eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMord na Bliskim Wschodzie trwaRe: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
  • Data: 2025-06-12 17:36:18
    Temat: Re: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 12.06.2025 o 16:01, J.F pisze:
    > i o co tu chodzi - przekonali go do zmiany zdania,
    > sam zmienił, jak to mu się często zdarza,
    > chce być pierwszy, który uzna,
    > czy po prostu nadmierne "chciejstwo" naszych pismaków ?

    Uznanie Strefy Gazy za państwo niewiele tu moim zdaniem zmieni, a na
    pewno nie polepszy losu tej garstki mieszkających tam Palestyńczyków.
    Izrael tam wjechał w pościgu za porywaczami. Nie wiem, czy
    przeprowadziliby "pościg transgraniczny", gdyby to był kraj, ale takie
    państwo powinno panować nad swoimi obywatelami. Atak zorganizowanej
    grupy na sąsiedni kraj, to dość grupa akcja. Ktoś w takim państwie
    musiałby za to karnie odpowiedzieć. Obecnie, to grupa ludzi mieszkająca
    na pustyni. Formalnie tam w zasadzie nikt nie rządzi.

    Po za tym teraz wszyscy starają się im pomagać. Nawet Izrael ich
    "dokarmia". Nie sądzisz, że jako osobny kraj będą sobie musieli radzić
    sami? Osobiście uważam, że dla tych ludzi najlepszym rozwiązaniem byłoby
    dołączenie ich do Egiptu - najlepiej już w latach 50-tych zeszłego
    stulecia. Tylko Egipt nie chce.

    Z tego, co w internecie piszą, to nie chcą brać sobie problemu biednej
    prowincji. Po za tym obawiają się, że mogło by zostać to odebrane jako
    potwierdzenie rozpadu państwa palestyńskiego. Do wojny 6cio dniowej oni
    administrowali tym terenem, ale jako "ziemiami okupowanymi". Trochę moim
    zdaniem bez sensu, bo przecież to nie oni je okupowali, a Izrael
    okupował ewentualnie pozostały teren. No ale podejrzewam, że jest wiele
    rzeczy, których w tej sprawie nie ogarniam. No i jakby to był Egipt, to
    Egipt musiałby ogarniać bezpieczeństwo na tym terenie - przykładowo
    karać wyskoki do sąsiedniego kraju.

    Przecież napadanie w kilka osób na sąsiedni kraj przez Palestyńczyków,
    czy ostrzeliwanie produkowanymi w garażach rakietami nie ma żadnego
    sensu strategicznego. Oni po prostu prowokują Izrael do odpowiedzi.
    Żaden kraj nie pozwoli sobie na okładanie przez jakieś grupy
    terrorystyczne z sąsiedniego kraju rakietami, czy porywanie ludzi. Tu
    też Izrael trzeba zrozumieć.

    Tylko, ze w praktyce to działa tak, że Izrael w celu zapobiegnięcia
    atakowi zajmuje teren "przygraniczny, nad którym te sąsiednie państwa
    rzekomo nie panują. Potem sam to ogarnia. Tuż za granicą tworzą się
    bojówki i znowu sąsiedni kraj twierdzi, że nie ogarnia, więc Izrael to
    zajmuje i tak już blisko 100 lat. Egipt, Syria nie mogą zaprzeczyć, że
    nie ogarniają tych grup bojowych przy granicy, bo by musiały je
    pozamykać sami. Natomiast nie rozumiem, że te państwa arabskie tego nie
    ogarniają. Chyba, ze jest coś, czego właśnie ja nie rozumiem.

    Popatrz na taką Białoruś. Pozwalają nielegalnym imigrantom na włażenie z
    ich terenu do Polski czy Litwy, ale nikt nie wpada na pomysły
    ostrzeliwania rakietami. Ciekawe, że chyba nie próbują ich wysyłać na
    Ukrainę. Podejrzewam głównie z tego powodu, że Ukraińscy by ich nie
    "zawracali", tylko ostrzeliwali. Sami imigranci nie chcą tam iść.

    Generalnie, to próbujemy wmawiać Białorusi jakąś wojnę hybrydową, a moim
    zdaniem oni po prostu zastosowali nieuczciwą konkurencję wobec Polski w
    tym zakresie. Polska za łapówki importowała do Unii Europejskiej
    imigrantów. Białoruś była tańsza. problem w tym, że teraz się trochę
    zapchali, bo my nie chcemy ich wpuścić, a oni nie bardzo wiedza, co w
    tej sytuacji z nimi zrobić.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1