-
161. Data: 2025-11-25 02:48:14
Temat: Re: Simki [historia "przymusowego odróżniania" Żydów nieortodoksyjnych]
Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>
W dniu 24.11.2025 o 22:39, A. Filip pisze:
> Kviat pisze:
>> [...]
>> ChatGPT powiedział:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>> Jeśli chcesz, mogę przygotować chronologiczną listę wszystkich
>> historycznych przypadków znakowania Żydów aż po XX wiek.
>
> Znakowanie Żydów w Islamskiej Republice Iranu wliczysz?
Ręce i nogi opadają.
Powrotu do zdrowia życzę.
Piotr
-
162. Data: 2025-11-25 06:14:37
Temat: Re: Simki
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 24.11.2025 o 22:12, Kviat pisze:
> W dniu 24.11.2025 o 17:20, Shrek pisze:
>> W dniu 24.11.2025 o 16:58, Kviat pisze:
>>
>>> ChatGPT powiedział:
>>
>>
>>> Jeśli chcesz, mogę przygotować chronologiczną listę wszystkich
>>> historycznych przypadków znakowania Żydów aż po XX wiek.
>>
>> NIe ma potrzeby.
> ChatGPT będzie zmarwtiony, ale przekażę.
Przekaż jadwaszimom:P
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
163. Data: 2025-11-27 23:54:53
Temat: Re: Simki
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-24, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
> On Mon, 24 Nov 2025 00:49:50 +0100, Robert Tomasik wrote:
>> W dniu 23.11.2025 o 23:34, J.F pisze:
>>>> Niedoręczenie paczki jest deliktem cywilnoprawnym i samo w sobie ne
>>>> stanowi poszlaki zaistnienia przestępstwa. Tak jak przechodzący
>>>> mężczyzna nie jest dowodem zabójstwa na sąsiedniej posesji.
>>> A tego od Ewy Tylman to chyba przez pół roku trzymali w areszcie
>>> bez zwłok, bo się z nią przespacerował ...
>>
>> Uważasz, że to było mądre?
>
> To znaczy co - że się przespacerował, że trzymali, czy jeszcze co
> innego?
No jest jednak różnica czy przechodził obok czy z nią spacerował, ale
wyjściowy przykład jest też taki se, bo przy zabójstwie to pewnie tego
co w czasie (plus-minus) zabójstwa łaził w pobliżu miejsca to pewnie też
przesłuchają. No i ten od Tylman, to te pół roku za sam fakt
spacerowania go chyba nie trzymali?
--
Marcin
-
164. Data: 2025-11-28 00:06:47
Temat: Re: Simki
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-22, Shrek <...@w...pl> wrote:
> W dniu 22.11.2025 o 00:54, Marcin Debowski pisze:
>
>>> Przykładowo. Jaką winę ponosi właściciel budynku, jak w nocy pada śnieg
>>> i spadnie na zaparkowany pod nim samochód.
>>
>> A spadnie w wyniku czego? Zaniedbania czy bez oczywistego związku z
>> działaniami właściciela? Jaką winę ponosi właściciel terenu, gdzie ktoś
>> zaparkował we wgłębieniu terenu, nastąpiło oberwanie chmury i pojazd
>> zalało?
>
> Przede wszystkim, na to jest konkretny paragraf w KC i dlatego w tym
> wypadku rzeczywiście jest odpowiedzialnośc na zasadzie ryzyka. Ale tylko
> dlatego że właśnie przypadki kiedy podpowiadasz na zasadzie ryzyka są
> wymienione w kodeksie.
Jak nie ma przepisu wskazującego na odpowiedzialność, choćby i ogólnego,
to jej nie ma.
--
Marcin
-
165. Data: 2025-11-28 00:27:42
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 27.11.2025 o 23:54, Marcin Debowski pisze:
> No jest jednak różnica czy przechodził obok czy z nią spacerował, ale
> wyjściowy przykład jest też taki se, bo przy zabójstwie to pewnie tego
> co w czasie (plus-minus) zabójstwa łaził w pobliżu miejsca to pewnie też
> przesłuchają. No i ten od Tylman, to te pół roku za sam fakt
> spacerowania go chyba nie trzymali?
Trzeba by znać szczegóły z materiałów, których raczej nikt nie
publikuje. Natomiast fakt, że od początku nie było żadnych dowodów. Co
więcej sam podejrzany chyba wyjaśniał, ze nie pamięta.
--
(~) Robert Tomasik
-
166. Data: 2025-11-28 00:36:59
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 28.11.2025 o 00:06, Marcin Debowski pisze:
>> Przede wszystkim, na to jest konkretny paragraf w KC i dlatego w tym
>> wypadku rzeczywiście jest odpowiedzialnośc na zasadzie ryzyka. Ale tylko
>> dlatego że właśnie przypadki kiedy podpowiadasz na zasadzie ryzyka są
>> wymienione w kodeksie.
> Jak nie ma przepisu wskazującego na odpowiedzialność, choćby i ogólnego,
> to jej nie ma.
Rzuć okiem na art. 422 kc. "Za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten,
kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto (...) był jej
pomocny(...)." Powycinałem tak, by zostało to, o czym wspominam. Jak
ktoś dostarcza karty SIM do realizacji zamachu, to chyba jest pomocny.
Przy czym należy - moim zdaniem - rozróżnić pomoc w ramach normalnej
działalności od pomocy polegającej na obejściu jakiś przepisów. No bo
trudno ścigać sprzedawcę kart SIM, ale osoba, która celowo rejestruje na
siebie kartę SIM, bierze za to wynagrodzenie daje n/n osobie, to troch ę
inny wymiar. Oczywiście pozostaje do ustalenia, czy rejestracji dokonała
ta osoba, czy posłużono się jej danymi.
--
(~) Robert Tomasik
-
167. Data: 2025-11-28 00:42:27
Temat: Re: Simki
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-22, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
> kwalifikuje się jako ,,przedmiot" w rozumieniu art. 434 KC, mimo że nie
> jest to przedmiot sztuczny. Sądy uznają, że właściciel albo zarządca ma
> obowiązek takiego utrzymania budynku, aby do zagrożenia nie dopuścić.
> Brak odśnieżania dachu, niezabezpieczenie strefy niebezpiecznej czy
> niewykonanie obowiązków wynikających z Prawa budowlanego prowadzi do
> odpowiedzialności na zasadzie domniemania winy, z którego trzeba się
> ,,wykazać", jeśli chce się jej uniknąć.
>
> W praktyce oznacza to, że poszkodowany nie musi wykazywać, na czym
> polegało zaniedbanie. Wystarczy udowodnić, że szkoda powstała wskutek
> spadnięcia śniegu z dachu budynku zajmowanego przez daną osobę, a to
> właściciel/zarządca musi wykazać brak winy, co w takich przypadkach jest
> bardzo trudne.
Tu jest o tyle inaczej, że dzieje się to zwykle z powodu nieodśnieżenia
tego dachu, więc właściciel musiałby go odśnieżać non-stop o ile tylko
pada. To nie jest normalne korzystanie z nieruchomości.
Ale wracając do tych kart, może się jednak zdarzyć, że ktoś je zgubi i o
tym nie wie, tak jak właściciel dachu nie wie, że w gdy spał, to
napadało tyle, że zaraz zleci. Oba zdarzenia cechuje niższe od typowych
prawdopodobieństwo wystąpienia. I teraz, skoro właściciel dachu musi
wykazać, że to było poza jego normalnym wpływem, to i właściciel karty
musi wykazać, że zgubił je (lub się w tym nie zorientował) mimo
dochowania należytej staranności?
Nb. zdaje się, te karty zostały zarejestrowane 4 lata temu, co jeszcze
zamula obraz tego wszystkiego.
--
Marcin
-
168. Data: 2025-11-28 00:44:48
Temat: Re: Simki
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-23, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
> W dniu 23.11.2025 o 21:10, J.F pisze:
>>>> Pod warunkiem, że okoliczni mieszkancy usłyszeli "duży huk" i są w
>>>> stanie w miarę dokładnie powiedzieć kiedy,
>>>> i że nie zrobiono tego w jakiś sposób przez "internet komórkowy" -
>>>> gdzie połączenie było cały czas, czy co chwila ...
>>> Duży huk mógł być wynikiem "wystrzału w tłumik" z samochodu. albo ktoś
>>> mógł petardą rzucić.
>> Mógł, ale jak jest przerwa w torze i duży huk - cos można podejrzewać.
>
> Można. Jak już psiałem, to, co na zdjęciach publikowanych w Internecie
> na wybuch ne wygląda moim zdaniem. ale może to być zdjęcie ilustracyjne.
Wnioskujesz to po tym, że podsypka czy podkłady była praktycznie
nienaruszone?
--
Marcin
-
169. Data: 2025-11-28 00:47:28
Temat: Re: Simki
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-22, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
> W dniu 22.11.2025 o 02:06, Marcin Debowski pisze:
>>>> No jak kupił dwie, obie miał w tym samym miejscu, to i mógł obie zgubić
>>>> jednocześnie. To już raczej byłoby dziwne, gdyby każdą z nich zgubił w
>>>> innym miejscu. A skoro nie wiedział nawet, że zgubił to dlaczego miałby
>>>> wyrejestrowywać?
>>> Żeby nie mieć kłopotu.
>> Robert, na litość boską, zgubił i o tym nie wie. Przecież nie po to
>> kupił, żeby wyrejestrować. Kupił w sobotę, zgubił w środę, odkrył po 2ch
>> tygodniach jak potrzebował i chciał włożyć do telefonu. Wtedy dopiero
>> wyrejestrowanie byłoby zasadne.
>
> Znowu Marcin próbujecie tu stworzy,c mit, ze ja chcę zamykać ludzi za
> gubienie kart SIM. Nikt nikogo za zgubienie karty SIM nie zamknie. Nawet
E, zdecydownia nic takiego nawet nie sugeruje. Moje wątpliwości dotyczą
odpowiedzialności cywilnej.
> dwóch użytych w dwóch zapalnikach terrorystów. Oczywiście sprzedający
> musi się liczyć z nieprzyjemnościami w rodzaju przeszukania,
> zabezpieczenia wszystkiego, co ma do badań itd.
--
Marcin
-
170. Data: 2025-11-28 00:56:14
Temat: Re: Simki
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-27, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
> W dniu 27.11.2025 o 23:54, Marcin Debowski pisze:
>> No jest jednak różnica czy przechodził obok czy z nią spacerował, ale
>> wyjściowy przykład jest też taki se, bo przy zabójstwie to pewnie tego
>> co w czasie (plus-minus) zabójstwa łaził w pobliżu miejsca to pewnie też
>> przesłuchają. No i ten od Tylman, to te pół roku za sam fakt
>> spacerowania go chyba nie trzymali?
>
> Trzeba by znać szczegóły z materiałów, których raczej nikt nie
> publikuje. Natomiast fakt, że od początku nie było żadnych dowodów. Co
> więcej sam podejrzany chyba wyjaśniał, ze nie pamięta.
Tak napruty miałby być, że nie pamięta? Wierzę, że sam fakt spacerowania
na pół roku by go nie zamnkęli. Czy za urwanie się filmu to nie wiem.
Jeśli nie wyszło coś jeszcze (jakieś nieścisłości w zeznaniach) to nadal
MZ śmierdzi.
--
Marcin
Najnowsze w dziale Prawo
-
W samolocie Lufthansy bez powerbanku. Kolejne linie lotnicze pójdą jej śladem?
-
Od Data Act do AI Act. Jak Europa buduje cyfrową niezależność i co to oznacza dla biznesu?
-
Czy księgowa lub influencer mogą doradzać podatkowo? Uważaj, komu powierzasz tajemnice swojej firmy
-
Kupujesz bilet przez portal? Po odwołaniu lotu odzyskasz nie tylko cenę biletu, ale też opłatę serwisową


do góry
Fakturzystka, fakturzysta