eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawooszustwo na kupno autaRe: oszustwo na kupno auta
  • Data: 2025-03-10 15:55:50
    Temat: Re: oszustwo na kupno auta
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Mon, 10 Mar 2025 14:48:19 +0100, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 10.03.2025 o 13:38, J.F pisze:
    >>> I nie dziwi dyspozycja przelewu od zmarłego?
    >> Powinna ... ale kto informuje banki, że zmarły zmarł ? Macie tam we
    >> władach system Ognivo - ale ministerstwo chyba nie rozsyła bankom
    >> informacji po wystawieniu aktu zgonu?
    >
    > O ile wiem, to nie rozsyła. Natomiast to jest marginalny problem.
    > Większy są rachunki, gdzie faktycznym ich operatorem jest inna osoba,
    > niż ta, na którą go zarejestrowano. I tu z grubsza rzecz biorąc są dwie
    > możliwości. Albo osoba, na którą rachunek jest zarejestrowany robi coś
    > świadomie (przekazuje dane do logowania oszustowi, wykonuje po jego
    > dyktando operacje, instaluje jakiś program klasy AnyDesk na urządzeniu)
    > i wówczas to ta osoba za spowodowane szkody odpowiada.

    No ale zrobiła przecież nieświadomie ... dalszego działania.

    A Anydesk ... zainstalowała, ale dalej to już nie ona operuje :-)

    Raczej napisz o słupach, co za flaszkę czy ciut większą kwotę założą
    konto w banku, i mniej lub bardziej świadomie przekażą dane dostępowe
    ...

    > Albo bank zakłada
    > rachunek na niezidentyfikowanego klienta i to on odpowiada za
    > spowodowane tym szkody. I to jest co innego, niż odpowiedzialność karna.
    > Ludzi o tym zapominają.
    >
    > Policja postępowanie oszustwo morzy, bo nie można ustalić kto
    > wprowadził w błąd. Morzy również postępowanie o pranie brudnych
    > pieniędzy stwierdzając, że osoba, która przekazywała pieniądze winy nie
    > ponosi (mniejsza o to czemu8, bo tu możliwości może być masa). I
    > pokrzywdzony sprawy dalej nie ciągnie cywilnie, bo mu się nie chce. Bo
    > to jakaś drobna kwota. Jak szedł na Policję, to nie była drobna, ale
    > teraz już jest drobna. A często spokojnie można cywilnie odzyskać te
    > pieniądze.

    Od banku? To poradzcie, żeby skarżył cywilnie bank, może być poza
    protokołem :-)

    Tylko ... czy potem nie będziecie miec kolejnego niezadowolonego
    obywatela, bo bank i jego cwany adwokat nie pozwolili nic wygrać,
    a jeszcze obciążyli kosztami ...

    > Można domagać się naprawienia szkody od każdej osoby, która przyczyniła
    > się do powstania szkody, bowiem:
    > 1) udostępniła osobie trzeciej swoje dane logowania rachunku bankowego;

    a) o ile się przyzna,
    b) przecież nie osobie trzeciej, tylko pracownikowi banku udostępniła,
    tak się przez telefon przedstawił. Albo Policjantowi.
    c) no i o ile sąd to uzna, a nie stwierdzi, że poszkodowany był głupi,
    bo sam przekazał.

    > 2) wykonywała operacje finansowe przekazując środki z oszustwa;
    > 3) zarejestrowała na siebie kartę SIM i dała ją oszustowi;
    > 4) udostępniła swój komputer, albo swoje łącze internetowe;
    > 5) pobrała wysłane BLIKiem pieniądze z bankomatu i wpłaciła oszustowi.
    >
    > Tego jest cała masa. To nie są przestępstwa, ale nadal sprawca odpowiada
    > za szkody.

    Tak mówisz ... czy sądy cywilne wcale tak chętnie nie orzekają
    wypłaty? Bo jednak najpierw c).

    > Podobnie jest z bankiem. Bank jest obowiązany przeciwdziałać
    > wykorzystywaniu swojej działalności dla celów mających związek z
    > przestępstwem, o którym mowa w art. 165a lub art. 299 Kodeksu karnego.
    > (art. 106 Ustawy Prawo Bankowe)

    No to zrobił co mógł.
    Personalia klienta ma spisane.

    >>>> No chyba, że założył już po swojej śmierci ..
    >>> Bywa i tak. Przy czym problem w tym, że po prostu sobie nie
    >>> sprawdzili tożsamości.
    >> Albo słabo sprawdzili. Co się dziwić, jak i notariusze nie chcą
    >> dobrze sprawdzać :-)
    >
    > Jeśli celowo źle sprawdzają, to jest to przestępstwo. Ale jak mają
    > skopane procedury, to odpowiadają cywilnie za spowodowane tym szkody.

    O ile sąd uzna, że źle rozpoznali.

    Ale na razie mówiliśmy o niechęci potwierdzenia, że dowód/paszport
    jest prawdziwy :-)
    Co ciekawe, w innych sprawach patrzą, i potwierdzają tożsamość klienta
    bez problemu.
    Pecunia non olet? Ale przecież za pierwsze potwierdzenie też biorą
    pieniądze.

    Nie wiem - uczą ich na studiach porównywania twarzy i dokumentów?
    Czy dopiero na aplikacji?
    A policjantów kiedy uczą/sprawdzają?


    Ja się wydaję sobie zupełnie niepodobny do zdjęcia w dowodzie,
    a bardzo stare nie jest :-(

    >>>>> jakiś obcokrajowców, co to ich nikt nie zna, to nie jest
    >>>>> technologia NASA.
    >>>> No taka juz cecha obcokrajowców, że mało kto ich zna.
    >>>> Przyjechał, pokazał paszport, założył konto.
    >>> Problem, gdy nie zna ich również ich kraj rodzimy.
    >> O ile w Polsce mamy system Pesel, do którego banki chyba nie mają
    >> dostępu, to już z zagranicą jest bardzo źle.
    >
    > Zakaz poniekąd jest. Musisz wykazać, ze jesteś w Polsce rezydentem
    > (jakieś zatrudnienie, zameldowanie itp.) Są banki w Polsce doskonale
    > sobie radzące z tym i są takie, w których problemy istnieją.

    Przy unijnym obywatelu, to nie wiem, czy takie wymagane.
    Ale co - nie mogę mieszkać w hotelu?

    Ale bank chcę oszukać, to mieszkania nie wynajmę ?

    >> Co proponujesz - zakaz zakładania kont cudzoziemcom? Czy za
    >> zaświadczeniem z Policji?
    >
    > Sprawdzanie celu założenia rachunku oraz później monitorowanie, czy są
    > zgodnie z tym celem wykorzystywane. Jak cudzoziemiec deklaruje, że
    > przyjechał tu do pracy, to nie problem sprawdzić pierwsze kilka
    > przelewów, czy są adresowane do niego, czy pochodzą z rachunku jego
    > pracodawcy,

    Ale też nie ma obowiązku przelewać na to konto, czy trzymać się
    pracodawcy.

    > czy kwota przelewu jest zgodna z zaświadczeniem o
    > zatrudnieniu itd.

    Premia, delegacje itp.

    > Oczywiście, wszystko da się "obejść", ale są banki,
    > które bardzo rzadko mają problemy i są takie, które bardzo często.
    > Gwarantuję Ci, ze jak pokrzywdzeni zażądają zwrotu pieniążków od banku,
    > który sobie założy rachunek dla takiego nieznanego klienta, to bank
    > poprawi procedury.

    No chyba, że ma dobrego adwokata :-)

    Czy mi się wydaje, czy jakiś urząd nakładał ostatnio wysokie kary ?

    >>>> Zresztą Polaków też przecież nie zna. Co najwyzej DO może się
    >>>> wydawać kiepsko podrobiony.
    >>> No widzisz. Nie w tym problem.
    >> Może dobrze podrobiony, może prawdziwy, tylko osoba mało podobna ...
    >
    > I są banki, które Ci w takim wypadku nie założą rachunku i tyle.

    Może.
    Większośc jednak założy.

    >>> Ogarnij! Jak wpłacasz do banku swoje pieniądze, to ich również
    >>> bank nie ma. Ma w stosunku do Ciebie zobowiązanie wypłaty na
    >>> Twoje żądanie., Szanse na to, ze dostaniesz te same są mizerne.
    >> No ale ogarnij - mówisz, że wina banku, bo tożsamości nie sprawdził.
    >
    > Błądzisz. W prawie cywilnym to tak nie działa. Tylko tu byś znowu musiał
    > poczytać część ogólną kodeksu cywilnego. Pożyczasz komuś samochód. On
    > powoduje kolizję. Ta osób odpowiada karnie za jej spowodowanie, ale Ty
    > cywilnie za szkody. Z Twojego OC jest to wypłacane.

    Na samochód est stosowny zapis w KC.
    A na banki jest ?

    > Potem możesz
    > zwrotnie domagać się naprawienia szkody od kierującego.

    szkody polegającej na zwiększeniu składki OC ?

    > I jak się okaże,
    > że pożyczyłeś obcokrajowcowi i go nie znasz, to Twój problem.

    Pewnie jakoś znam. Na tyle dobrze, że mu pożyczyłem samochód.
    Ale jak to między znajomymi - nie legitymujemy się wzajemnie.

    >> A jak jednak sprawdzi, to też wina banku?
    >
    > Wina, to konstrukcja z prawa karnego. Nie mam winy, nie ma
    > odpowiedzialności. W prawie cywilnym jest inaczej. Jak Twój pies
    > pogryzie sąsiadkę, to nadal odpowiadasz cywilnie, choć winy nie
    > ponosisz, bo Cie nie było w domu. Jak wiatr złamie Twoje drzewo, to winy
    > za to nie ponosisz, ale cywilną odpowiedzialność ponosisz za to drzewo.

    No ale KC wprost pisze o winie.
    W różnym kontekscie co prawda.

    >>> Ustawa tak twierdzi. Przy czym nie o winę chodzi akurat, a o tzw.
    >>> ryzyko.
    >> Czyli banki się mają ubezpieczyć i wypłacać odszkodowania, jak
    >> przypadkiem na nich trafi?
    > Tak, co ma je skłonić do poprawy procedur.

    No cóż, to sobie przekalkulują, co im się bardziej opłaca.

    Albo ten ubezpieczyciel pewne rzeczy wymusi - co w zasadzie dobrze.

    >>> Policja nie jest od łapania pieniędzy, tylko przestępców.
    >>> Pieniądze, to przy okazji.
    >> No ale wypłaca przestępca. I tych nie możecie złapać.
    >
    > Nie zawsze. Czasem mamy sytuację, ze winy wypłacającemu przypisać nie
    > można. Przynajmniej tak sądy twierdzą, bo ja mam w tej materii swoje,
    > nei całkiem z sądem zbieżne zdanie - ale to osobna kwestia.

    >> No - jak widać czasem, z rzadka, się udaje ...
    > To jest zupełnie inna kwestia, ale boję się, że skoro nie rozróżniasz
    > winy i odpowiedzialności, to będzie ciężko. Spróbuję, choć wracamy do
    > poziomu tego, co w wypadku ALLEGRO i czemu nie zawsze niedostarczenie
    > towaru nie jest przestępstwem.

    Czasem nie jest, czasem jest - co sam przyznawałeś.
    Ale umorzyć chcesz wszystkie, bez sprawdzenia :-P

    > Oszustwo polega na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia
    > mieniem. Mamy hipotetyczna sytuację, w której ktoś przełamuje
    > zabezpieczenie konta użytkowania FaceBook i rozsyła do znajomych prośbę
    > o pożyczenie 500 zł. Pożyczka jest BLIKiem.

    Ale tak na nr telefonu, czek blik, czy stoi przy bankomacie i czeka na
    kody?

    > Policja łapie osobę, która wypłaca BLIK. Ona zatrudniła się przez
    > Internet u kogoś, kto zlecił jej za odpłatnością wypłatę w bankomacie,
    > by następnie poszła do CRYPTOMATU i wpłaciła na podany adres
    > cryptowalutowy te kasę pomniejszoną o 10% prowizji. Udowodnienie tego,

    Praca jak wiele innych :-)

    > że to ta sama osoba dokonała przełamania konta i wysłała prośby jest
    > trudne - zresztą najczęściej ne jest to ta sama osoba. Również trudno
    > udowodnić, ze "kurier" wiedział o tym, ze to pieniądze z przestępstwa.

    Bo mógł nie wiedzieć.

    > Złapany kurier pisze do tej osoby, co zleciła, że go Policja złapała.

    email, komunikator, sms?
    Bo chyba nie listem na adres ?

    > Wówczas oszust zwraca pieniądze poszkodowanemu i Policja nie ma
    > poszkodowanego nawet.

    Uczciwy interes ...

    > Nie wie o oszustwie.

    To łapiecie takich, co nawet poszkodowany nie wie o szkodzie?

    > Kurier zwraca pieniądze oszustowi i ... działają dalej.

    Kurier zwraca oszustowi?

    Jak działają dalej ... słabo uświadomiliście po złapaniu,
    czy przestępstwo idealne?

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1