eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZabójstwo dzikaRe: Zabójstwo dzika
  • Data: 2025-11-19 00:56:26
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-11-18, Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> wrote:
    > W dniu 18.11.2025 o 01:51, Marcin Debowski pisze:
    >> On 2025-11-16, Kviat wrote:
    >>> W dniu 15.11.2025 o 23:12, Marcin Debowski pisze:
    >>>
    >>>
    >>>> Mógł coś upuścić w
    >>>> jakiejś nierówności terenu, szukać pochylony i już jest dzik wypisz
    >>>> wymaluj.
    >>>
    >>> No nie.
    >>> Pochylony człowiek, to pochylony człowiek.
    >>> A wypisz wymaluj dzik, to jest dzik.
    >>> A plama w celowniku, to plama w celowniku.
    >>
    >> Jest cała gradacja sytuacji posrednich i nigdy tak nie jest, że mamy
    >> 100% pewności.
    >
    > W przypadku plamy w celowniku - oczywiście.
    >
    >>> Myśliwy nie ma prawa się pomylić. Ma wiedzieć, że to dzik zanim strzeli.
    >>> Ma wiedzieć do czego strzela.
    >>
    >> No i pewnie wiedział.
    >
    > No nie wiedział, bo strzelił do człowieka.
    > Czyli nie wiedział.

    Sąd, w celu ustalenia czy taki mysliwy jest winny czy nie, będzie nie
    tyle badał czy to był człowiek czy dzik, bo rzecz jest bezsporna, a czy
    z okoliczności wynika, że ten mysliwy powinien wiedzieć, że może właśnie
    strzelac do człowieka.

    >> Był o tym przekonany, co się niestety negatywnie
    >> zweryfikowało.
    >
    > On chciałby żeby był to dzik, a nie że był o tym przekonany.

    Tzn jak. Widzi człowieka, ale chciałby żeby to był dzik? No bo jesli to
    całkiem mozliwy błąd potwierdzenia, to też będzie okoliczność łagosząca.

    >> Jakby nie miał pewności (wewnętrznego przekonania) to
    >> strzelać oczywiście nie powinien.
    >
    > Ale on nie ma mieć wewnętrznego przekonania, on ma mieć pewność, że to dzik.
    > Gość trzyma w rękach broń do zabijania. To nie są żarty.

    Nigdy nie ma pewności.

    > Zrobili sobie z tego zabawę i takie są skutki.

    Tego nie musisz mi tłumaczyć. Nie uważam zabijania zwierząt dla
    przyjemności za coś chwalebnego.

    >>> Jeżeli nie wiedział, czy to dzik, czy pochylony człowiek, to nie wolno
    >>> mu strzelać. Jeśli się "pomylił", to ewidentnie nie wiedział do czego
    >>> strzela, a nie że się pomylił.
    >>
    >> To tak prawnie nie działa - jakby działało, to poniósł by
    >> odpowiedzialność również w przypadku, gdyby ofiara się za dzika
    >> przebrała.
    >
    > Może w dzień. Wtedy faktycznie mógłby się tłumaczyć, że pomylił
    > człowieka z dzikiem.
    >
    > Ale w nocy? Co za różnica, czy plama w celowniku to (pochylony,
    > skulony... ) człowiek, czy (pochylony, skulony) człowiek przebrany za dzika?

    Plama to ponownie, przejaskrawienie. Jkaby to była faktycznie plama to
    nie powinien oczywiście strzelać.

    > Uważam, że podczas strzelania w nocy, to oni w 99% przypadków strzelają
    > do czegoś, czego nie wiedzą do czego strzelają.
    > A już tym bardziej z takiej odległości.
    > Albo do plamy w celowniku, albo do czegoś co się rusza w krzakach i tyle.
    > Ten jeden procent to księżycowa noc z otwartym polem, gdzie faktycznie
    > można zobaczyć jelenia, czy sarnę (wiem, bo nie raz widziałem, ale czy
    > odróżniłbym kogoś skulonego od dzika, to już pewien nie jestem)

    Pewnie masz rację.

    > Po prostu strzelając w nocy liczą na szczęście, że nikt się w nocy
    > pałętać po lesie nie będzie. I dlatego czasem szczęście im nie dopisuje.
    >
    > Ta zabawa powinna być zakazana . Zarówno w nocy, jak i w dzień.

    Ktoś zaraz zacznie argumentowac jaką to chwalebną funkcję w kwestii
    regulacji pogłowia pełnią. Do końca mnie to tez nie przekonuje.

    >>> Jak nie wie na 100% czy to dzik, to niech zlezie z ambony i pójdzie go
    >>> najpierw pogłaskać, albo niech po prostu nie strzela.
    >>> Ale strzela, bo przecież nie może być tak, żeby się kumple śmiali, że z
    >>> polowania bez dzika wrócił.
    >>
    >> Ponownie, nie ma czegoś takiego jak 100%.
    >
    > No to jak nie ma, to nie wolno strzelać i tyle.
    > Zabawy z bronią sobie urządzają, a potem płaczą, że się pomylili.

    No to zakazac ruchu pojazdów prywatnych.

    >> Widzimy obiekt dobrej klasy noktowizorem na 100m. Na podstawie wyglądu oceniamy.
    Ocena ma zawsze
    >> jakiś element subiektywności, wynikającej z warunków w tym
    >> charakterystyki obiektu i stanu obserwatora (wieku, wzroku,
    >> samopoczucia).
    >
    > To są argumenty za zakazem.

    Albo ograniczyć ww. ruch do osób z przedziału wiekowego 35-40 lat.

    >> Jeden uzna, że 100m to własnie to, drugi jest przekonany,
    >> że równiez na 200m potrafi prawidłowo ocenić, ale zawsze jest jakiś
    >> margines błędu i z taki marginesem każdy funkcjonuje.
    >
    > To są argumenty za zakazem.
    > Mamy XXI wiek i żyjemy w państwie na 20 miejscu rozwinięcia
    > gospodarczego na świecie.
    > To nie interior w Afryce, czy Australii, więc nie ma wymówki, że ten
    > margines błędu jest akceptowalny, bo jak zwierzyny nie upoluje, to z
    > głodu umrze.
    > Chłopcy się dobrze bawią i pokazują sobie kto ma dłuższego i tyle.

    Całkowicie się zgadzam.

    >> Jeśli by się
    >> chciało miec pewność to nie nalezy strzelac w ogóle,
    >
    > I tu się zgadzam.
    >
    >> tak jak nie
    >> nalezałoby jeżdzić samochodem czy robić dowolną rzecz mogącą w skutkowac
    >> czyjąś smiercią czy krzywdą.
    >
    > No nie.
    > Nie wszystkie samochody jeżdżą dla zabawy.

    Ale oni twierdzą, że pełnią ważką funkcję w kontroli populacji dzikich
    zwierząt. Zastepuja, uważasz, drapiezniki. Poświęcają się pewnie wręcz w
    swoim przekonaniu, dla dobra kraju, tj. przyrody.

    > Do zabawy samochodem są tory, a do zabawy z bronią są strzelnice.
    > Zarówno na torze jak i strzelnicy też jest jakieś ryzyko, więc jak ktoś
    > potrzebuje takiego zastrzyku adrenaliny, to sobie tam idzie z pełną
    > świadomością takiego ryzyka (zarówno że kogoś przejedzie/postrzeli, jak
    > i ze świadomością, że sam może zostać przejechany/zastrzelony podczas
    > _ZABAWY_).

    No ale skoro jest ryzyko to zasadniczo powinno się zakazać, nie tylko
    dla zabawy. Kwestia co kto lubi jest też dość skomplikowana. Mozna spaść
    komus na łep paralotnią.

    >> Oczywiście bezporne jest, jeśli nie był przekonany, to nie powinien
    >> strzelac. Tak samo dyskwalifikuje go, sutuacja którą gdzieindziej
    >> opisałem jako MZ najbardziej prawdopdobna, że się tak podniecił dzikami,
    >> że zapomniał o koledze.
    > W pełni się zgadzam.
    > A skoro nie potrafią powstrzymać emocji, to trzeba tego zakazać (a to
    > nie jedyny argument za zakazem).
    > Od posikania w gacie z emocji jeszcze nikt nie zginął, więc niech sobie
    > znajdą inną zabawę.

    To może być dość ryzykowne życzenie.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1