eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMigracje i przestępczośćRe: Migracje i przestępczość
  • Data: 2025-05-24 02:09:59
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-05-23, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 23.05.2025 o 08:24, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> A ile was tam wogole?
    >>
    >> Pod 300-400 rejestrujacych się zwykle do głosowań. Może być pod 1000
    >> rodzin. Podejrzewam, bo tego nawet ambasada na 100% nie ma jak wiedzięc.
    >> Ze 20 lat temu było 3xx zarejestrowanych w ambasadzie. No za dużo nie
    >> ma, szczególnie jako siły głosującej.
    >
    > Tak z ciekawości pytam po prostu. Moje zdanie (niezbyt mocne bo bez
    > zmiany konstytucji to tylko moje zdanie) w temacie znasz;)

    Polska nie jest tylko tu i teraz. Moje zdanie też znasz. Nb. fajnie się
    obserwuje jak co bardziej wykształceni Amerykanie świecą oczami za
    pomarańczowego.

    >> To nie do końca z tego wynika.
    >
    > Wynika, wynika. Sądzę że nie jestem wjątkiem, że oddałem głos nieważny w
    > pierwszej turze (w drugiej będę znów głosować na "jebać pis"). Paliwem
    > dla komfy czy AfD jest właśnie nieudolne tłumaczenie przez "demokratów"
    > że to nie migracja jest problemem z migracją, że LGBT mają mieć
    > dodatkowe prawa, że istnieje realny problem z ilością płci, że co prawda
    > trzaskowski zapisał do C20 czy jak im tam Warszawę, której oficjalnym
    > celem jest żebyś nie miał samochodu, nie jadł mięsa i nie latał na
    > wakację, ale to tylko takie pierdolenie i przecież oni tylko tak
    > żartują. Ale jednocześnie potem mówi że przecież ludzie na niego głosują
    > więc widocznie tego chcą. Nie, nie chcą. I jak będzie tak pieprzył, to
    > ludzie na niego nie będą głosować, tylko na komfę. To nie jest tak że
    > komfiarze wzięli się znikąd... Komfiarzy produkują "libki" otwarcie
    > klasyfikując wszystkich którzy choćby w szczególach się z nimi nie
    > zgadzają jako "niewykształconych, z Polski B, w zasadzie naziołków i
    > szurów". I nic się nie uczą...

    To są efekty takiego czy innego ekstremizmu bez uwzględnienia
    psychologii społecznej.

    >>> Z ciekawości - w wyniku wątku na sąsiedniej grupie oglądałem wasze
    >>> lotnisko. Wie rzeczy mnie zastanowiły - publiczy kibel w środku niczego
    >>>
    >>> https://maps.app.goo.gl/ATgV7NpmrqgUN3uz6 oraz hotel między pasami
    >>
    >> On nie jest w środku niczego. Jest elementem infrastruktury parków i
    >> korytarzy rekraacyjnych. W tym konkretnym przypadku abys się miał gdzie
    >> wylać jak popindalasz na rowerze - obok jest ścieżka rowerowa. Przy
    >> kiblu masz też automat z napojami: woda, izotonik, jakies lokalne
    >> herbaty i ulepy. Po przystepnych cenach. Kibel za darmo oczywiście.
    >
    > Nie mówię że nie, ale jest w środku niczego - najbliżej jest jakieś
    > muzeum kilometr z hakiem. Chyba jest do tej plaży obok. Nie mówię że źle
    > - po prostu mnie zaskoczył:P

    No bo widzisz, to czy się chce siku albo i nawet kupę niekoniecznie
    zależy od gęstości zabudowy :) Ktoś pomyslał. Za dbałość o takie
    szczegóły m.in. lubię Singapur.

    >>> startowymi https://maps.app.goo.gl/J2szurom21k8piNn9
    >>>
    >>> Spojrz na zdjęcia i oceny, to rzeczywiście wygląda jak strzeżony ośrodek
    >>
    >> To jest własnie typowe dormitorium dla niskowykwalifikowanych,
    >> niskopłatnych robotników z krajów jak Indie czy Bangladesz. Jesli budowa
    >> jest odpowiednio duża (tu Terminal 5 z pasem 3), to stawiają te
    >> dormitoria na terenie budowy, co jest praktyczniejsze z oczywistych
    >> względów. Ale nie zawsze się da, gdy np. stawiany jest pojedyńczy
    >> budynek w centrum.
    >
    > Wiem co to jest i dlaczego. Tylko to jest zaprzeczenie ideii
    > integracji;) Kviatkowi by się chyba nie spodobało. Mi w sumie też nie.

    Ale to się nie ma podobać, a być praktyczne i przyzwoite na podstawowym
    poziomie. A to, że Ci się nie podoba wynika z uwarunkowań. Nie jesteś
    przyzwyczajony i szokują Cię inne realia, estetyka baraków więziennych.
    Mnie też szokowały* i w sumie potrzebowałem ponad dekady aby zacząć na
    to patrzeć z innej perspektywy. Bo wbrew temu jak to wygląda to jest
    sytuacja gdzie obie strony wychodzą na plus. Powiesz, można to zrobić
    lepiej, łądniej, z większą prywatnością. Jasne, można. Końcowy efekt
    będzie taki, że ci pracownicy dostaną mniejsze pensje. Sądzisz, że tego
    chcą? A te warunki są najczęściej lepsze niż mają u siebie. To nie jest
    Katar.

    *) Musiałbyś zobaczyć jak to wyglądało 25 lat temu. Aż sam robiłem takim
    miejscom zdjęcia.

    >> Nie wiem jakie tam panują reguły, ale nie jest to zamnkiete/strzeżone w
    >> sensie, że im nie wolno w ogóle wychodzić.
    >
    > Wolno, tylko nie ma gdzie:P

    Jest gdzie. Musiałbyś zobaczyć jak Singapur wygląda w niedziele. Z 50%
    ludzi w parkach to właśnie taka klasa pracowników (w tym pomoce domowe).
    Robią sobie pikniki, grają w piłkę na plaży. Co ciekawe, często
    pracodawcy ich dowożą do tych parków. Niestety znaczący odsetek łazi
    również po okolicach dormiteriów i chleją. Potem masz wszędzie śmietnik,
    walające się puszki po piwie. Nb. alkohol kosztuje tu kupę kasy.

    >>> dla migrantów... Jeśli to ma być rozwiązanie na brak integracji...
    >>
    >> Oni nie są tam żeby się integrować, a pracować.
    >
    > Znów - to nie jest powiązane z "naszym" problemem czyli migracja z
    > Afryki, gdzie ci ludzie wcale nie są tu na chwilę...

    Jest jak najbardziej bo to jest możliwe rozwiązanie problemu migracji
    czysto ekonomicznej (NA KTÓRĄ UTYSKUJESZ) z perspektywą na rezydencję.
    Uważasz, że Hindus, Bangla czy Birmijczyk chcą tak pracować, a już
    Syryjczyk czy Somalijczyk tylko jest zainteresowany opierdalaniem się?

    >> Przy czym, jak kiedyś już pisałem, tu akurat EU powinna zorganizować to
    >> inaczej i dać takim pracownikom możliwośc bezpłatnej edukacji co
    >> otwierałoby mozliwość poźniejszej rezydencji. Miałbys więc na koniec
    >> ludzi, którzy chcą pracowac i chcą się zawodowo kształcić.
    > Ale wiesz, że tak po prawdzie, to cudzoziemcy mają łatwiejszy dostęp do
    > studiów niż Polacy. Z tym, że rzeczywiście płatny (ale z tego co się
    > orientuje niżej płatny niż tubylcy).

    Ale mają inne bariery wejścia i co dla tubylca jest akceptowalnym
    kosztem dla nich jest na ogół wydatkiem z kosmosu. Tak, wiem, nic im nie
    jesteśmy dłużni, ale jeśli nie uderza to za mocno w nasz styl życia to
    MZ pomóc należy. Poza tym, ponownie, to jest pewna inwestycja, czyli coś
    co się ostatecznie ma zwrócić. Będzie więcej spawaczy, lekarzy,
    inżynierów :) Na świecie funkcjonują schematy finansowania edukacji
    obwarunkowane konieczności kilkuletniej pracy w zawodzie w kraju, który
    zapewnił wykształcenie. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zabezpieczać
    się również w ten sposób.

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1