eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoRaz jeszcze, prosze o pomoc !Re: Raz jeszcze, prosze o pomoc !
  • Data: 2003-11-08 19:18:02
    Temat: Re: Raz jeszcze, prosze o pomoc !
    Od: "Robert K" <o...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    Użytkownik "EM" <m...@p...onet.pl> napisał w wiadomości
    news:5b53.00001069.3fad18ac@newsgate.onet.pl...
    > Znowu bede pytac o to samo. Chodzi o to wywieszanie ogloszenia na
    przystanku.
    > Moze opisze po kolei, raz jeszcze. Kuzynka wieszala ogloszenie, widzieli
    to
    > policjanci w radiowozie, stali i nic nie robili, nie podeszli i nie
    pouczyli, ze
    > tak nie wolno. Kuzynka po przyjezdzie do domu, po rozmowie z mama, ktora
    > wyjasnila, ze to niezgodne z prawem, wrocila i oderwala ogloszenie, ale
    jednego
    > juz nie bylo. Nastepnie przyjechala do niej policja, sugerujac sie tym, ze
    miala
    > blond wlosy oskarzyla ja, chociaz to mogla byc rownie dobrze inna
    blondynka,
    > chodza ich przeciez tysiace. Samochod, ktory oferowala sprzedac nie nalezy
    do
    > niej, tak samo telefon, ktorego numer byl wskazany w ogloszeniu. Sprawa
    obecnie
    > poszla do sadu. Ona nie przyznaje sie, gdyz nic nie wskazuje na nia.

    W sadzie beda przesluchiwani Ci policjanci jako swiadkowie.
    Jesli zeznaja , ze sa na 100% pewni , ze to ONA rozwiesila
    to ogloszenie to po sprawie. Musza stwierdzic , ze to ONA ,
    a nie jakas blondynka.

    > Co by bylo
    > gdyby autentycznie postapili tak w stosunku do BLONDYNKI, ktora naprawde
    nie
    > mialaby z tym nic wspolnego ? Czy policja juz naprawde nie ma sie czym
    zajmowac,
    > tylko na takie cos ja stac ?

    Musi sie tym zajmowac , bo tak jej kaze prawo. To czy jest to faktycznie
    drobnostka nie nalezy do ich oceny ani twojej . Tak postanowil
    ustawodawca i tak ma byc. Nie podoba sie to zmiern prawo , bo cala
    ta dyskusja jest bez sensu.


    >Co ona ma zrobic, jest samotna, ma dzieci na
    > wychowaniu, nie pracuje a osobiscie to nawet kolega po fachu tego
    policjanta,
    > ktory ja przesluchiwal i cala ta sprawe "rozkrecil", powiedzial jej, ze to
    > paranoja i ze zajmuja sie glupotami. Ona chce napisac skarge, ale gdzie w
    > przypadku jesli to juz weszlo na droge sadowa ?

    Jaka skarge ? Na co i kogo ? Przeciez dzialanie Policji bylo zgodne
    z prawem. Gdyby nie zareagowali na to wieszanie to wtedy mozna by
    napisac skarge , ,ale nie odwrotnie!!

    >Jakimi przepisami sie podeprzec
    > ? I teraz nie piszcie mi, ze "oni maja taka prace, to ich obowiazek, tere
    fere",

    Bo maja . Choc moglo sie tez skonczyc na pouczeniu, ale widocznie
    uznali , ze toby nie wystarczylo.

    > postawcie sie na jej miejscu. Prosze o pomoc !

    Popelnila wykroczenie i musi odpowiedziec za to.
    Skad wiesz , ze zostanie w ogole skazana ? Ze cokolwiek jej
    udowodnia ?To , ze sprawa trafila do sadu to jeszcze nic nie oznacza.
    Pozdrawiam.
    Robert K.



Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1