eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoklopot z klientemRe: klopot z klientem
  • Data: 2004-01-16 23:43:58
    Temat: Re: klopot z klientem
    Od: "Robert Tomasik" <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Użytkownik "M&m" <M&m@wp.pl> napisał w wiadomości
    news:bu9grf$eik$1@nemesis.news.tpi.pl...
    > 1.Jak moge odebrac pieniadze za naprawe ?

    No, jeśli nie ma klienta, to raczej nie da się ich odebrać bo nie ma od
    kogo. Czy wiesz co się z nim stało? Masz adres? Może wyślij na posiadany
    adres wezwanie do odebrania samochodu. Może zmarł, a spadkobiercy nie
    wiedzą gdzie jest samochód.

    > 2.Czy moge zatrzymac samochod jako zastaw ?

    Tak. Prawo takie daje Ci art. 461. § 1. kodeksu cywilnego, który mówi, że
    "zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili
    zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot
    nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz
    wyrządzonej (prawo zatrzymania)." Nie jest to zastaw, tylko zatrzymanie,
    ale w praktyce spełnia to podobną funkcję.

    > 3.Czy moge uzywac tego samochodu ?

    Nie. Masz prawo samochód zatrzymać do czasu otrzymania zapłaty, ale używać
    go nie masz prawa.

    > 4.Jak zareaguje policja wezwana przez mnie jesli pojawi sie wlasciciel i
    np.
    > nie bedzie chcial zaplacic a ja mu auta nie bede chcial oddac do chwili
    > zaplaty?

    Nie powinna zareagować w ogóle, z uwagi na treść zacytowanego przeze mnie
    przepisu. Co więcej, gdyby właściciel chciał Ci samochód odebrać siłą, to
    Ty masz prawo wezwać policję.

    > 5. Czy moge doliczyc np. koszty parkowania na mojej posesji do kosztow
    > calkowitych ?

    Nie wiem. Zdania są podzielone. Generalnie ja osobiście skłaniam się do
    poglądu, że nie możesz chyba że jesteś w stanie dowieść, że z tego tytułu
    poniosłeś jakieś straty. Wówczas możesz żądać naprawienia tych strat, ale
    nie opłaty za przechowanie.

    Tym nie mniej spotkałem się z przeciwnym zdaniem na ten temat najczęściej
    opierającymi się na poglądzie, że po przedstawieniu do dyspozycji klienta
    naprawionego samochodu warsztat nie jest warsztatem a parkingiem, a
    nigdzie nie jest napisane, że usługa ta ma być darmowa. Niektóre firmy w
    zamówieniu umieszczają klauzulę, że na przykład po 7-miu dniach doliczają
    za przechowanie no i wówczas moim zdaniem sprawa jest jasna, o ile klient
    na to wyrazi zgodę.

    > 6. Czy po jakims czasie np 2 lata moge nabyc prawo wlasnosci do tego
    > samochochodu i sprzedac go na wlasna reke a poniesione koszty rozliczyc?

    Nie możesz. Co więcej z upływem 2 lat od chwili gdy powinieneś wydać ten
    samochód przedawni się Twoje roszczenie o zapłatę, co wynika z art. 646
    kodeksu cywilnego, który mówi, że "roszczenia wynikające z umowy o dzieło
    przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli
    dzieło nie zostało oddane - od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy
    miało być oddane."

    * * *

    No i teraz zastanawiam się jakie jest rozwiązanie tego problemu. Moim
    zdaniem nie masz wyjścia i jeśli nie będzie możliwości skontaktowania się
    z tym właścicielem, to musisz go pozwać do sądu. Dopiero sąd zasądzi na
    Twoją rzecz wynagrodzenie za usługę i jako przedmiot zaspokojenia wskażesz
    ten samochód. Komornik samochód zajmie i go sprzeda. Ty wówczas dostaniesz
    nie tylko wynagrodzenie za usługę powiększone o odsetki ustawowe, ale i
    odzyskasz koszty całej tej procedury. Ważnym jest, byś pozew złożył przed
    upływem tych 2 lat, bowiem po tym terminie Twoje możliwości są bardzo
    ograniczone.

    Poważny problem upatruję w tym, że możesz nie posiadać umowy Was wiążącej,
    bo w praktyce w warsztatach mało kto bodaj zamówienie pisze. Ale nie mam
    pomysłu jak ten problem przeskoczyć. Jeśli do zawarcia umowy doszło w II
    połowie 2003 roku, to ewentualnie można przyjąć, ze to umowa ustna. Tylko
    pozostanie to jakoś udowodnić. Wcześniej był przepis mówiący o
    konieczności zawierania na piśmie umów powyżej 2.000 zł i sąd dowodu ze
    świadków nie dopuści.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1