eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoSebastian MRe: Sebastian M
  • Data: 2026-01-12 17:13:59
    Temat: Re: Sebastian M
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 12.01.2026 o 01:37, Marcin Debowski pisze:

    > Jechał daleko w okreslonych warunkach. Jakby autostrada była bardziej
    > równa, nawirzchnia miała np. wieszą przyczepność, a on sam był wyłącznym
    > uczestnikiem ruchu, to pewnie mógłby jechac i szybciej, więc MZ to nie
    > jest dobra argumentacja. Warunki sie zmieniły i pojawił się problem.

    To byłaby celna uwaga, gdyby BMW wyniosło na łuku i przywalił w jadący
    tam samochód albo barierki. Jeśli przyjąć tezę, ze KIA mu zajechała, to
    biorąc pod uwagę, ze nie powinna już trudno to uznać za zmianę warunków.
    >
    >> była powodem. Przy czym wypadek drogowy jest przestępstwem nieumyślnym,
    >> więc łatwiej i wystarczy wykazać, ze powinien się tego spodziewać, ze
    >> przy takiej różnicy prędkości może na kogoś wpaść.
    > Z tym sie oczywiście zgadzam. Samo przekroczenie prędkości nie oznacza
    > automatycznie winy.

    Uściślimy - za wypadek. Bo za przekroczenie prędkości tak.
    >
    >> Natomiast tu też znaczenie ma zachowanie kierowcy KIA. Bo jemu nie wolno
    >> zajechać drogi nawet jadącemu z nadmierna prędkością. Cop więcej BMW ma
    >> prawo sądzić, ze nie zajedzie, dokąd nie widać, ze zajeżdża. I teraz
    >> kluczowym jest, czy gdyby jechał przepisowo w chwili, gdy tamten zaczął
    >> zajeżdżać, to by mógł wyhamować. Bo jeśli nie, to pozostaje wykroczenie.
    > To już wałkowaliśmy.
    > 1. Kierowca kii ma prawo oczekiwac, że inni uczestnicy ruchu jadą z
    > prędkościami dozwolonymi, lub niewiele wiekszymi. Nie musi zakładac, że
    > ktoś będzie jechał 2x szybciej, szczególnie jak to 2x to jest ca
    > 300km/h.

    Nie musi i dlatego nawet, gdyby się okazało że zajechał mu drogę, to
    winy przypisać mu nie można. Ale to nie jest tak, ze w tej sytuacji
    automatycznie BMW jest winne. Znam sytuacje, gdzie ostatecznie uznano,
    że splot trudnych do przewidzenia okoliczności stał się przyczyną wypadku.

    > 2. W związku z p.1 może pojawić się błąd oceny lub może zwyczajnie nie
    > zauważyć, że komuś zajeżdża drogę, bo w momencie poprzedzający manewr
    > tamten był np. tak daleko, że przy dopuszczalnej prędkości maksymalnej,
    > kia nie zajechałaby mu drogi.

    Tak, to uniewinnia KIA, ale nadal nie stanowi o winie BMW. BMW ponosi
    winę, jeśli najechał na prawidłowo jadące KIA.

    > 3. Kierowca BMW powinień brac pod uwagę powyższe punkty, jeśli już
    > zdecydował się na taka jazdę. Inaczej - powinien się liczyć z
    > ograniczonym czasem reakcji.

    Powinien bez wątpienia. Tylko teraz trzeba ustalić, czy BMW był ona
    środkowym pasie i KIA zajechała drogę, czy obydwaj zjeżdżali i BMW
    jechało tak szybko, że nei wyhamowało i najechało na KIA.

    > 4. No i punkt, który podniosłes, jesli rzeczywiści kia zajechałaby nawet
    > dla 140km/h to jak bardzo nadmierna prędkość BMW przyczyniła się do
    > wypadku i jego skutków.
    >
    Bez wątpienia, ale przyczynienie się, to nie musi być wina.
    Przyczynienie może mieć wpływ na odszkodowanie.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1