulepszyli.

    To policz to, mnie się nie chce.

    >
    >>> No i jest ruch po zderzeniu - sporo metrów bmw przeszorowało.
    >>> z tego też można szacować prędkość początkową.
    >>>
    >>> No i jeszcze jedna sprawa - jakby jechał sobie spokojnie 250,
    >>> i kia mu drogę zajechała ... to czemu nie hamował?
    >>>
    >>> Bo mu zajechała, jak już blisko był?
    >>> To czemu światłami błyskał z daleka?
    >>
    >> Mógł chcieć ostrzec, że będzie wyprzedzał.
    >>
    >>>
    >>> To go może dodatkowo obciążyć, i się kupy nie trzyma.
    >>
    >> Co niby? Jak dla mnie te zarzuty dęte są niezależnie od tego, że pewnie
    >> jest po jego stronie dużo winy.
    >
    > Jak widział, że się szybko zbliza do kia, i nie hamował, to gorzej, bo
    > nic nie zrobił, aby uniknąc wypadku.
    > Jak zezna, że hamował długo i mocno ... to dowodzi, że bardzo szybko
    > jechał.
    >
    > Musi zeznac, że o co prawda to trochę szybciej jechał niż wolno,
    > ale to wina kia, bo znienacka pas zmieniła i mu drogę zajechała,
    > i było już na hamowanie za późno.
    > Tylko wtedy po co błyskał długimi, skoro kia jechała środkowym pasem,
    > no i ten kiepski film, co jest, chyba zaprzeczy jego wersji.

    Nie wiem o co Ci chodzi.

    >
    >> Też mi kiedyś gościu wyjechał na lewy
    >> pas. Też mogłem w niego wjechać. Też mógł się zapalić. Trzy pasy, jak
    >> tutaj :-) Jechałem sobie spokojnie lewym. I widzę gościa jadącego
    >> dostojnie środkowym co sobie miga ale pasa nie zmienia. Uznałem, że
    >> kierowca 'dupa jaś' i nie wyłączył migacza a wcale nie chce mi wjechać
    >> przed maskę. No ale on to jednak zrobił. I ledwo się udało nie
    >> przydzwonić. Nie migałem długimi :-) Skrzynki nie sprawdzałem :-) Ale
    >> nie było 300 ani 250. A 'nasza KIA' mogła nie migać i też zjechać.
    >
    > Mogła, tylko po co?
    > Kierowca zasnął, czy w telefon sie zagapił? Zdarza się

    Nie wiem czemu 'po co', ale jak na pas wjechała a nawet tego nie
    sygnalizowała to nie ma tu żadnej winy Sebastiana.

    >
    >>> I czy ma oparcie w innych faktach?
    >> Jakich 'innych faktach' jak nie wiadomo co tu jest faktem a co narracją?
    >
    > Jest jeden kiepski film ze zderzenia, są pozycje koncowe pojazdów, są
    > jakies ślady na jezdni - powinny do narracji pasować, albo sąd uzna,
    > ze oskarzony kłamie, a biegły prokuratury nie :-)

    Dowód przeciwny jest potrzebny. Zakładanie, że kłamał byłoby
    zaprzeczeniem zasady domniemania niewinności.


  • 130. Data: 2026-01-15 11:51:37
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 14.01.2026 o 22:12, Shrek pisze:
    > W dniu 14.01.2026 o 19:32, io pisze:
    >
    >>> Żeby Robert przegrał zakład, a majtczak podzedł siedzieć.
    >>>
    >>
    >> Ale po co tyle trudu?! Wsadzić i będzie, że przegrał.
    >
    > Nie - zawsze twerdzi, że nie przegrał bo się nie zakładał:P
    >

    No to jego wsadzić i przycisnąć to by się ugiął.

strony : 1 ... 12 . [ 13 ] . 14


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1