eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoW ogóle nie widać...Re: W ogóle nie widać...
  • Data: 2025-07-27 18:24:57
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Shrek <...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 27.07.2025 o 18:10, Robert Tomasik pisze:

    >> Jest ale nie taka jak ci się wydaje. To nie jest tak że wystarczy
    >> wymyślić dowolnie nieprawdopodobna historię alternatywną i już.
    >> Przecież nawet istnieją sprawy poszlakowe zakończone skazaniem, gdzie
    >> bezpośredniego dowodu nie ma.
    >
    > To nie tak. Musisz wyeliminować pozostałe możliwości.

    Nie musisz. Nie da się wykluczyć że to sprawa obcych, albo ktoś
    wyjątkowo podobny do ciebie, albo że świadkowie się mylą, albo... Zawsze
    da się wymyśleć jakieś albo, które choć wiadomo że z dupy to nie da się
    zaprzeczyć że czysto teoretycznie jest możliwe. Jak się wysoki sąd
    opiera to niech sobie potasuje talię kart i policzy prawdopodobieństwo
    że akurat taki układ wyjdzie -skrajnie nieprawdopodobne że akurat ten
    wyjdzie a jednak wyszedł i proszę wysokiego sądu dokładnie to samo
    przytrafiło się mojemu klientowi:P Prosze natychmiast uwolnić klienta i
    przeprosić:P


    > Taki wymyślony
    > przeze mnie "na kolanie" przykład. Zabójstwo w pokoju hotelowym. 10-te
    > piętro. Okno zamknięte od wewnątrz. Na korytarzu jest kamera. Ofiara
    > wchodzi do pokoju. Po niej wchodzi oskarżony i po pewnym czasie
    > wychodzi. Nikt inny nie wchodził. nie ma dowodu, ze zabił, ale
    > wykluczyliśmy, że ktoś inny mógł wejść. To jest właśnie proces
    > poszlakowy.

    Znam lepszy - ofiara wychodzi do kibla za nia policjant a nawet kilku...

    >>> W sądzie ponosisz winę tylko za udowodnione Ci przestępstwo.
    >> Pozwolę się nie zgodzić;)
    >
    > Wszyscy powinni być zdrowi, szczęśliwi i bogaci. >

    No własnie... Powtarzasz slogany, praktyka jest inna.

    > Nie chce mi się śledzić tego. W każdym razie chodzi mi o zasadę.>
    >> Na przykładzie wyroków nakazowych (...)
    > To, ze ktoś gdzieś popełnił błąd, to nie znaczy, że wszyscy inni mogą.

    Owszem znaczy, skoro co najmniej raz się sąd pomylił to jest nawet
    praktyczny a nie teoretyczny dowód że sąd może się mylić. Każdy sąd. A
    skoro nie da się wykluczyć że sąd się myli to należy się uniewinnienie:P

    > To, że jakiś policjant jechał po pijanemu, to nie znaczy, że wszyscy
    > mogą.

    Jak nie, jak tak?

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1