eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMord na Bliskim Wschodzie trwaRe: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
  • Data: 2025-07-07 11:51:38
    Temat: Re: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 06.07.2025 o 23:01, Shrek pisze:
    > W dniu 6.07.2025 o 19:22, Kviat pisze:

    >
    > PS - jakby wystawili Radka, to mogłoby się udać.

    Może tak, a może nie. Radek też ma bardzo duży negatywny elektorat.

    Zresztą, nie wiadomo kto faktycznie wygrał.
    Znamienne jest, że pisiory tak bardzo boją się ponownego przeliczenia
    głosów.

    > Czego dowodem jest że w całej Europie skrajna prawica z sukcesem łeb
    > podnosi.

    Czyli ja też muszę stać się faszolem, bo skrajna prawica łeb podnosi?
    Nie wydaje mi się.

    > Róbcie tak dalej, to się się okaże że nowy akwarelysta to już
    > studia kończy:(

    Czyli proponujesz, że aby wygrać ze skrają prawicą trzeba stać się
    skrajną prawicą?
    To co to będzie za różnica, skoro nie będzie różnicy?

    >>> No takie życie. Wyborcy się kapnęli że migranci nie są fajni i
    >>> multikulti nie robi...
    >>
    >> Wyborcy Afd.
    >
    > Wyborcy.

    Nie wszyscy wyborcy dali się zmanipulować. Jeszcze.
    Fakt, jest ich coraz mniej, ale z tego nie wynika, że ja też muszę stać
    się faszolem, bo inni tak zrobili.

    Trampek pobudował obóz koncentracyjny dla imigrantów na Florydzie na
    5000 osób, szykuje kolejny, jego jakaś przydupaska publicznie zachęca do
    karmienia aligatorów imigrantami...

    Znaczy się co? Koalicja powinna u nas też zbudować żeby się przypodobać
    wyborcom? Może mniejszy, żeby jednak było jakąś różnicę widać?
    Ma mówić i robić to samo co faszole, tylko łagodniej i mniej?

    > Ci co głosują na AdF też mają prawo głosu i jest ich coraz
    > więcej.

    To kiedy wykreślasz z sygnaturki "i konfederację"?

    Konfa nie, ale inna partia, która będzie mówić to samo co konfa, to już tak?
    Nie widzę w tym ani logiki, ani sensu.

    > A waszych coraz mniej.

    Oni są tak samo moi, jak i twoi.
    A jak przestaną się różnić od pisu i konfy, to nie znaczy, że nadal będę
    na nich głosował. Nie po to nie popieram pisu i konfy, żeby popierać pis
    i konfę tylko inaczej ubraną.

    > Wina wyborców, trzeba zmienić:P

    Fakt, wina wyborców.
    Malarze jakoś do władzy dochodzą.
    Mam przyłożyć do tego swoją rękę, bo inni przykładają? Nie wydaje mi się.

    >>> W sumie czego się spodziewałeś?
    >>
    >> Że się nie ugną przed faszolami.
    >> Tak jak spodziewali się tego wyborcy nie Afd.
    >
    > Widocznie mieli swoje powody.

    Oczywiście. Powody są znane: przypodobać się prawicowemu elektoratowi.

    > Na przykład nie chcieli dalej tracić
    > _swojego_ elektoratu,

    Przecież tracą. Dokładnie z tego samego powodu.
    Z jednej tracą, a z drugiej nie zyskują.
    Powtórzę, ktoś, kto nie głosował na pis i konfę nie zacznie nagle
    głosować na pisbis i konfębis. A ktoś, kto do tej pory głosował na pis i
    konfę też tego nie zrobi.

    Jakiś spindoktor im policzył, że opłaca się skręcić w prawo, bo mu się
    słupki w ekselu zgadzają. I tyle.
    Zdziwią się, gdy przejebią kolejne wybory. I będą się zastanawiać jak to
    się stało, skoro w ekselu się zgadzało.

    > który już się kapnął że multikulti i sprowadzanie
    > migrantów to urządzanie się w czarnej dupie.

    Nic się nie kapnął.
    Tak samo się kapnął, jak włoska prawica, która teraz rozpaczliwie macha
    rękami, bo za chwilę nie będzie komu płacić podatków i utrzymywać
    staruszków.
    Tak samo jak się kapnął, gdy w Niemczech malarz przejmował władzę.

    Elektorat, który skręca w prawo, to nie objaw "przejrzenia na oczy",
    tylko wręcz przeciwnie. Dają się manipulować i nie rozumieją konsekwencji.

    Nie rozumieją, że będzie albo powtórka z historii, albo trzeba w końcu
    zacząć rozwiązywać problem.
    To drugie jest zbyt trudne dla nich do ogarnięcia intelektualnie. I
    kosztowne. Wiąże się z koniecznymi zmianami, których nie chcą
    zaakceptować, bo wydaje im się że przecież to nie możliwe, że znowu
    będziemy ludzi w obozach koncentracyjnych zamykać, aż tak to nie, my
    tacy nie jesteśmy, my tylko nie lubimy ciapatych, mamy katolickie
    wartości i przecież gdzieś jest granica, przecież to my jesteśmy ci
    dobrzy i kulturalni, bardziej moralni...
    Jestem przekonany, że przeciętny wyborca konfy tak właśnie myśli.

    ...a nie... czekaj... trampek właśnie pobudował.

    Na południu Europy ekstremalne temperatury, rządy wydają ostrzeżenia
    najwyższego stopnia, że to robi się niebezpieczne nawet dla młodych i
    zdrowych ludzi... coraz więcej miłośników wakacji w Hiszpanii, Grecji,
    Portugalii, Włoch itp. zastanawia się na zmianą ulubionych miejscówek na
    bardziej przyjazne, bo urlop w takich temperaturach, to żadna przyjemność.
    A jak tamci lokalsi zaczną masowo szukać nowego miejsca do życia, to
    nasze prawactwo i prawactwo w krajach o łagodniejszym klimacie będzie
    miało niezłego mindfucka.
    Trzeba będzie jakoś "wytłumaczyć" ludziom, że źli są już nie tylko ci z
    ciemnym kolorem skóry, ale również jakiś Grek, czy Włoch, do którego
    wcześniej jeździli na wakacje, a który przyjechał wykupić "naszą"
    prawilną ziemię i zabiera pracę miejscowym...


    >>>> To może być jakiś nic nieznaczący procent. Nie znam nikogo
    >>>> normalnego, kto rozczarowany niemocą i brakiem kompetencji rządu
    >>>> Tuska zacząłby popierać konfę.
    >>>
    >>> Popierać - nie.
    >>
    >> To skąd wniosek, że zaczną głosować na "prawdziwą" konfę zamiast na
    >> "fałszywą" konfę?
    >
    > Skąd wniiosek że znasz wszystkich wyborców?;) Po prostu takich co
    > głosują na komfę nie znasz,

    Skąd wniosek, że nie znam?

    > bo to nie twoje środowisko.

    To nie znaczy, że żyję w łodzi podwodnej odseparowany od świata.
    Mam znajomych, którzy załamują ręce, że ich dzieci głosują na konfę, że
    jeszcze z tego nie wyrośli, nie mogą uwierzyć "jak to się stało,
    przecież dobrze wychowałem/am".
    Niektórzy się nie przyznają, bo się wstydzą, ale mocno konfą zalatują,
    bo przecież to można wyczuć w niby nic nieznaczącej i niezobowiązującej
    rozmowie.

    Ale ci, co do których jestem pewien, że konfiarzami nie są, są mocno
    zaniepokojeni tym, co odpierdala koalicja. Częściej padają deklaracje,
    że "teraz, to już nie mam na kogo głosować", niż że będą głosować na
    pisbis/konfębis.

    Jestem pewien, że jeśli koalicja dalej tak będzie zginać kark przed
    prawactwem, będzie się brandzlować swoją niemocą w rozliczaniu przewałów
    pisu, to przejebie przez niską frekwencję. Jeśli się nie ogarną i tego
    nie zrozumieją, to będzie po ptakach.

    > Takich co
    > przestali głosować na KO znasz:P

    Tak i poniekąd ich rozumiem.
    Z tego nie wynika, że będą głosować na jakieś pisowskie i konfiarskie echa.


    >> "(...) jemu chodzi o jego elektorat uciekający w niebyt albo do komfy"
    >>
    >> Przecież to oczywiste, że jeżeli ktoś nie popiera i nie głosuje na
    >> "prawdziwą" konfę, to na "fałszywą" też głosować nie będzie.
    >
    > Ależ skąd. Ja nie głosuję (przynajmniej nie za) na KO, bo mnie ich
    > działania dotyczące migrantów nie pasują. Ale jakby odrobinę zmadrzeli w
    > tym temacie (i ekopirdolca) to bym na taką "fałszywą komfę" głosował.

    Ty to nazywasz zmądrzeniem, a ja przekraczaniem nieprzekraczalnej
    cienkiej czerwonej linii, za którą różnice między prawactwem się
    zacierają. Bo jak taką linię przekroczysz, to już jest jazda tylko w
    dół. Tam już nie ma żadnych granic moralnych.
    Spójrz na pis i konfę (i ich wyborców).
    Jestem pewien, że oni są bardzo zdziwieni, że ktoś może się oburzać tym,
    że trampek buduje obozy dla imigrantów. Nie rozumieją, jak można to
    krytykować, przecież trampek chce dobrze, broni swoich przed imigrantami
    itd.
    Nie rozumieją co złego jest w tych "patrolach obywatelskich na
    granicach", a wręcz przeciwnie.

    Po tamtej stronie nie ma żadnych granic, a możliwość powrotu do
    normalności jest bardzo wątpliwa. Chyba że coś pierdolnie, jak już w
    historii bywało.
    Niemcy z szoku wychodzili długo po IIWŚ, też nie rozumieli jak mogło do
    tego dojść, gdy już im alianci oczy otworzyli bombardując ich miasta.

    Wszystko wskazuje na to, że nasze prawactwo też samo z siebie na oczy
    nie przejrzy, bo robi się coraz gorzej.
    To jest ostatni dzwonek dla rządzących (nie tylko w Polsce) żeby coś z
    tym zrobić, uciąć tego raka póki jeszcze czas, a nie przyłączać się do
    niego.


    > To co odwala KO w niektórych kwestiach jest dla mnie dilbrejkerem i jedyna
    > sytuacja w jakiej na nich głosuje to zagrożenie powrotem pisu czy
    > wygraną komfy.

    Rozumiem. I nie tylko ty tak myślisz.
    Tylko jeśli KO dalej skręcać tam gdzie jest pis/konfa, to się może
    okazać, że wcale nie głosowałeś przeciwko pisowi.


    >> Skręt w prawo i tańczenie jak konfa zagra, to strzał we własną stopę.
    >
    > Nie jak komfa a jak wyborcy. A wyborcy jak widać się nie podobna co KO
    > odwala.

    Wyborcom KO nie podobają się bojówki na granicach i że rząd to
    lekceważy. Nie podoba się, że bez sensu wprowadzają kontrolę na
    granicach, bo nie tam leży problem i są to pozorowane działania.
    Nie podoba się, że się brandzlują z przewałami pisowskimi.
    I rząd to wie.
    Ale to robi (albo wręcz przeciwnie - nic nie robi) tylko i wyłącznie
    dlatego, bo chcą się przypodobać prawactwu. Boją się zrobić z tym porządek.
    I ta niemoc i ten ich strach nie podoba się wyborcom KO.
    I to, że KO wydaje się, że ma do czynienia z elektoratem o poziomie
    intelektualnym elektoratu pisu/konfy, który nie rozumie, że te kontrole
    to pic na wodę. Owszem, rozumie. I dlatego właśnie im poparcie spada.


    >>> Takich co przestali na tuska głosować - znasz:P
    >>
    >> To kiedy usuniesz ze stopki "i konfederację!"?
    >
    > A skąd pomysł że niegłosowanie na PO to głosowanie na komfę?

    No stąd, że zaczniesz głosować na PO gdy... będzie robić to, co chce konfa.
    Przecież jesteś zwolennikiem wprowadzania kontroli na granicach,
    budowania murów... Coś źle zrozumiałem?


    >> Wątpię, czy wyciągnęli prawidłowe wnioski.
    >
    > A jakież to twoim zdaniem wnioski? Bo obawiam się że zamierzasz ich
    > zatopić:P

    Sami się zatopią jak będą grać do nut prawactwa.

    >> sądzę, że co do powodów się nie zgadzamy.
    >
    > Powiedziałbym że fundamentalnie się nie zgadzamy:P Czas pokaże. Szczerze
    > mówiąc chciałbym się mylić.

    Tu akurat się zgadzamy.

    >> Prawdopodobne, że wygrają prawaki.
    >
    > No niestety. Czyja to wina - wyborców?

    A czyja?
    Pis rządził, bo taki miał kaprys, czy jednak dzięki wyborcom pisu?
    Na czołgach do sejmu nie wjechali.

    >> Nie można lekceważyć swoich wyborców miziając się i zginając kark
    >> przed tymi tzw.prawakami
    >
    > No to znów przejebiemy...

    A jak ugną kark przed prawactwem i wygrają, to będą prawactwem.
    Czyli tak czy siak przejebiemy.
    Bo na jedno wyjdzie.
    Będą się różnić tym, że będą budować niższe mury i mniejsze obozy?
    Dla mnie to to samo, tylko mniejsze.

    A szury miały rację.
    Piotr

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1