-
301. Data: 2025-12-02 13:04:21
Temat: Re: Simki
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Tue, 2 Dec 2025 12:20:41 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 02.12.2025 o 11:24, A. Filip pisze:
>>>> Ale na jaki temat będzie ta burza ... i czy o taki temat chodziło ...
>>> Brak wielu łapek zdjętych pirotechnicznie wymaga wielu ładunków. To
>>> bez sensu.
>> A jaka to wpływa na sumaryczną wielkość ładunków, czas założenie
>> i komplikacje "instalacji"?
>> IMHO na PIERWSZY rzut oka raczej+ masz rację.
>
> Tor też można wyciąć jakąś piła, albo palnikiem.
Wycinanie jest upierdliwe. Głośne, widoczne, długie.
No chyba że ... nowoczesne lasery i to juz potrafią?
> Tylko nei do końca o
> tow tym chodzi. Sądzę, ze tu jeszcze liczy się panika. Bo trochę
> inaczej brzmi, że jakiś kilku "jełopów" ukradło kilka metrów szyny, a
> inaczej że bomba wybuchła. Brak wyciętej szyny by raczej spowodował
> wykolejenie, a bomba - nie.
Tylko komu by na tej panice zależało ...
J.
-
302. Data: 2025-12-02 13:19:58
Temat: Re: Simki
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Tue, 2 Dec 2025 08:40:26 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 02.12.2025 o 06:16, Shrek pisze:
>>>> z relacji dziadka wynika, że szczegółowy przydział do poszczególnych
>>>> organizacji opracowano - po wojnie. W czasie wojny trzeba było się
>>>> ukrywać przed wszystkimi i współpracować z wszystkimi.
>>> AK swoich członków zaprzysiężała, to chyba wiedzieli, do czego należą
>> Jeśli jego dziadek rzeczywiście wysadzał zamek w Nowym Sączu to był z
>> batalionów chłopskich.
>
> Jakby to osobiście uczynił, to byłaby pewność. Problem w tym, że czynu
> tego dokonał kolega dziadka. Relacja dziadka była taka, że oni to
> wymyślili "przy flaszce" i podobno nawet im do łba nie przyszło, ze
> poleci kawałek miasta. Generalnie chcieli Rosjanom ułatwić zdobycie
> miasta i uniknąć walk dom po domu.
Przy czym teraz nie bardzo wiadomo, czy to pomysł chwalebny, czy wcale
nie :-P
A metodę przecież znasz dobrze - okrążyć, i poczekać aż się z głodu
poddadzą.
> Teraz moja wiedza jest taka, że najprawdopodobniej Niemcy bronić miasta
> nie zamierzali w ten sposób. Mieli przygotowaną linię obrony wzdłuż
> wschodniego brzegu Dunajca i to nie nad samą rzeką, a po okolicznych
> wzgórzach. Istnieją ku temu dowody w postaci zachowanych stanowisk. Są
> bunkry, transzeje i rowy przeciwczołgowe a nawet przeciwskarpa. Ta
> ostatnia się zachowała do dziś i budynki sobie ludzie postawili w tym
> zrobionym na polecenie Niemców miejscu :-)
I co się stało - bronili się tam, uciekli, czy z braku amunicji -
wycofali?
> Czy dziadek działał w BCh, czy nie, to nie potrafię tego powiedzieć.
> Równie dobrze mógł po prostu na chwilę zostać tu zaangażowany, bo z
> kolei wiedział, gdzie rosyjscy partyzanci / komandosi "w lesie siedzą".
> Z różnych powodów oni siedzieli tu od lata 1944 roku do zimy 1945 roku.
> To był oddział zwiadowczy. Front się zatrzymał 50 km na wschód.
Spadochroniarze, czy jakoś się lądem się przedarli?
Okoliczna ludność wspierała, czy tak sobie?
Dziadek ... chyba wspierał, a co najmniej nie był przeciwny.
J.
-
303. Data: 2025-12-02 13:33:19
Temat: Re: Simki
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Tue, 2 Dec 2025 08:27:39 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 02.12.2025 o 06:13, J.F pisze:
>>> z relacji dziadka wynika, że szczegółowy przydział do poszczególnych
>>> organizacji opracowano - po wojnie. W czasie wojny trzeba było się
>>> ukrywać przed wszystkimi i współpracować z wszystkimi.
>> AK swoich członków zaprzysiężała, to chyba wiedzieli, do czego należą
>> ...
> Nie mam jak zapytać. Dziadek zmarł mniej więcej, jak Stan Wojenny
> wybuchł. Drugi, który z nim partyzancił jak ja się urodziłem i w ogóle
> go nie pamiętam. Wujek, który był w takim wieku, że faktycznie walczył
> zginął w wypadku przed dziadkiem. Teraz pewnie bym o wiele rzeczy
> zapytał, ale wówczas mnie takie technikalia nie interesowały. Reszta
> wujków była na tyle młoda, że "nosili żarcie do lasu".
>
> Kolega zajmujący się poważniej historią próbował to prześledzić, ale
> poznajdował tylko jakieś urywki potwierdzające niektóre z tych relacji.
> Dziadek po wejściu Rosjan uznał, że z ujawnienia się, to tylko będzie
> problem. Broń schowali. Oddział się "rozszedł".
Czyli chyba nie byli z GL/AL :-)
> Ten wujek, co to akurat
> walczył nawet do MO się zaciągnął, ale po kilku miesiącach Milicja się
> zorientowała, ze on był partyzantem. Wywalili go, ale nie ustalili nigdy
> szczegółów, bowiem do śmierci pracował jako fizyczny w Telekomunikacji.
Musi z jakiejś nieprawomyślnej organizacji.
> Jedynym potwierdzeniem, że nie są to jakieś "partyzanckie opowieści"
> jest to, że w 1956 roku ówczesna Rada Narodowa postanowiła uhonorować
> dowódcę tych komandosów radzieckich, którzy pomagali zdobyć moje miasto.
> Facet przyjechał tu po odznaczenie i dostępne jest jego zdjęcie z moim
> dziadkiem. Bo facet chciał się z nim spotkać. O czym goście "przy
> flaszce" rozmawiali, to tego już ówczesna prasa nie napisała.
Czyli musiał pomagać aktywnie i dłużej.
> Generalnie to, co wiem, to zlepek tego, co dziadek i wujkowie (piszę
> ogólnie, bo to nie wszyscy byli rodzeni wujkowie) opowiadali przy
> flaszce na imprezach rodzinnych, jak ja miałem kilka lat oraz to, co
> wiedzą młodsi wujkowie i mój tata (ale oni byli dziećmi i generalnie też
> znają te opowieści z podobnych źródeł). Nie ręczę w żaden sposób za
> rzetelność przekazu. Natomiast jeszcze z racji pewnych zainteresowań mam
> również dostęp do lokalnych ustaleń historycznych i o ile trudno mi
> jakoś jednoznacznie powiedzieć, w jakiej części członkowie mojej
> bliższej i dalszej rodziny uczestniczyli w tym, to niektóre ustalenia są
> po prostu udokumentowanymi faktami.
>
> Przykładowo wykolejenie i wybuch pociągu jest faktem. Artefakty do dziś
> są znajdowane. Sposób "wysadzenia" nie jest jakoś szczególnie inny, niż
> opowiadał dziadek. A czy on tam to sam robił, czy słyszał od kumpli i
> potem się tym chwali, no to tego nikt teraz już chyba raczej nie stwierdzi.
Szczególnie, że jeszcze długo niebezpiecznie było się chwalić.
W sumie, jak pomyśle ... dwóch klinów bym użył.
Jeden podnosi jedno koło, drugi na drugiej szynie - spycha w bok.
> Co do przysięgi, to dziadek zawsze powoływał się na przysięgę wojskową,
> którą złożył po I Wojnie Światowej.
Co nie zmienia, że AK pewnie chciałoby go zaprzysiężyc drugi raz.
No i wiedziałby, w czym jest.
J.
-
304. Data: 2025-12-02 14:08:42
Temat: Re: Simki
Od: "A. Filip" <a...@p...pl>
"J.F" <j...@p...onet.pl> pisze:
> On Tue, 02 Dec 2025 12:34:07 +0100, A. Filip wrote:
>> Robert Tomasik <r...@g...pl> pisze:
>>> W dniu 02.12.2025 o 11:19, A. Filip pisze:
>>>> To jakiś wielki problem wyposażyć (niektóre) pociągi sześć kamerek
>>>> (po trzy na tor) i soft do analizy obrazu w celu wykrywania
>>>> "nawet duperelek"?
>>>
>>> O ile wiem, to są do tego drezyny. Nie wiem, na ile to analizuje soft.
>>
>> Drezyna musi jechać specjalnie. Pociąg jeździ regularnie i tak
>> "według rozkładu". AFAIR W tym przypadku miało przejechać aż
>> 12 pociągów nim ich przejazdy powiększyły "problem" tak że było
>> "niekomfortowo blisko" wypadnięcia z szyn.
>>
>> Na oko na GŁÓWNYCH trasach auto-ogląd co ~3h zrobiłby różnice
>> sądząc po tym przypadku. Dokładny ogląd dwóch szyn własnego toru i
>> "zgrubny" sąsiedniego toru.
>
> Wystarczyły odczucia maszynistów.
Tym razem wystarczyło odczucie maszynisty 11 pociągu takie że już 12
jadący normalnie miałby IMHO szansę (co najmniej kilka procent?) się
wykoleić "nawet na prostej"?
Może i taki system NA RAZIE wyjdzie za drogo. Tyle że IMHO warto
poświęcić "osobo-kwartał" na wstępne sprawdzenie czy to lub inna
alternatywa ma sens (na razie) ekonomiczny i stworzenie (bazowych)
materiałów na których jakaś firma podobny system "na koszt własny"
mogłaby testować/trenować. Przy czym prawnie IMHO podobne materiały
mogłyby przyblokować opatentowanie podobnego systemu w sposób trudny
do obejścia.
--
A. Filip
| Na bitej drodze trawa nie rośnie. (Przysłowie niemieckie)
-
305. Data: 2025-12-02 14:11:14
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 02.12.2025 o 13:04, J.F pisze:
>> Tylko nei do końca o tow tym chodzi. Sądzę, ze tu jeszcze liczy
>> się panika. Bo trochę inaczej brzmi, że jakiś kilku "jełopów"
>> ukradło kilka metrów szyny, a inaczej że bomba wybuchła. Brak
>> wyciętej szyny by raczej spowodował wykolejenie, a bomba - nie.
> Tylko komu by na tej panice zależało ...
I to jest bardzo dobre pytanie. Chrystus podobno twierdził ,,Po ich
owocach poznacie ich". Nie sądzę, by celem samym w sobie było
wykolejenie pociągu. Nie to miejsce, nie ten sposób.
--
(~) Robert Tomasik
-
306. Data: 2025-12-02 14:16:24
Temat: Re: Simki
Od: "A. Filip" <a...@p...pl>
Robert Tomasik <r...@g...pl> pisze:
> W dniu 02.12.2025 o 13:04, J.F pisze:
>>> Tylko nei do końca o tow tym chodzi. Sądzę, ze tu jeszcze liczy
>>> się panika. Bo trochę inaczej brzmi, że jakiś kilku "jełopów"
>>> ukradło kilka metrów szyny, a inaczej że bomba wybuchła. Brak
>>> wyciętej szyny by raczej spowodował wykolejenie, a bomba - nie.
>> Tylko komu by na tej panice zależało ...
>
> I to jest bardzo dobre pytanie. Chrystus podobno twierdził ,,Po ich
> owocach poznacie ich". Nie sądzę, by celem samym w sobie było
> wykolejenie pociągu. Nie to miejsce, nie ten sposób.
Ruscy: uświadomienie co MOGĄ jak ich docisną (do ściany).
Przy jakby co byłoby na samodzielne działania "Ukraińców z Donbasu".
Ukraińcy: prowokacja ze zwalaniem winy na ruskich.
--
A. Filip
| Grzbiet wystaw w stronę ognia, a brzuch w stronę jadła.
| (Przysłowie pigmejskie)
-
307. Data: 2025-12-02 14:22:31
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 02.12.2025 o 13:19, J.F pisze:
> A metodę przecież znasz dobrze - okrążyć, i poczekać aż się z głodu
> poddadzą.
Tu akurat Rosjanie to zrobili w sumie podobnie. Zamiast zdobywać te
linie obrony, to ją przerwali 30 km na północ od nas, a potem szli
wzdłuż z kierunku, którego Niemcy nie mogli bronić,a Niemcy sami uciekli.
> I co się stało - bronili się tam, uciekli, czy z braku amunicji -
> wycofali?
Uciekli.
> Spadochroniarze, czy jakoś się lądem się przedarli?
Nie mam zielonego pojęcia. Ale u nas góry. Jest mnóstwo miejsca, gdzie
możesz latami się ukrywać. Regularne patrole leśne tu chodziły do
przełomu 1947/48 roku, a IPN twierdzi, ze siatki działały do połowy lat
50-tych.
>
> Okoliczna ludność wspierała, czy tak sobie? Dziadek ... chyba
> wspierał, a co najmniej nie był przeciwny.
Z tego, co opowiadał, to generalnie wszyscy byli zainteresowani szybkim
zabiciem Niemców. Nikt się ne zastanawiał wówczas, czy Rosjanie są
dobrzy, czy źli.
--
(~) Robert Tomasik
-
308. Data: 2025-12-02 14:23:57
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 02.12.2025 o 13:33, J.F pisze:
> W sumie, jak pomyśle ... dwóch klinów bym użył.
Mogę Ci na priv napisać. Niue na szynie :-)
--
(~) Robert Tomasik
-
309. Data: 2025-12-02 14:26:20
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 02.12.2025 o 14:08, A. Filip pisze:
> Może i taki system NA RAZIE wyjdzie za drogo. Tyle że IMHO warto
> poświęcić "osobo-kwartał" na wstępne sprawdzenie czy to lub inna
> alternatywa ma sens (na razie) ekonomiczny i stworzenie (bazowych)
> materiałów na których jakaś firma podobny system "na koszt własny"
> mogłaby testować/trenować. Przy czym prawnie IMHO podobne materiały
> mogłyby przyblokować opatentowanie podobnego systemu w sposób trudny
> do obejścia.
Wydaje mi się, ze jednak najprościej by było kamerę jakąś i sztuczna
inteligencję zaprząc. Natomiast na chwilę obecna chyba wymyślono
patrolowanie.
--
(~) Robert Tomasik
-
310. Data: 2025-12-02 14:30:35
Temat: Re: Simki
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 02.12.2025 o 14:16, A. Filip pisze:
>> I to jest bardzo dobre pytanie. Chrystus podobno twierdził ,,Po ich
>> owocach poznacie ich". Nie sądzę, by celem samym w sobie było
>> wykolejenie pociągu. Nie to miejsce, nie ten sposób.
> Ruscy: uświadomienie co MOGĄ jak ich docisną (do ściany).
> Przy jakby co byłoby na samodzielne działania "Ukraińców z Donbasu".
> Ukraińcy: prowokacja ze zwalaniem winy na ruskich.
Ja jestem w stanie wymyślić więcej. Nawet Amerykanów, by pokazać, jak to
bronią Polskę przed Rosją, przy czym uprzedzę, że nie mam na to dowodów
ani jakiś choćby przyzwoitych poszlak. Po prostu zawracam uwagę, ze trop
Rosyjski niekomedoniczne musi być właściwy.
--
(~) Robert Tomasik
Najnowsze w dziale Prawo
-
W samolocie Lufthansy bez powerbanku. Kolejne linie lotnicze pójdą jej śladem?
-
Od Data Act do AI Act. Jak Europa buduje cyfrową niezależność i co to oznacza dla biznesu?
-
Czy księgowa lub influencer mogą doradzać podatkowo? Uważaj, komu powierzasz tajemnice swojej firmy
-
Kupujesz bilet przez portal? Po odwołaniu lotu odzyskasz nie tylko cenę biletu, ale też opłatę serwisową


do góry
Fakturzystka, fakturzysta