eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMigracje i przestępczośćRe: Migracje i przestępczość
  • Data: 2025-05-28 08:39:13
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 28.05.2025 o 06:58, Shrek pisze:
    > W dniu 27.05.2025 o 21:28, Kviat pisze:
    >
    >>> A u nas pracownicy są, inżynierowie są, ziemia jest tańsza niż w
    >>> Singapurze a mieszkania droższe niż w Berlinie. Dlaczego - bo mogą...
    >>
    >> No. To tak samo jak ci tłumaczyłem, że pracodawcy nie płacą godnie za
    >> pracę - bo mogą.
    >
    > A co ja napisałem?

    Że powodem nie jest to, że pracodawcy płacą gówno - bo mogą, lecz to, że
    pracownicy nie zasługują na normalne wynagrodzenie, bo są leniwi, a za
    gównianą pracę mogą dostać tylko gówniane pieniądze. W skrócie. A
    przynajmniej tak zrozumiałem to co pisałeś.
    Nie ty to pisałeś?

    >> To wyjechałeś z tekstami, że beżowym robić się nie chce i dlatego nie
    >> stać ich na kupno mieszkania, edukację swoich dzieci i integrację, a
    >> tak w ogóle, to niewykwalifikowanym nie należy się godne
    >> wynagrodzenie, bo są niewykwalifikowani, a pracodawcy zbankrutują.
    >
    > He? to dlatego się z tobą ciężko dyskutuje. Dyskutujesz ze swoimi
    > wyobrażeniami co ktoś napisał

    To nie ty pisałeś, że imigracja powoduje wzrost przestępczości i
    rozwiązaniem problemu jest wybudowanie muru na granicach?

    Więc ci tłumaczę, że to nie jest rozwiązanie problemu.
    To znaczy może być, tyle, że faszolskie. A że normalni ludzie nie spali
    na lekcjach historii, to takiego rozwiązania nie proponują z przyczyn
    oczywistych.

    Przyczyną wzrostu przestępczości nie jest migracja, tylko gigantyczna
    różnica ekonomiczna - niemożność utrzymania siebie i rodziny z pracy za
    gównianą płacę. Skoro w pracy są traktowani jak ludzie niższej kategorii
    (skoro murzyn, to na pewno leń, jak cygan to złodziej... itd.),
    wynagrodzenie nie wystarcza na podstawowe potrzeby, nie wystarcza na
    wzięcie kredytu na mieszkanie, a na wynajem byle nory trzeba oddać 3/4
    wynagrodzenia, nie wystarcza na edukację dzieci itd., to na chuj komuś
    taka praca? Gdzie tu miejsce na integrację? Gdzie tu miejsce na zmianę
    norm kulturowych wśród imigrantów, nieakceptowanych w cywilizacji?
    Taka "praca" to marnowanie czasu i życia - wręcz zachęta do pójścia na
    skróty.

    To jest nawet bardziej frustrujące od braku pracy. Bo jak nie ma pracy,
    no to wiadomo, że nie ma kasy. Ale przecież nie dlatego firmy ściągają
    imigrantów do pracy, bo nie ma pracy.
    Więc jak ktoś zapierdala za miskę ryżu - bo pracodawcy nie płacą godnie
    _BO_MOGĄ_, a z drugiej strony, podczas zachęcania do przyjazdu
    pracodawcy opowiadają bajki, a oni po przyjeździe widzą, że ci
    pracodawcy jeżdżą leksusami, ale 100 zł więcej na miesiąc to już ni
    chuja, bo przecież zbankrutują - to nic dziwnego, że prędzej, czy
    później, ludziom żyłka pęka.

    Jak słusznie zauważyłeś, z trzeciej strony, taki model jaki przedstawia
    Marcin z Singapuru również u nas byłby kontrowersyjny. Z podobnych
    powodów, jak kontrowersyjny jest pomysł budowania murów z wieżyczkami na
    granicach.

    Dowodem na to, że to nie imigracja jest przyczyną wzrostu
    przestępczości, jest to, że nawet tam gdzie nie ma imigrantów, a np.
    jest wzrost bezrobocia, to również następuje wzrost przestępczości.

    Obecne dyskusje związane np. z utrzymywaniem nierentownych kopalń nie są
    już takie żywe jak parę lat temu, ale właśnie podczas tych dawnych
    dyskusji zwracano uwagę, że libki nie mają racji w "zamykać natychmiast
    kopalnie i chuj bo się nie opłaca". Po drugiej stronie równania znajduje
    się właśnie m.in. wzrost przestępczości, czyli większy koszt na
    utrzymanie porządku publicznego, sądownictwa (albo jego paraliż),
    większy koszt systemu penitencjarnego, większy koszt służby zdrowia (jak
    bezrobotny i biedny, to wiadomo, że i o zdrowie trudniej zadbać) itd. itp.
    Te koszty mogą znacznie przewyższyć koszty wynikające z konieczności
    dopłat do nierentownych kopalń - co do których nikt nie ma wątpliwości,
    że trzeba je po prostu zamknąć. Tyle, że nie od razu natychmiast
    wszystkie na raz. To musi potrwać.
    I musi być jakaś alternatywa - wydatki na przekwalifikowanie, łagodzenie
    skutków itp.

    Tak samo, skoro nie chcemy wzrostu przestępczości wśród imigrantów (a
    przecież imigrantów chcemy, bo tania siła robocza), to bogate
    społeczeństwa muszą ponosić jakieś koszty.
    A jak widać, te społeczeństwa równocześnie chcą mieć tanią siłę roboczą
    i równocześnie nie ponosić kosztów - tego się nie da pogodzić.

    Alternatywą jest budowa murów na granicach, co niczego nie rozwiązuje
    tylko tworzy nowe problemy, albo powrót do niewolnictwa i łamanie praw
    człowieka w zamkniętych obozach pracy (skoro siła robocza ma być tania,
    to przestańmy być hipokrytami i nazwijmy rzecz po imieniu), co nie
    wchodzi w grę. Przynajmniej w państwach cywilizowanych.

    Pieprzenie, że imigracja zwiększa przestępczość, to zwykłe pieprzenie
    populistów. Tradycyjne szukanie wroga na którego można zwalić winę i na
    ich plecach sięgnąć po władzę. To najłatwiejszy sposób na zdobycie
    władzy - o czym wie każdy, kto nie spał na lekcjach historii.

    A szury miały rację.
    Piotr

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1