-
Data: 2025-10-06 10:49:16
Temat: Re: środki przymusu bezpośredniego
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
[ pokaż wszystkie nagłówki ]W dniu 06.10.2025 o 06:54, Marcin Debowski pisze:
>> Doprowadzić do śmierci dziecka można również poprzez zaniechanie opieki
>> nad nim.
> I coś wskazuje na to, że tam miało to miejsce?
Nie znam akt sprawy. Zwracam uwagę, że jest taka możliwość prawna. Po
prostu dla sytuacji, w którym matka pozostawiła na dłuższy czas dziecko
bez dozoru i ono zmarło można wymyślić wiele przepisów karnych i trzeba
by było znać materiały _dokładnie_, by wiedzieć który z nich i dlaczego
jest szczególnie bardziej prawdopodobny. I zwracam również ma to uwagę,
że ten wskazany w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów przepis - bo
musi być wskazany, bowiem tego wymaga ustawa - nie ma większego
znaczenia i może podlegać późniejszej modyfikacji w oparciu o ujawnione
nowe nieznane w chwili wydania postanowienia dowody.
In concreto można bez większej "ekwilibrystyki" napisać zarówno
uzasadnienie do "porzucenia dziecka", jak i do spowodowania jego śmierci
poprzez pozostawienie bez nadzoru. W dalszym postępowaniu mogło się
okazać, że dziecko celowo pozbawiono śmierci i mamy morderstwo. Nie chce
mi się przeglądać dokładnie kodeksu i kombinować, czy jeszcze by czegoś
się tam hipotetycznie nie dało uzasadnić. Jak mamy początkowy etap
postępowania, to często tak jest, że trzeba wybrać któryś z wielu
potencjalnie pasujących przepisów. Ktoś, kto akta znał uznał, że taki,
jaki postawiono będzie najodpowiedniejszy. Shrek nawet może mieć rację,
że można było inaczej, tylko Shrek nie zna akt ani nie ma zielonego
pojęcia o prawie, toteż ostrożnie bym podchodził do jego wniosków. Po
prostu nie ma powodu, by jemu bardziej, niż stawiającemu zarzut wierzyć.
Gdyby to nie chodziło o matkę, która z chwilą śmierci dziecka staje się
stroną procesową pokrzywdzoną, to zapewne nikt by się nie spieszył z tym
wydawaniem postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Ale tu była sytuacja
szczególna. Potencjalna podejrzana jako pokrzywdzona miałaby dostęp do
akt sprawy i mogła modyfikować swoje zeznania pod ujawnione dowody.
Przykładowo wiedziałaby, czy jest zapis monitoringu i czy wiadomo, jak
faktycznie długo dziecko zostało same. Czy też, jaka jest dokładnie
opinia lekarza co do przyczyny zgonu. No i tu jedynym sposobem
zablokowania tego było przedstawienie zarzutów. Podejrzany jest
zapoznawany z materiałami dopiero przed skierowaniem aktu oskarżenia.
Ale to jest moja sugestia, a nie jakaś wiedza o tym, czemu postanowiono
postawić zarzut. Tak, czy siak precyzyjny przepis tu nic nie zmieniał i
nie jest, jak sobie to Shrek wydumał to kwestia stawiania zarzutu "z
dupy", tylko tego, że kluczowym było wydanie postanowienia, a nie
wymyślenie jaki będzie najodpowiedniejszy zarzut i wpisany tam artykuł
niczego w praktyce nie zmienia.
Taka konieczność ma miejsce czasem, gdy potrzebujemy określonej osobie
postawić zarzut już i teraz, a nie wiadomo wielu rzeczy. Najczęściej
miewa to związek z zamiarem stosowania środków zapobiegawczych.
Pamiętacie jeszcze kierowcę BMW. Tam Shrek grzmiał, czemu go nie
aresztowano. No nie aresztowano go, bo uznano, że zarzut postawi się,
jak się wyklarują i będzie opinia biegłego. Jest to normalna znana
codzienna praktyka. Shrek nie ma zielonego pojęcia co z czego wynika i
wali na oślep zawsze przeciwnie, niż organa ścigania. No i staram się to
prostować - nie dla niego, a dla innych czytaczy grupy.
Jest jeszcze drugi aspekt sprawy. Gdyby nie potencjalna wina matki, to
należałoby przesłuchać ją w charakterze pokrzywdzonego i doręczyć
uprawnienia pokrzywdzonego. Nie wolno jednak przesłuchiwać na świadka
osoby, co do której istnieją podstawy do przedstawienia jej zarzutu.
Wiele lat temu była taka praktyka, że robiono takie rzeczy. Przykładowo
w wypadku potencjalnego oszustwa na ALLEGRO słuchano na świadka
sprzedającego. Teraz już nie ma takiego zwyczaju, chyba, że z góry
wiadomo, że żadnego oszustwa nie ma i słucha się go na świadka, by
wykazać, że nie ma przestępstwa. Czasem tak jest, jak kupujący wykaże
się wystarczającym uporem i dojdzie do wszczęcia postępowania pomimo
tego, że "gołym okiem" widać, że oszustwa nie ma. Wszyscy widzą gołym
okiem, że to klasyczne niewywiązanie się z umowy, ale pokrzywdzony
naczyta się internetowych mądrości i podnosi, ze Policja nawet nie
przesłuchała sprzedającego. To się go słucha. Nie po to, by to miało coś
wnieść w sprawie, ale tak krócej, niż przepychać się z pokrzywdzonym.
Sam zobaczy, że nic z tego nie wynika.
Kpk się tu nie zmienił. Na szkołach zawsze uczono, że nie powinno się
potencjalnego podejrzanego przesłuchiwać w charakterze świadka. Praktyka
bywała różna. W końcu RPO podniósł sprawę i stało się jasne, że tak nie
wolno, ale ja w chwili pisania tego Shrekowi nie pamiętałem, ze RPO też
tak napisał. Pamiętałem, że właśnie dla dobra potencjalnego podejrzanego
nie wolno go przesłuchiwać na świadka. Jak to Shrekowi pisałem, to nie
szukałem tego stanowiska RPO, a pisałem po prostu "z głowy". Jak zaczął
pyszczyć, to na poparcie mojego stanowiska znalazłem pismo RPO. Wydaje
mi się, ze podobnych stanowisk w skryptach, wyrokach czy innych
dokumentach by dało się znaleźć więcej, bo to dość oczywista konstatacja.
Ja, o ile to od mojej decyzji zależy, nigdy osoby, która potencjalnie
jest podejrzanym na świadka nie słucham ani nie polecam słuchać - dla
jej dobra. Ale czasem dostaję takie polecenia i uznaję, że wydający
polecenie może wiedzieć coś, czego ja nie wiem i co wyklucza jego
zdaniem sytuację, że ta osoba będzie podejrzanym. Zresztą, skoro już
ogólnie piszemy, to taka sytuacja może się w czasie zmieniać. Świadek na
obecnym etapie może się okazać podejrzanym w przyszłości. Chodzi o to,
by tego nie nadużywać.
--
(~) Robert Tomasik
Następne wpisy z tego wątku
- 06.10.25 10:52 J.F
- 06.10.25 11:00 J.F
- 06.10.25 11:02 J.F
- 06.10.25 11:03 Robert Tomasik
- 06.10.25 11:10 Robert Tomasik
- 06.10.25 11:48 Robert Tomasik
- 06.10.25 11:53 Robert Tomasik
- 06.10.25 11:58 Robert Tomasik
- 06.10.25 12:03 Robert Tomasik
- 06.10.25 12:23 Robert Tomasik
- 06.10.25 12:44 Kviat
- 06.10.25 12:51 Kviat
- 06.10.25 12:55 Robert Tomasik
- 06.10.25 12:59 Kviat
- 06.10.25 13:01 Robert Tomasik
Najnowsze wątki z tej grupy
- Stop na zielonym
- KSEFowy trolling
- konkret24.tvn24.pl "gwarantuje": za SAMO wylanie gnojówki pod domem tusk-ministra aresztu nie będzie! ;-)
- Prawo na wesoło: nakaz rozbiórki "dwóch przyczep samochodowych" jako budynku ;-)
- Fwd: zarzuty dla kulsonów
- Zakazy dla małolatów
- Kiedy zajmiemy Bornholm?
- Przemyk RP3? Zmarł po "kontakcie z policją" z winy pogotowia (Lubin 2021)
- oszustwo samochodowe
- off-grid
- Co grozi Żurkowi za jego działania polityczne?
- Czy to się kwalifikuje pod jakiś paragraf?
- Piaseczno cd 2
- Czy Trenerzy AI już kogoś pozwali za "zatrute ciastka"?
- pozwy przeciwko OpenAI związane z samobójstwami
Najnowsze wątki
- 2026-01-23 Stop na zielonym
- 2026-01-23 KSEFowy trolling
- 2026-01-22 konkret24.tvn24.pl "gwarantuje": za SAMO wylanie gnojówki pod domem tusk-ministra aresztu nie będzie! ;-)
- 2026-01-22 Prawo na wesoło: nakaz rozbiórki "dwóch przyczep samochodowych" jako budynku ;-)
- 2026-01-21 Fwd: zarzuty dla kulsonów
- 2026-01-21 Zakazy dla małolatów
- 2026-01-20 Kiedy zajmiemy Bornholm?
- 2026-01-20 Przemyk RP3? Zmarł po "kontakcie z policją" z winy pogotowia (Lubin 2021)
- 2026-01-19 oszustwo samochodowe
- 2026-01-18 off-grid
- 2026-01-18 Co grozi Żurkowi za jego działania polityczne?
- 2026-01-17 Czy to się kwalifikuje pod jakiś paragraf?
- 2026-01-17 Piaseczno cd 2
- 2026-01-17 Czy Trenerzy AI już kogoś pozwali za "zatrute ciastka"?
- 2026-01-17 pozwy przeciwko OpenAI związane z samobójstwami




Ceny mieszkań zaskoczyły nawet ekspertów. Chodzi o taktykę deweloperów