eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoTaksówkarze oszuściRe: Taksówkarze oszuści
  • Data: 2025-08-18 16:45:38
    Temat: Re: Taksówkarze oszuści
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 18.08.2025 o 15:49, Krzysztof 'kw1618' pisze:
    > Każdy taksometr ma opcję wg taryfy lub cena umowna.

    To zagadnienie jest dość złożone. Po pierwsze to, że taksometr
    konstrukcyjnie ma możliwość ustawienia "cena umowna" nie oznacza, ze
    taka usługa jest zgodna z zatwierdzoną taryfą. Jeśli nie jest, to
    taksówkarz może się pozbyć licencji. W Warszawie przejazd na podstawie
    ceny umownej jest dopuszczalny wyłącznie wtedy, gdy kurs został
    zamówiony i zaakceptowany w aplikacji mobilnej spełniającej wymagania
    ustawy o transporcie drogowym. W takiej sytuacji należność wynika z
    warunków zaakceptowanych w aplikacji, na przykład z góry pokazywanej
    ceny. Natomiast w przypadku złapania taksówki z ulicy lub skorzystania z
    postoju kierowca ma obowiązek włączyć taksometr i rozliczyć kurs według
    obowiązującej taryfy, co wyklucza możliwość ustnego ,,dogadania się" na
    ryczałt.

    Przepisy porządkowe m.st. Warszawy stanowią wprost, że przejazd z
    postoju lub ,,z ulicy" musi rozpocząć się od uruchomienia taksometru, a
    należność określają wskazania taksometru, chyba że kurs został zamówiony
    za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Dodatkowo Rada m.st. Warszawy
    uchwaliła maksymalne stawki opłat za przejazdy taksówkami (opłata
    początkowa, stawka za kilometr w taryfie dziennej i nocnej oraz opłata
    za postój), które muszą być przestrzegane niezależnie od sposobu
    rozliczenia.

    W praktyce oznacza to, że w przypadku kursu z postoju lub z ulicy zawsze
    obowiązuje taksometr i taryfa, a przy kursach zamawianych przez
    aplikację - cena zaakceptowana w aplikacji. Niedozwolone jest ręczne
    wprowadzanie własnej, umownej ceny do taksometru, gdyż urządzenie to
    działa wyłącznie na zaprogramowanych taryfach, a nie jako kalkulator
    kwot ustalanych indywidualnie.

    Po drugie pasażer może sobie w Google sprawdzić, ile kilometrów jest do
    celu, przemnożyć przez stawkę na drzwiach i nie zgodzić na zaproponowaną
    przez taksówkarza opłatę. To tak, by uniknąć konfliktu na końcu trasy.
    Nie każdemu chce się "kopać z koniem".

    Po trzecie, tak jak pasażer ma kłopot z udowodnieniem, że opłata powinna
    być mniejsza, tak podobnie i taksówkarz ma problem z udowodnieniem, że
    była wyższa. Tu zastosowanie będzie miał przepis art. 628 §1 kk.
    Wysokość wynagrodzenia za wykonanie dzieła można określić przez
    wskazanie podstaw do jego ustalenia. Jeżeli strony nie określiły
    wysokości wynagrodzenia ani nie wskazały podstaw do jego ustalenia,
    poczytuje się w razie wątpliwości, że strony miały na myśli zwykłe
    wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju. Jeżeli także w ten sposób nie da
    się ustalić wysokości wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie
    odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom
    przyjmującego zamówienie. No więc stawka za kilometr x odległość i
    kierowca musi udowodnić, że się dogadali na więcej.

    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1